Gulasz z chorizo i kapustą

Irlandzka pogoda jest niezawodna i na deszcz zawsze trzeba być przygotowanym. Choć akurat teraz na opady nie narzekam, bo trochę deszczu potrzeba, żeby zielona wyspa była naprawdę zielona i nie zamieniła się w żółtawą krainę suchych traw. A lekkie załamanie pogody to przyzwolenie na treściwszy obiad. Potrawa dziś prezentowana to danie gdzieś pomiędzy solidną zupą... Continue Reading →

Advertisements

Bacon jam, czyli amerykański „dżem z boczku”

Kiedyś w telewizji ktoś rzucił uwagę, że w Stanach Zjednoczonych cukier dodawany jest do absolutnie wszystkiego, a prezentowany dziś przeze mnie amerykański wynalazek zdaje się tę regułę potwierdzać. Bo czy ktoś inny wpadłby na pomysł mięsnego dżemu? Bacon jam używany jest po drugiej stronie Atlantyku do przeróżnych dań. Świeżo zrobiony ma konsystencję relishu, więc polewa... Continue Reading →

Kotlety wieprzowe z rabarbarem

Rabarbar najczęściej używamy w kuchni jak… owoc, choć technicznie rzecz ujmując jest warzywem. Nawet w sklepowej samoobsługowej kasie próżno szukać go w katalogu warzyw, a przecież nawet największy laik kulinarny nie dostrzeże w łodydze owocu. Traktowanie jak cytrynę czy malinę rabarbar zawdzięcza swojemu charakterystycznemu, kwaskowato-słodkiemu smakowi. Im bardziej czerwony, tym mniej kwaśny, o czym warto... Continue Reading →

Zupa z pieczonych marchewek z grzankami

Kiedyś już wspominałam, że pod postacią zblendowanej zupy moje pociechy zjedzą każdą ilość warzyw, więc często sięgam po ten trick, by ich dieta była bogatsza w warzywa. Jakoś trzeba sobie radzić, żeby uzyskać wzorcowe 5 porcji warzyw (i ewentualnie owoców) na dobę. Choć zupy-krem nie są idealnym rozwiązaniem (gryzienie jest ważnym ćwiczeniem, ponieważ sprawia, że... Continue Reading →

Żurek z białą kiełbasą

Co roku na Wielkanoc gotuję dla spragnionych polskich smaków najbliższych żur po staropolsku z prawdziwkami. Różni się on przede wszystkim kolorem, gdyż grzyby nadają mu barwę intensywnie brązową. Także w smaku bardzo się wyróżniają, choć wbrew pozorom nie dominują. Gotuję go zazwyczaj na surowym boczku, a aromatu wędzonki udziela mu dobra kiełbasa. I co znamienne... Continue Reading →

Polędwiczki stir-fry z limonką i nerkowcami

Pospiesznie informuję, że przeżyliśmy atak zimy. Podobnie jak upał w trakcie irlandzkiego lata, tak i mróz w trakcie zimy trwa tutaj zaledwie kilka dni. Wystarczająco długo, by zapowiadający zmianę pogody wiatr pozrywał linie wysokiego napięcia i zostawił połowę hrabstwa bez prądu w sobotni wieczór. Potem jeszcze śnieżna niespodzianka. Co prawda we wsi białego puchu nie... Continue Reading →

Bigos

W kociołkach bigos grzano; w słowach wydać trudno Bigosu smak przedziwny, kolor i woń cudną; Słów tylko brzęk usłyszy i rymów porządek, Ale treści ich miejski nie pojmie żołądek. Aby cenić litewskie pieśni i potrawy, Trzeba mieć zdrowie, na wsi żyć, wracać z obławy. Przecież i bez tych przypraw potrawą nie lada Jest bigos, bo... Continue Reading →

Kolejowe curry z mięsem mielonym

Railway curry – tak czasami nazywa się niewyszukaną potrawkę curry a nazwa pochodzi z czasów kolonialnych. Oryginalnie danie było przyrządzane z baraniny, ale przeszczepione na kontyntent europejski doczekało się wersji z kurczakiem, wołowiną i z wieprzowiną. Jedna z anegdot opowiada o pracujących w kolejowej kuchni Hindusach, którzy po obsłużeniu podróżujących zamożnych Brytyjczyków, przygotowywali dla siebie... Continue Reading →

Jesienna zupa wiejska z soczewicą

Oj, zrobiło się bardzo jesiennie nad Atlantykiem. Pogoda w kratkę, raz słońce, raz deszcz, raz cisza, raz sztorm łamiący drzewa jak zapałki. Wieczorami w kozie już buzuje ogień, dzieci pozabierały koce do łóżek, a ja – zmarzluch nad zmarzluchami – śpię w puchatych skarpetkach a siadając do komputera, otulam się bluzą podprowadzoną z mężowskiej szafy.... Continue Reading →

Create a website or blog at WordPress.com

Up ↑

%d bloggers like this: