Irlandzkie ciasto bakaliowe, czyli Irish Boiled Fruit Cake

fc-009a

Najbardziej znanym fruit cake jest oczywiście ciasto świąteczne, które przyrządzić można w ten sposób jak prezentowane, ale należy dodać znacznie więcej bakalii, w tym suszone wiśnie i migdały, kandyzowane skórki cytrusów oraz alkohol, po prawdzie całkiem sporo alkoholu. Ilość dodatków decyduje o stopniu wytworności tego ciasta; w tych świątecznych czasami trudno wyczuć mąkę, bo ilość orzechów i suszonych owoców bywa zawrotna. Innym podobnym wypiekiem jest barmbrack – ciasto na Halloween, które w tradycyjnej wersji jest słodkim chlebem, a we współczesnej czymś na pograniczu biszkoptu.

Są różne metody pieczenia tego ciasta, wersja z gotowaniem bakalii w mleku jest tylko jedną z nich. Mnie jednak ta metoda bardzo się podoba, bo aromat unoszący się z rondla błyskawicznie wypełnia kuchnię. Do tego ciasta, podobnie jak do świątecznego piernika, najchętniej używam przyprawy do wina Schwartza. Nie jest to reklama, po prostu akurat ta kombinacja bardzo mi pasuje, choć odkryłam to przypadkowo. Kiedyś zabrakło mi przyprawy do piernika i zastąpiłam ją właśnie tą do wina, choć nie byłam pewna efektu, bo nie zawiera ona cynamonu. Okazała się niezmiernie dobrym wyborem i od tego czasu właściwie używam jej zawsze.

A ciasto? Moja rodzina je uwielbia. Jest dość szybkie w przygotowaniu, tylko długo siedzi w piekarniku. Jednak, gdy za oknem wieje i leje, nie spieszno nam wystawiać nos za drzwi. To idealny czas, by pokręcić się koło piekarnika, przy którym jest rozkosznie ciepło i do tego tak pięknie pachnie. Ciasto po upieczeniu i wystudzeniu można zawinąć w papier i zamknąć w szczelnym pojemniku, pozostanie świeże przez kilka dni. U nas znika bardzo szybko, gdy rozsiądziemy się na kanapie, wyciągniemy stopy w stronę buzującej kozy, a Króliczka „umila” nam wieczór, ćwicząc „Mary had a Little Lamb” na tin whistle, czyli popularnym onegdaj także w Polsce flażolecie.

fc-008

fc-007

IRISH BOILED FRUIT CAKE

  • 280 g suszonych rodzynek, koryntek i sułtanek
  • 40 g orzechów włoskich (z grubsza posiekanych)
  • 150 g cukru demerara
  • 115 g masła (oraz odrobina do natłuszczenia formy)
  • 1 łyżeczka przyprawy do piernika lub grzanego wina
  • 1 łyżeczka mielonego imbiru
  • ½ łyżeczki sody oczyszczonej
  • 225 ml mleka
  • 225 g mąki samorosnącej (self-raising flour)
  • 2 duże jajka, rozbełtane

Suszone owoce, posiekane orzechy, cukier, masło pokrojone w kostkę, przyprawy oraz sodę wsypujemy do dużego rondla i zalewamy mlekiem. Rondel powinien być przynajmniej 2 ½ – 3-litrowy, żeby piana nie wykipiała. Wszystkie składniki dokładnie mieszamy, stawiamy na średnim ogniu i doprowadzamy do wrzenia, cały czas mieszając. Zmniejszamy ogień i gotujemy 5 minut, co jakiś czas mieszając. Zdejmujemy z ognia i odstawiamy do ostygnięcia na 30 minut.

W międzyczasie nagrzewamy piekarnik do 160°C z termoobiegiem. Natłuszczamy formę masłem i wykładamy papierem do pieczenia. Użyłam 24-cm tortownicy, ale mniejsza lepiej się sprawdzi (ciasto będzie wyższe).

Do mleka z bakaliami wsypujemy przesianą mąkę i dodajemy rozbełtane jajka. Mieszamy wszystkie składniki, przelewamy do przygotowanej formy, wyrównujemy wierzch i wstawiamy do nagrzanego piekarnika.

Pieczemy przez 30 minut, po czym zmniejszamy temperaturę do 140°C i pieczemy dalsze 90 minut (do suchego patyczka). Po upieczeniu odstawiamy na 10 minut, po czym wyjmujemy i studzimy na kratce.

przepis wg The Complete Irish Pub Cookbook z moimi niewielkimi zmianami

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s