Jagnięcina po marokańsku

Są takie soboty, że muszę wybrać się do miasta, czego z całego serca nie lubię. Tłumy zakupowiczów, zapchane parkingi i ten unoszący w całym centrum popiątkowy smród. Niestety wizyty w mieście są nieuniknione, gdyż trudno kupić np. buty bez przymierzania, szczególnie dzieciom, których kształt i rozmiar stopy szybko się zmienia. Ponieważ tutejszy transport publiczny jest... Continue Reading →

Advertisements

Aromatyczna zupa z jagnięciny z ciecierzycą i zieloną soczewicą

Listopad zrobił nam się tak ciepły, że za oknem lata robactwa tyle, ile w letnie, słoneczne wieczory. Aż strach otworzyć okno, że to wszystko zapragnie wlecieć do domu i zostać z nami na dłużej. Po wielu bezchmurnych dniach, ten tydzień przywitał nas sztormową pogodą, silnym wiatrem i intensywnym deszczem. A temperatura zaskakuje mnie każdego dnia,... Continue Reading →

Ciabatta z pieczoną jagnięciną i tzatziki

Uwielbiam wolno pieczony udziec jagnięcy, choć lata temu zarzekałam się, że za nic w świecie nie zjem małej, puchatej owieczki, która dopiero co radośnie pobekiwała na pastwisku. Taki lukrowany obrazek jagniątek nijak ma się do rzeczywistości, bo jak najbardziej żywe osobniki na okolicznych wygonach wcale tak radośnie nie pobekują, ba, właściwie to prawie wcale nie... Continue Reading →

Comber jagnięcy w cieście francuskim

W czasie przerwy świątecznej blog zalała taka ilość spamu, że zamiast pisać o tym, co dobrego było u nas na niedzielnym obiedzie, zajmuję się blokowaniem intruzów. Niestety przez ten wysyp zainteresowania jakiegoś nawiedzonego spamera, prawdopodobnie mieszkającego w Rosji, sprawił, że filtr zaczął blokować wszystko, co przychodziło. Także stali czytelnicy bloga trafili na listę podejrzanych, o... Continue Reading →

Scotch broth – szkocki rosół z jagnięciną

O ile kuchnia angielska ma opinię okropnej, o tyle kuchnia szkocka uchodzi za niemożliwą do przełknięcia. Jej synonimem w wyobrażeniu większości jest haggis – owczy żołądek wypełniony podrobami z cebulą, mąką owsianą, tłuszczem i ziołami. Czy rzeczywiście jest taka upiorna? Pisałam niedawno o szkockich wędzonych śledziach – kippers, które są bardzo dobre. Dziś mam broth... Continue Reading →

Kotlety jagnięce z marchewkami w klonowym karmelu

Jak marchewka wygląda, każdy widzi... Wiedzieliście, że marchewki w zależności od odmiany mogą być nie tylko pomarańczowe, ale także białe, żółte lub fioletowe?! Człowiek uczy się całe życie. O tym, że marchewka może wywoływać jakiekolwiek emocje, dowiedziałam się od innych mam, a sprawa dotyczy zagadnienia, czy na pierwszy stały posiłek dziecka wybrać marchew świeżą czy... Continue Reading →

Czerwone curry z jagnięciny

Nazbierało mi się sporo egzotycznych produktów – sos rybny, pasty curry, ocet ryżowy, makarony soba i udon, puszki mleka kokosowego, pędów bambusa, kasztanów wodnych i kiełków fasoli mung, ryże przeróżne – i teraz muszę to wszystko zużyć... Wyglada na to, że sezon azjatycki jeszcze trochę tutaj potrwa. Bardzo lubię kuchnię Dalekiego Wschodu w wydaniu fusion,... Continue Reading →

Udziec jagnięcy w czerwonym winie (wolno pieczony)

Jak uczcić urodziny Męża? Solidną porcją mięsa! Udziec jagnięcy robi wrażenie, ale przygotowanie go jest wyjątkowo proste i nie zajmuje wiele czasu. Właściwie piecze się sam, bo nie trzeba go podlewać, obracać, zmieniać temperatury. Im dłużej będzie się piekł – a właściwie piekł, dusił i gotował równocześnie – tym bardziej będzie się rozpływał w ustach.... Continue Reading →

Curry z jagnięciny

Każda pora roku ma taki charakterystyczny obrazek, który powtórzono już tysiące razy w najróżniejszych odmianach, że wydaje się być konieczny dla zaistnienia kolejnego sezonu. I tak zimowy obrazek to zabawy na śniegu, z obowiązkowym lepieniem bałwana, wiosna to piknik i prace w ogródku, jak lato to musi być odpoczynek nad morzem, a jesień to niekończące... Continue Reading →

Create a website or blog at WordPress.com

Up ↑

%d bloggers like this: