Apfelkuchen, czyli jabłecznik po niemiecku

Nie można rozpocząć jesieni bez solidnej szarlotki. Już dawno wpadł mi w oko niemiecki jabłecznik, w którym jabłka są jedynie przekrojone na połówki i ponacinane jak szwedzkie ziemniaki hasselback, które właśnie ze względu na oryginalny wygląd zrobiły międzynarodową karierę. W takim najbardziej podstawowym przepisie na Apfelkuchen ze Szwabii spód z kruchego ciasta wypełniają szczelnie jabłka,... Continue Reading →

Migdałowa tarta z brzoskwiniami

Bardzo lubię czytać biografie i autobiografie. Poziom tego rodzaju literatury bywa bardzo różny, a i nie każdy, kogo życie z pozoru wydawało się interesujące, rzeczywiście takie było. Często właśnie niepozorne postaci mają więcej do opowiedzenia niż osoby z pierwszych stron gazet. Znalazłam niedawno w naszej bibliotecznej skrzynce w parku wspomnienia Seána O’Connora, ojca m.in. pisarza... Continue Reading →

Kiełbaski norymberskie z kapustą

We wrześniu Lidl świętuje Oktoberfest tygodniem alpejskim, co jest okazją, by kupić słynne Nürnberger Rostbratwurst i inne przysmaki spod samiuśkich Alp… Niemieckie wyroby raczej trudno dostać w innych okolicznościach w naszych stronach (poza słonymi paluszkami, preclami i piwem), więc zawsze to atrakcja i pewna odmiana w codziennym menu. Jednak jak to bywa z kiełbasą, często... Continue Reading →

Kotlety schabowe z sosem jabłkowym

Tak jak do jagnięciny Irlandczycy podają sos miętowy, tak do schabu serwowany jest sos jabłkowy. Koniecznie z ulubionej odmiany jabłek na przetwory – Bramley. W najprostszej wersji ten sos składa się… z jabłek i wody, wyrafinowane wersje bywają słodzone miodem, doprawiane cynamonem lub na ostro musztardą, a ich smak podkręcany jest winem lub cydrem. Oczywiście... Continue Reading →

Surówka z kapusty z ziołami

Podczas pobytu w kraju niemal do każdego obiadu mieliśmy zestaw surówek. Standardowy zestaw surówek serwowany w polskich restauracjach, karczmach i barach to surówka z czerwonej kapusty, surówka z białej kapusty i surówka z kiszonej kapusty. Czasami trafiała się też surówka z samej marchwi, ale nie zawsze. Początkowo witałam je z wielkim entuzjazmem, gdyż w Irlandii... Continue Reading →

Strudel gruszkowy z sosem cydrowym

Nie samym chlebem żyje człowiek. Ciastem również nie pogardzi. Takim zawijańcem z gruszkami i bakaliami tym bardziej. Szczególnie, że ciasto filo nie zapycha, więc po pierwszym kawałku ma się ochotę na repetę. Ponieważ okropnie chichotałam przy produkcji sosu, mąż nieco zaniepokojony chodził wokół niego. Próbować, nie próbować? Przyglądał się niepewnie, węsząc jakiś podstęp. Ostatecznie powiedziałam... Continue Reading →

Gulasz w hiszpańskim stylu z boczkiem, chorizo i ciecierzycą

Chyba mogę zacząć mą coroczną serenadę na temat niekończącej się pory deszczowej w Irlandii. Co prawda niedziela była pogodna – udało mi się wysuszyć na dworze pranie i wybrać się z rodziną na długi spacer u podnóża Benbulbena – ale poza nią deszcz wita nas co rano i usypia co wieczór. Ziewam od świtu do... Continue Reading →

Ciasto jabłkowe z orzechami i kremem klonowym

Słucham Khadji Nin na zmianę ze składankami różnych afrykańskich artystów, bo w rytmicznej, ciepłej muzyce Czarnego Lądu jest tyle spokoju, opanowania i radości, które tak potrzebne są w naszych rozedrganych, przesyconych niepokojem i poczuciem absurdu czasach. W międzyczasie staram się okiełznać dziki temperament moich dzieci, które próbują rozsadzić dom dzięki swym niewyczerpanym pokładom energii. Trudno... Continue Reading →

Tarta cytrynowa z bezikami

Kolejne dwa miesiące minęły. Nie spodziewałam się, że stracę zapał do kulinarnych przygód z powodu pandemii, a jednak brak codziennego, żywego kontaktu z ludźmi wytrącił mnie z biegu. Przymusowa samotność odbiła się negatywnie na kreatywności. Gotuję ostatnio głównie potrawy, które moja rodzina lubi najbardziej – wszystkie są na blogu, więc jestem swoim głównym czytelnikiem. A... Continue Reading →

Dziecko w kuchni: Kulki ryżowe nadziewane mozzarellą

Kulki ryżowe to dodatek do obiadu, który uwielbia przygotowywać nasza córka. Nam zostaje już tylko wymyślenie sosu i przyrządzenie zieleniny… Jak to często z dziecięcym gotowaniem bywa, tutaj również więcej sprzątania niż jedzenia, ale czego nie robi się dla własnego dziecka. Tak przyrządzone kulki w zasadzie nie mają żadnego szczególnego smaku, więc pasują do każdego... Continue Reading →

Męskie gotowanie w cieniu Benbulbena: Makaron nerelli z małżami cockles i pomidorami

Witajcie wakacje, żegnaj domowa szkoło! Rok zaliczony, Króliczka dostała promocję do następnej klasy, a ja odzyskałam komputer. Moje biurko nadal okopuje mąż, ale tyle lat obywałam się bez tego mebla, że jakoś przeżyję jeszcze kilka tygodni lub miesięcy – doprawdy trudno zgadywać, kiedy rząd zniesie zalecenie pracy zdalnej wszędzie, gdzie to możliwe. Perspektywa wakacji cieszy... Continue Reading →

Muffiny migdałowe z żurawiną

Miałam upiec dzieciom irlandzki chleb sodowy na maślance, a wyszły muffiny. Maluchy szumiały na podwórku, więc stwierdziłam, że co tam chleb, zrobię jakieś babeczki. Króliczka próbowała wetknąć nos do kuchni, gdy przez okno dojrzała, że się po niej kręcę. Ciekawość pierwszy stopień do piekła powiadają… Za chwilę wparował (pewnie wysłany na przeszpiegi przez siostrę) Chomiczek.... Continue Reading →

Create a website or blog at WordPress.com

Up ↑

%d bloggers like this: