Gulasz czosnkowy z kapustą, fasolą i ziołową kiełbasą

gulasz czosnkowy 025

Zachciało mi się gulaszu, w którym byłoby więcej warzyw niż mięsa. Właściwie mógł to być bezmięsny gulasz, ale mój mięsożerca nie byłby zbytnio szczęśliwy. O męża trzeba dbać, bo głodny jest zmierzły. Dodałam do gulaszu irlandzkie kiełbaski, których nie znoszę, mogę się więc pogłaskać, jaka to dobra jestem. Continue reading

Advertisements

Boczek pieczony w sosie BBQ

pork belly 21

– Zobacz, co kupiłem! Pork belly! Zrobisz coś dobrego z tego na obiad?!

Mój łowca, zdobywca, jaskiniowec jednym słowem, uwielbia wrócić do domu z dłońmi pełnymi „upolowanego” mięsiwa, by dać mi okazję do wykazania się kulinarnie. – Będziesz miała o czym pisać na blogu! – dodaje z rozbrajającym uśmiechem. Continue reading

Polędwiczki wieprzowe z kurkami w sosie śmietanowym

kurki 23

Zawsze deklaruję wielką niechęć do polskich sklepów spożywczych w Irlandii ze względu na drożyznę, źle przechowywane (i transportowane) produkty, króciutki okres przydatności wielu towarów, niesympatyczną obsługę, brud (porównywalny do tego w Tesco w Sligo) itp. Odwiedzam je dokładnie dwa razy w roku – na Boże Narodzenie i na Wielkanoc, bo święta potrzebują polskich smaków. Kupuję kiełbasę, grzyby, chrzan, dobry zakwas na żur, karpia, palemki i zapas pewnego kosmetyku. Ale to nieprawda, że resztę roku obywam się bez polskich produtów – część jest dostępna w rodzimych sklepach, a resztę kupuje mąż, który jak raz w tygodniu nie zajrzy do „Poloneza”, jest głęboko nieszczęśliwy. Wtedy przynosi mi słoik majonezu, zieloną herbatę Herbapolu, cząber i lubczyk, frankfurterki i swojską, kasze i drobne makarony. W tym tygodniu przywiózł mi pudełko kurek! Continue reading

Schabowe smażone z dynią i szalotkami

schabowe z dynia 21

W ten weekend była moja kolej wybierania filmu do wspólnego oglądania. Troskliwy mąż tylko zaznaczył, żeby nie był to film romantyczny, bo oglądamy bez przytulania z powodu mojego przeziebięnia. Przecież jak on zachoruje, to kto będzie się mną opiekował… Wybrałam dramat i to był dopiero dramat dla mojego męża…

Continue reading

Lasagne z groszkiem, brokułem i pesto

lazania 024

Moja rodzina ogłosiła to danie najlepszą lazanią, jaką kiedykolwiek podałam. Zachwytom nie było końca, a każdy dopytywał, dlaczego nigdy wcześniej takiej nie robiłam. Nie robiłam, bo trochę zabawy przy tym daniu jednak jest – zaczynając od wyciskania mięsa, potem idąc przez smażenie, blanszowanie, opiekanie, mieszanie i składanie w jedną całość. Na końcu ktoś musi to wszystko pozmywać, bo mała zmywarka takiej ilości misek i naczyń nie zmieści. Przy dwójce bardzo absorbujących dzieci wolę jednak dania w stylu pokrój wszystko, wrzuć do gara i duś 2 godziny. Przy ładnej pogodzie mogę jednak wystawić maluchy na podwórko i pilnować je przez kuchenne okno, przy okazji brudząc stos garów i przyrządzając obiad nad obiady.

W podanym przepisie są kulki z wieprzowych kiełbasek, ale bez szkody dla dania można je pominąć i zrobić jarską lazanię. Moim zdanie są zupełnie zbędne, a według Króliczki to one są najlepsze. Bez żalu pozwoliłam jej wyjeść wszystkie z mojej porcji, dzięki czemu zyskałam tytuł najlepszej mamy na świecie. Tytułu najlepszej żony się nie doczekałam, bo z ustami pełnymi dokładki trudno rozdawać zaszczyty, a tym bardziej podczas zasłużonej sjesty…

lazania 022

Lazania to nie jest dietetyczne danie, ale ilość warzyw w tej wersji znacznie poprawia jej walory zdrowotne, bo walory smakowe ma jak stąd na księżyc i z powrotem. Żeby cieszyć się tym daniem w pełni, należy pamiętać o dwóch sprawach. Pierwsza sprawa, to pomidorki koktajlowe – wybierzcie najsłodsze jakie znajdziecie. U mnie były irlandzkie piccolo, ale każde słodkie będą taką czerwoną kropką wieńczącą nasz obiad. Druga sprawa, bardzo ważna sprawa, to pesto. To musi być świeże, dobrej jakości pesto, czyli nie pasteryzowana papka ze słoika. Dobre pesto sporo kosztuje, ale można z powodzeniem zrobić je samemu w domu i to nawet kilka dni wcześniej. Zawsze robię pesto wg przepisu Małgosi (autorki bloga Pieprz czy wanilia), a jeśli kupuję, to sprawdzam skład – ważna jest ilość bazylii, dodatki i tłuszcz, bo musi to być najlepsza oliwa, a nie inne oleje roślinne. Wierzcie mi, opłaca się wybierać to, co najlepsze i najsmaczniejsze…

lazania 026

LASAGNE Z GROSZKIEM, BROKUŁEM I PESTO

  • 200 g groszku (mrożonego)
  • 250 g pomidorków koktajlowych
  • 1 brokuł (mały)
  • 150 g świeżego pesto z bazylii
  • 400 g mascarpone
  • 6 irlandzkich, rzemieślniczych kiełbasek wieprzowych
  • makaron lasagne
  • pęczek bazylii
  • 50 ml mleka
  • 100 g startej mozzarelli
  • 3 łyżki startego parmezanu
  • 20 g orzeszków piniowych
  • 4 łyżki oliwy
  • świeżo zmielony pieprz

Z kiełbasek wyciskamy mięso, które następnie formujemy w kulki wielkości pomidorka koktajlowego. Brokuł dzielimy na małe różyczki. Na patelni rozgrzewamy 2 łyżki oliwy i obsmażamy kulki mięsne przez 5-10 minut, obracając je, by zbrązowiały z każdej strony. W międzyczasie zagotowujemy wodę w garnku, wkładamy różyczki brokułu, które gotujemy 3-4 minuty, a następnie odcedzamy. Bazylię siekamy.

Piekarnik nagrzewamy do 180°C (z termoobiegiem). Pomidorki układamy na blaszce do pieczenia, obtaczamy w pozostałych 2 łyżkach oliwy, przyprwiamy pieprzem i opiekamy przez 10 minut.

W dużym garnku mieszamy ze sobą zblanszowane różyczki brokułu, groszek zielony, 200 g mascarpone, pesto, usmażone kulki mięsne i posiekaną bazylię. Podgrzewamy przez kilka minut, aż uzyskamy konsystencję sosu. Sprawdzamy smak, ewentualnie doprawiamy.

Mleko mieszamy z pozostałą porcją mascarpone, aż uzyskamy konsystencję sosu (jeśli zbyt gęsty, dolewamy więcej mleka). Niewielką ilością sosu smarujemy dno naczynia żaroodpornego (25 cm × 35 cm). Układamy warstwę makaronu, na którą wykładamy 1/3 sosu brokułowego, rozkładamy 1/3 pomidorków i przykrywamy kolejną warstwą makaronu. Kontynuujemy w ten sam sposób, kończąc warstwą makaronu i zostawiając kilka pomidorków do dekoracji.

Na wierzch wylewamy biały sos, posypujemy mozzarellą, parmezanem i orzeszkami piniowymi. Dekorujemy pozostawionymi pomidorkami. Pieczemy ok. 35 minut, aż wierzch zacznie się brązowić, a sos będzie bulgotał. Jeżeli wierzch lasagne zacznie brązowieć zbyt szybko, przykrywamy naczynie folią aluminiową lub pokrywką.

lazania 025

(wg „Good Food” April 2016)

Schabowe pieczone z warzywami w sosie balsamicznym

kotlety balsamico 08

Ostatnimi czasy u nas nic tylko ryby, owoce morza i warzywa. Część Wam już pokazałam, ale sporo czeka w kolejce, bo byłoby tu monotematycznie, a jak ja wpadnę w ciąg gotowania w jeden deseń, to ciężko mi skończyć. I tak w kółko pomidory, bakłażany, bakłażany, pomidory – w winie, z serem, z tymiankiem, z bazylią i znowu w winie… Karuzela lub pozytywka, wciąż w koło, od nowa, raz jeszcze i ponownie…

Na moment wysiadłam z tego pociągu i zrobiłam kotlety schabowe. Irlandczycy nie robią sznycli, po prostu wrzucają kotlet na patelnię, smażą z dwóch stron i już. Kiedyś mnie to dziwiło, a teraz sama tak robię, bo nie lubię hałasować tłuczkiem. Walisz człowieku w to mięso, a wszystkie naczynia skaczą na blacie, kuchnia się trzęsie, a w uszach dzwoni do bólu. A potem jeszcze trzeba szorować całą kuchnię wraz ze ścianami, bo drobiny surowego mięsa przylepiają się do wszystkiego. Niektórzy radzą wpakować kotlet w worek, ale potem resztki worka trzeba wydłubać z mięsa, nie mówiąc już o niepotrzebnym zanieczyszczaniu środowiska, bo z tego woreczka już nic nie zrobimy. Po co utrudniać sobie życie? Chyba, że musicie się na czymś wyładować, to schabowy się nada – pamiętajcie tylko, że możecie przy tym wyglądać tak groteskowo jak Jacek z „Klanu”

kotlety balsamico 09

Fanom schabowego w sumie powinno być wszystko jedno, czy dostał tłuczkiem, czy też nie. Co najwyżej może być żal panierki, bo z tradycyjnego schabowego najsmaczniejsza jest właśnie panierka. W kotletach na wyspiarską modłę najsmaczniejszy jest tłuszczyk na brzegu. Jednak dla mnie mogłoby nie być wcale schabowych – ziemniaczki, czerwona cebula i pieczarki z serem pleśniowym i sosem balsamico wystarczą za całe danie. Coś czuję, że sobie w przyszłym tygodniu właśnie tak zrobię, ponieważ mój mięsożerca wyjeżdża na kilka dni.

kotlety balsamico 07

SCHABOWE PIECZONE Z WARZYWAMI W SOSIE BALSAMICZNYM

  • 4 kotlety schabowe bez kości
  • 400 g młodych ziemniaków
  • 250 g pieczarek
  • 1 czerwona cebula
  • sól
  • świeżo zmielony pieprz
  • 2 łyżki oliwy
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • kawałek sera Danish Blue (Danablu)

Sos balsamiczny:

  • 2 łyżki oliwy
  • 3 łyżki octu balsamicznego
  • 1 łyżeczka pasty pomidorowej (puree)
  • 1 łyżka świeżo otartych listków tymianku
  • świeżo zmielony pieprz

Składniki na sos mieszamy w miseczce. Piekarnik nagrzewamy do 190°C (z termoobiegiem). Ziemniaki kroimy na pół, cebulę obieramy i kroimy w grube piórka. Pieczarki kroimy na pół (większe w ćwiartki).

Na grubej patelni rozgrzewamy 2 łyżki oliwy (na dużym ogniu) i smażymy posolone i oprószone pieprzem kotlety po 3 minuty z każdej strony. Usmażone przekładamy na talerz. Zmniejszamy temperaturę na kuchence do średniej, układamy na patelni ziemniaki przecięta stroną do dołu. Smażymy 2 minuty.

W dużej misce mieszamy pieczarki i cebulę z połową sosu balsamicznego. Ziemniaki, pieczarki i cebulę wykładamy na blachę z rantem, polewamy resztką tłuszczu z patelni, mieszamy i wstawiamy na 20 minut do piekarnika. W połowie pieczenia wysuwamy blaszkę, by obrócić warzywa. Następnie dokładamy kotlety i pieczemy jeszcze 10 minut.

Kotlety podajemy z upieczonymi warzywami, każdą porcję polewamy odrobiną pozostałego sosu balsamicznego, posypujemy natką pietruszki i pokruszonym serem pleśniowym.

kotlety 04
(wg „Easy Food” August 2016 z drobnymi zmianami)

Zupa ogórkowa na żeberkach wieprzowych

ogorkowa 022

Święta wielkanocne przyniosły mi takie ciekawe spostrzeżenie, że własny blog zamiast tradycyjnego zeszytu z przepisami to (przynajmniej dla mnie) strzał w dziesiątkę. Właściwie przez całe święta gotowałam dania, które mam zarchiwizowane tutaj. Przede wszystkim dlatego, że duże uroczystości są nieodpowiednie dla eksperymentów. Lepiej postawić na sprawdzone przepisy, kiedy mamy gości i gdy nam zależy na odpowiednim efekcie. Eksperymenty w kuchni lepiej zostawić sobie na luźniejsze czasy, z uwagi na ryzyko niepowodzenia lub konieczności modyfikacji przepisu, która wyjdzie nam – jak to się mówi – w praniu. A po drugie dlatego lubię mój blog, że tutaj mam ostateczne wersje przepisów – dopracowane, dokładnie opisane, opatrzone, gdzie trzeba, komentarzem. Okienko do wyszukiwania też ułatwia zadanie, a do tego można mieć kilka przepisów otwartych równocześnie w osobnych oknach.

Był więc m. in. staropolski żur i chowder, była ryba na purée z groszku i sałatka ziemniaczana, była kaczka świąteczna i cassoulet z irlandzkich kiełbasek. Wszystko pyszne i zjedzone ze smakiem. Eksperyment chciałam przeprowadzić na jajkach… Po ubiegłorocznym sukcesie w barwieniu kapustą i kurkumą, postanowiłam nie siadać na laurach i wypróbować kolejne barwniki – buraki i szpinak. No cóż, nie mam się czym pochwalić… Mam jednak mocne postanowienie zbadania sprawy i uzyskania odpowiedzi, co poszło nie tak, bo buraki ufarbowały mi jajka na kolor błotnej kałuży, a szpinak tylko lekko podbarwił na zielono.

ogorkowa 021

Na otarcie łez zrobiłam nam pyszną ogórkową, która chodziła za mną już od jakiegoś czasu. Nie jadłam ogórkowej od lat, a po ogórasy trzeba wybrać się do polskiego sklepu, czyli do miasta. Wiecie jak ciężko wieśniakowi wybrać się do miasta?! Wieśniak posłał w końcu męża do sklepu, bo mąż pracuje w mieście, więc trudno mu się wymigać. Nie robiłam też ogórkowej, bo kiedyś obrzydziła mi ją znajoma, która wlała do garnka – uwaga! – całą miskę śmietany zmieszanej z mąką. Bo zupa musi być, żeby łyżka w niej stała… Udało nam się wtedy wymigać od poczęstunku wątpliwej jakości, ale widok garnka oblepionego od środka mącznym kożuchem długo mnie prześladował…

 

ogorkowa 025

ZUPA OGÓRKOWA

  • ½ kg żeberek wieprzowych
  • 1/5 selera
  • kawałek pora (ok. 20 cm)
  • 2 marchewki
  • 1 pietruszka
  • 5 średnich ziemniaków
  • 6 dużych ogórków kiszonych
  • pół pęczka koperku
  • sól
  • śwież zmielony pieprz
  • 120 ml śmietany (12%)

Żeberka wkładamy do sporego garnka. Por dokładnie myjemy, seler i pietruszkę obieramy. Warzywa dokładamy dożeberek, zalewamy wszystko wodą i gotujemy na średnim ogniu przez godzinę.

Marchewki i ziemniaki obieramy i kroimy w kosteczkę. Z ugotowanego wywaru wyjmujemy por, seler i pietruszkę, a wkładamy pokrojone ziemniaki i marchew. Gotujemy przez 15 minut. Ogórki kroimy w cienkie plasterki, dodajemy do zupy i gotujemy jeszcze 5 minut.

Wyjmujemy z zupy żeberka, z których usuwamy kości, a mięso kroimy. Koperek siekamy. Śmietanę hartujemy kilkoma łyżkami zupy, wlewamy do zupy i dodajemy koperek. Doprawiamy solą i pieprzem i podajemy z mięsem z żeberek.

ogorkowa 026

(przepis wg Smaki Życia)