Wrapy z kurczakiem i sałatką coleslaw

Sałatka coleslaw jest tak tutaj popularna, że można by pomyśleć, iż to narodowe danie wyspiarzy. Mało kto wie, że nazwa pochodzi z Niderlandów, zaś praprzodka tego prostego dania trudno jednoznacznie wskazać, gdyż kapusta jest uprawiana od czasów antycznych. Współczesna wersja narodziła wtedy, kiedy majonez na dobre rozsiadł się na europejskich stołach, czyli gdzieś w połowie... Continue Reading →

Wrapy z dipem łososiowym

Wrapy piątkowe, czyli rybne. Właściwie to warzywne, ale z dipem z łososiem z puszki. O różowym i czerwonym łososiu pisałam już dawno, dawno i to, o ironio!, również przy okazji wrapów z pastą rybną. Jakoś o tym zapomniałam i dzięki temu wyczarowałam nieco inne smarowidło z gorbuszy, czyli z różowego łososia. Oba przepisy są równie... Continue Reading →

Wrapy z kurczakiem, czarną fasolą i awokado

Zawijańce z tortilli to jedno z ulubionych dań naszej Króliczki. Podobnie jak z zupami, tak samo przy wrapach nie pyta z czego to zrobione, ciesząc się samym daniem i ufnie wierząc, że nie może wyjść kiepskie. Tym razem postawiłam na wrapy inspirowane kuchnią meksykańską przefiltrowaną przez wyspiarski smak. Jest kukurydza, czarna fasola i awokado, ale... Continue Reading →

Burgery z łososia i krewetek

Lato od innych pór roku zdecydowanie wyróżnia się pod względem ilości posiłków spożywanych na zewnątrz. Od delektowania się poranną kawą na tarasie, przez lunch jedzony w knajpianym ogródku, po popołudniowy piknik w szczerym polu. Lody na plaży, gofry na deptaku i grillowanie na działce. Wata cukrowa w parku, batony czekoladowe w trakcie górskich wędrówek czy... Continue Reading →

Bacon jam, czyli amerykański „dżem z boczku”

Kiedyś w telewizji ktoś rzucił uwagę, że w Stanach Zjednoczonych cukier dodawany jest do absolutnie wszystkiego, a prezentowany dziś przeze mnie amerykański wynalazek zdaje się tę regułę potwierdzać. Bo czy ktoś inny wpadłby na pomysł mięsnego dżemu? Bacon jam używany jest po drugiej stronie Atlantyku do przeróżnych dań. Świeżo zrobiony ma konsystencję relishu, więc polewa... Continue Reading →

Zupa z pieczonych marchewek z grzankami

Kiedyś już wspominałam, że pod postacią zblendowanej zupy moje pociechy zjedzą każdą ilość warzyw, więc często sięgam po ten trick, by ich dieta była bogatsza w warzywa. Jakoś trzeba sobie radzić, żeby uzyskać wzorcowe 5 porcji warzyw (i ewentualnie owoców) na dobę. Choć zupy-krem nie są idealnym rozwiązaniem (gryzienie jest ważnym ćwiczeniem, ponieważ sprawia, że... Continue Reading →

Ciabatta z pieczoną jagnięciną i tzatziki

Uwielbiam wolno pieczony udziec jagnięcy, choć lata temu zarzekałam się, że za nic w świecie nie zjem małej, puchatej owieczki, która dopiero co radośnie pobekiwała na pastwisku. Taki lukrowany obrazek jagniątek nijak ma się do rzeczywistości, bo jak najbardziej żywe osobniki na okolicznych wygonach wcale tak radośnie nie pobekują, ba, właściwie to prawie wcale nie... Continue Reading →

Pasta z wędzonej makreli po irlandzku

Przyznam sie Wam, że niespacjalnie często robię pasty do pieczywa. Co prawda ostatnio pochwaliłam się czekoladowym smarowidłem, ale to zupełny zbieg okoliczności. Zazwyczaj chleb smaruję masłem – i tu mogę Wam zdradzić, że taki świeży chleb z chrupiącą skórką posmarowany prawdziwym masłem to moja ulubiona przekąska. Czasami, kiedy mam pod ręką mój ulubiony miód spadziowy,... Continue Reading →

Bajgle z pesto i awokado

Króliczka przyniosła wczoraj ze szkoły zawiadomienie, że będą mieli 16-dniowy trening jedzenia warzyw i owoców. Codziennie będą dostawać jakiś owoc oraz porcję warzyw, co ma pomóc przekonać dzieci do jedzenia zieleniny. Według statystyk większość dzieci nie dostaje 5-a-day, czyli pięciu porcji warzyw/owoców dziennie, jak zalecają dietetycy i lekarze. Dziecko moje najbardziej podekscytowane było zapowiedzią, że... Continue Reading →

Create a website or blog at WordPress.com

Up ↑

%d bloggers like this: