Wrapy z dipem łososiowym

Wrapy piątkowe, czyli rybne. Właściwie to warzywne, ale z dipem z łososiem z puszki. O różowym i czerwonym łososiu pisałam już dawno, dawno i to, o ironio!, również przy okazji wrapów z pastą rybną. Jakoś o tym zapomniałam i dzięki temu wyczarowałam nieco inne smarowidło z gorbuszy, czyli z różowego łososia. Oba przepisy są równie... Continue Reading →

Klopsiki z tuńczyka dla dzieci

Moje pociechy niedawno zadały mi ciekawe pytanie. Dlaczego w restauracjach mają specjalny jadłospis dla dzieci, a w domu dzieci muszą jeść to, co dorośli? Uczciwie im wyznałam, że u nas w domu dzieci jedzą z nami to samo, co my, ale jest wiele rodzin, gdzie dzieciom podaje co innego wcześniej, a mama z tatą jedzą... Continue Reading →

Burgery z łososia i krewetek

Lato od innych pór roku zdecydowanie wyróżnia się pod względem ilości posiłków spożywanych na zewnątrz. Od delektowania się poranną kawą na tarasie, przez lunch jedzony w knajpianym ogródku, po popołudniowy piknik w szczerym polu. Lody na plaży, gofry na deptaku i grillowanie na działce. Wata cukrowa w parku, batony czekoladowe w trakcie górskich wędrówek czy... Continue Reading →

Risotto z wędzonym łososiem

Od czasu zimowych wakacji we Włoszech nasze młodsze dziecko stało się italofilem. Piccolo bambino, jak sam o sobie mówi, zje wszystko, jeśli dowie się, że to włoski specjał. Drenuje nasz budżet, opychając się prosciutto i parmezanem, a każdy obiad zaczyna pytaniem o proweniencję serwowanego mu dania. Dochodzi w tym do takich absurdów, do jakich tylko... Continue Reading →

Włoska zapiekanka makaronowa z łososiem i brokułami

Nad Atlantykiem nadal wiecej deszczu niż słońca i zaczyna mnie to martwić. Obawiam się, że może rzeczywiście w tym roku lata już nie będzie. A zamierzamy spędzić całe wakacje na miejscu. Staram się korzystać z każdych 5 minut słońca i gdy tylko się przejaśnia, wyciągam Chomiczka na dwór, choć on akurat wcale nie pała chęcią... Continue Reading →

Kuchnia dla zabieganych: Dorsz z salsą z mango, awokado i pomidorków koktajlowych

Nad Atlantykiem pada trzeci dzień z rzędu non stop. Nie są to zwykłe, przelotne deszczyki, ale po prostu niezbyt obfite oberwanie chmury, które zdaje się nie mieć końca. Jest szaro, ciemno i sennie, a tu długi weekend czerwcowy (mamy wolny poniedziałek w Irlandii) za pasem. A prognoza pogody na najbliższe 10 dni nie przewiduje za... Continue Reading →

Gnocchi zapiekane z sosem puttanesca

Dzieci są takie szczere… Ile razy zachwycaliśmy się prostolijnością, naiwnością i tą rozbrajającą szczerością naszych pociech! A ile razy chcieliśmy się zapaść pod ziemię ze wstydu lub zażenowania, gdy nasze dziecko wypaliło coś, co ukazało nam nas, dorosłych w krzywym zwierciadle. W takich chwilach dostrzegliśmy w tej karykaturze swoje wady, które wydaje nam się, że... Continue Reading →

Linguine z oliwkami, kaparami i anchois

Jeżeli przed umyciem garnka wycieracie resztki sosu kawałkiem chleba, to znaczy, że był on naprawdę dobry. W przypadku tego sosu (Włosi nazywają go sugo alla puttanesca) było jeszcze poważniej. Z chlebem wyjadłam ostatnią porcję, choć miałam ją zostawić mężowi, który po pracy pojechał na basen. Rozumiem po kryjomu przed dziećmi wykradać z szafki wafelki w czekoladzie,... Continue Reading →

Morszczuk zapiekany z oliwkami

Ryba w piątek to nie tylko postna tradycja katolików. Moim zdaniem to przede wszystkim dobry nawyk, ponieważ dietetycy i lekarze cały czas przypominają, że nie samym kurczakiem żyje człowiek. Mimo to ryby wciąż cieszą się dużo mniejszą popularnością od drobiu, wieprzowiny czy wołowiny... Za stosunkowo niskim statystycznym spożyciem stoi wiele czynników. Przede wszystkim nie wszędzie... Continue Reading →

Create a website or blog at WordPress.com

Up ↑

%d bloggers like this: