Risotto z szałwią i serem bleu d’Auvergne

Jeśli szukaliście kiedykolwiek sera z błękitną pleśnią, który miałby szerokie zastosowanie w kuchni, to pewnie trafiliście na francuski ser z Owernii zwany bleu d’Auvergne. Nawet bez znajomości francuskiego łatwo zrozumieć, że nazywa się po prostu „niebieski z Owernii”, co zdecydowanie lepiej brzmi w oryginale. Po francusku to właściwie wszystko dobrze brzmi w naszych słowiańskich uszach.... Continue Reading →

Eskalopki jagnięce z buraczkami

Kolejny sztorm za nami... Sztormy były i będą, ale odkąd sprawy klimatu stały się palącym (sic!) problemem, irlandzcy politycy ulubili sobie temat wichur. Informowanie poprzez wszelkie media o sile wiatru stało się znaczącym elementem ich publicznego wizerunku. To oczywiście istotna sprawa, ale smutne, że na niej kończy się aktywność samorządowców. Tematy takie jak brak łóżek... Continue Reading →

Dynie nadziewane po marokańsku

Ciekawa jestem, czy można przeżyć dzień w Irlandii i nie myśleć, nie rozmawiać, nie czytać o pogodzie?! Chyba tylko jeśli człowiek zamknie się na 4 spusty i zapadnie w dłuuugi sen. Dziś we wszystkich mediach straszą nas kolejnym sztormem, więc plan przespania całej niedzieli zaczyna nabierać realnych kształtów... Ale zanim będzie chciało nas zdmuchnąć z... Continue Reading →

Minestrone z dynią i kaszą frikeh

Szczęśliwcy w kraju znaleźli dziś w kapciach lub pod poduszką prezenty od Mikołaja, a nam przyjdzie poczekać na jego wizytę do Bożego Narodzenia. Ale to nic, bo tak jak pisałam upiekłam nam żurawinowy crumble, więc wieczorem wyciągnę się w pidżamie na kanapie z kieliszkiem czerwonego wina i spałaszuję moją porcję deseru z dużą gałką lodów... Continue Reading →

“Magiczne Święta u stóp Benbulbena”

Już od dawna nosiłam się z zebraniem świątecznych przepisów w jednym miejscu, ale nie mogłam się zdecydować w jakiej formie to zrobić. Czy stworzyć osobny post na blogu? Czy może dołożyć podstronę? A może wyjść poza schemat bloga? Koniec końców wybrałam tę ostatnią możliwość. Było to dla mnie małe wyzwanie, ponieważ od początku do końca... Continue Reading →

Jak zrobić marokańską przyprawę ras el hanout?

Chciałam zrobić dynię nadziewaną mięsem, ale korciło mnie, by zamiast zwyczajowego zestawu z chorizo (kto tu bywa częściej, wie jak bardzo lubię tę hiszpańską kiełbasę) zrobić coś bardziej oryginalnego. Wpadł mi w ręce przepis na dynię po marokańsku. I już miałam sięgać po nóż, gdy doczytałam, że do tego dania potrzeba przyprawy ras el hanout...... Continue Reading →

Szybka pomidorowa z fasolą i chorizo

Widzieliście kiedyś czyszczenie komina przy pomocy wiertarki? Ja właśnie dziś poznałam tajniki czyszczenia komina od dołu, czyli bez wchodzenia na dach. Po usunięciu spoiwa łączącego kozę z rurą odprowadzająca dym, demontuje się piecyk, po czym przez otwór wsuwa się drucianą szczotkę przymocowaną do elastycznego pręta. Wkręca się ją wiertarką w górę komina i stopniowo dodaje... Continue Reading →

Wrapy z kurczakiem i sałatką coleslaw

Sałatka coleslaw jest tak tutaj popularna, że można by pomyśleć, iż to narodowe danie wyspiarzy. Mało kto wie, że nazwa pochodzi z Niderlandów, zaś praprzodka tego prostego dania trudno jednoznacznie wskazać, gdyż kapusta jest uprawiana od czasów antycznych. Współczesna wersja narodziła wtedy, kiedy majonez na dobre rozsiadł się na europejskich stołach, czyli gdzieś w połowie... Continue Reading →

Muszle zapiekane z grzybami

Nasze pociechy dostały od dziadka karty do gry. Nie jakiegoś Piotrusia, ale najprawdziwsze karty do dorosłych gier. Karty zostały wybrane w celu edukacyjnym – zamiast klasycznych wizerunków na każdej znajduje się podobizna jednego z dziko żyjących w Polsce zwierząt. A do kart dołączono książeczkę z opisem poszczególnych gatunków. Fauna tylko do pewnego stopnia zainteresowała maluchy,... Continue Reading →

Create a website or blog at WordPress.com

Up ↑

%d bloggers like this: