Kompot z rabarbaru

Gdy dziś usłyszałam w radiu, że premier Irlandii ogłosił przedłużenie restrykcji do 5 maja, miałam ochotę rzucić w crocsem w gadające pudło. Wszystkim nam zaczyna brakować wolności, a przymusowy pobyt w domu w towarzystwie nawet najukochańszych, najbliższych osób jest po pewnym czasie wyzwaniem. Nie tylko nam dorosłym dokuczają ograniczenia, ale przede wszystkim dzieci pomału dochodzą... Continue Reading →

Aromatyczny jabłecznik zimowy

Ubieranie choinki to wydarzenie, które kochają chyba wszystkie dzieci. Dla moich milusińskich to znak, że wreszcie i pod naszą strzechę dotarły święta. Już na początku grudnia pojawił się stroik adwentowy, później zawisły girlandy, a ten weekend upłynął pod znakiem strojenia drzewka. Żywa choinka jest corocznym prezentem dla mnie i chociaż nie jest to tania opcja,... Continue Reading →

Tradycyjny sposób na kaszel: wywar z mchu irlandzkiego

W ubiegłym tygodniu miałam okazję uczestniczyć w spotkaniu promocyjnym najnowszej książki dr Prannie Rhatigan Irish Christmas Seaweed Kitchen. Świąteczne wydanie kuchni pełnej wodorostów to naprawdę unikatowa i oryginalna pozycja. Pięknie wydana, opatrzona wieloma komentarzami i pełna uroczych zdjęć stanowi idealny prezent pod choinkę. Zawiera ponad 50 niezwykłych przepisów – w przeważającej większości autorskich. Pozostałych kilka... Continue Reading →

Lemoniada z kiwi

Leniwe popołudnie. Książka, leżak i lemoniada. Rozkoszne sam na sam – cytując Kasię Nosowską. Cisza i ja, gdy dzieci znikają za drzwiami z mężem. Każdy ma potrzebę czasu tylko dla siebie. Wyciszenia, oderwania od codziennych spraw, zostania na chwilę sam na sam ze sobą. To nie egoizm, to ratunek dla własnego zdrowia... Każdemu z nas... Continue Reading →

Lemoniada rabarbarowo-truskawkowa

Lody i lemoniada – to moi letni ulubieńcy. Gdybym miała czekać na lato w Irlandii, żeby się nimi delektować, prawdopodobnie raczyłabym się nimi raz na 10 lat. Cóż, taki kraj, taka aura... Irlandczycy ledwo zobaczą słońce na niebie, wyjmują letnie ubrania, zakładają okulary przeciwsłoneczne i dziarsko paradują w sandałach. Osobiście z tego zestawu biorę tylko... Continue Reading →

Napój pomarańczowy z imbirem

Powszechnie uważa się, że nic tak nie chroni przed przeziębieniem i nie skraca czasu infekcji jak witamina C. Co prawda badania potwierdziły to tylko w przypadku narciarzy, maratończyków i żołnierzy stacjonujących w północnych rejonach Ameryki Północnej, ale skoro kuracja jest tania i nie ma skutków ubocznych, warto wypróbować ją na sobie, żeby sprawdzić, czy nasz... Continue Reading →

Woda truskawkowa z bazylią

Nigdy nie kazano pić mi wody w dzieciństwie. Może w najwcześniejszym, bo odkąd pamiętam zawsze była herbata. Latem kompot. Trafiała się cola, oranżada, lemoniada oraz wszelkie napoje, których składu wolałabym nigdy nie poznać, ale wody nigdy nie dostawałam. Nikt mnie nie nauczył pić wody. O zdrowotnych właściwościach picia wody dowiedziałam się dopiero pod koniec szkoły... Continue Reading →

Lemoniada grejpfrutowa

Kiedy nad atlantyckie wybrzeże Irlandii dociera fala upałów i temperatura na zewnątrz przekracza 20°C... Przyzwyczaiłam się, chociaż 10 lat temu nie wierzyłam, że można się przyzwyczaić do irlandzkich temperatur. Dzisiaj chyba nie przeżyłabym polskiego lata z temperaturami szybującymi ponad trzydziestą kreską na skali termometru. Po pierwszym lecie spędzonym na zielonej wyspie spakowałam wszystkie sandałki i... Continue Reading →

Biała czekolada na gorąco

Gdzie ta obiecana śnieżyca? Pytam się łaskawie, gdzie jest ta straszna śnieżyca, o której alarmowały wszystkie lokalne stacje radiowe, gazety, urzędy i przedstawiciele władz hrabstwa, a której tylko nie zapowiadano w prognozach pogody. To była najciekawsza burza śnieżna w moich stronach. O tym, że ma szaleć śnieżyca, dowiedziałam się z wpisu pani burmistrz na facebooku,... Continue Reading →

Create a website or blog at WordPress.com

Up ↑

%d bloggers like this: