Zapiekanka makaronowa z dynią i pulpecikami

Lockdown trwa, ale przynajmniej częściowo otwarto u nas szkoły. Chomiczek pomaszerował do szkoły odprowadzany zazdrosnym wzrokiem Króliczki, która z tabletem w ręku poczłapała uczyć się z filmów na YouTubie. Biorąc pod uwagę, jak wygląda u nas „nauka zdalna”, możemy się w niedalekiej przyszłości spodziewać lekarzy, którzy będą wysyłać linki do artykułów popularno-naukowych, fachowców, którzy poradzą... Continue Reading →

Męskie gotowanie: Szynka pieczona z ananasem

Gdy gruchnęła wieść, że w Irlandii z powodu pandemii zamknięto puby, wiele osób wstrzymało oddech, mówiąc, że piekło zamarzło… Korzystając z zamieszania związanego z koronawirusem, Brexitem i wyborami w Stanach, nasz rząd wpadł na więcej genialnych pomysłów, które rzekomo mają odstręczać mieszkańców Zielonej Wyspy od spożywania napojów alkoholowych. Od lat są wyznaczone godziny, kiedy można... Continue Reading →

Polędwiczki w orzechowej panierce z wiśniami amarena i purée z kalafiora

Przeczytałam dziś, że tegoroczna szopka przed bazyliką w Watykanie wzbudziła szalone kontrowersje, jest krytykowana na prawo i lewo, a także zyskała niechlubny status najbrzydszej w historii. Jakież było moje zdziwienie, gdy oglądając zdjęcia, rozpoznałam tę szopkę! Widzieliśmy ją 2 lata temu w przejściu podziemnym pod rondem Garibaldiego w Teramo. W ogóle nie wzbudziła we mnie... Continue Reading →

Cannelloni z szynką i ricottą

Gdy pytam moje pociechy, co zjedliby na obiad, mogę liczyć na dwie odpowiedzi. Naleśniki lub makaron. Mogłabym ich karmić na zmianę dwoma obiadami, zamknąć blog i mieć kulinarne przygody z głowy. Niestety nie spełnię ich marzenia, bo nie wytrzymałabym na monotonnej diecie nawet tygodnia. Ostatnio były już naleśniki, a nawet jabłka w cieście, ale makaronu... Continue Reading →

Polpettone della nonna, czyli klops po włosku

Już od jakiegoś czasu chodził za mną ten przepis. Wspomniałam o nim mężowi, który się tak zapalił do konsumpcji, że idąc do sklepu pytał, czy aby mielonego mięsa nie kupić. W końcu się doczekał i swoje obżarstwo, mam nadzieję, popamięta na długo. Klops wyszedł bardzo dobry. Jest to doskonałe danie na jesienną, chłodną i pełną... Continue Reading →

Jajka zapiekane z chorizo i szpinakiem

Dla własnego zdrowia psychicznego i fizycznego dobrze jest stosować filozofię Pollyanny, czyli zawsze starać się znaleźć coś pozytywnego w sytuacji, w której się znaleźliśmy. Pomijając sytuacje wyjątkowo ekstremalne, zazwyczaj nie jest to trudne. Nawet dzisiejsza dziwna rzeczywistość ma swoje plusy. Mówią potrzeba matką wynalazku – odkryłam właśnie, że żel dezynfekujący całkiem nieźle sprawdzi się do... Continue Reading →

Kiełbaski norymberskie z kapustą

We wrześniu Lidl świętuje Oktoberfest tygodniem alpejskim, co jest okazją, by kupić słynne Nürnberger Rostbratwurst i inne przysmaki spod samiuśkich Alp… Niemieckie wyroby raczej trudno dostać w innych okolicznościach w naszych stronach (poza słonymi paluszkami, preclami i piwem), więc zawsze to atrakcja i pewna odmiana w codziennym menu. Jednak jak to bywa z kiełbasą, często... Continue Reading →

Kotlety schabowe z sosem jabłkowym

Tak jak do jagnięciny Irlandczycy podają sos miętowy, tak do schabu serwowany jest sos jabłkowy. Koniecznie z ulubionej odmiany jabłek na przetwory – Bramley. W najprostszej wersji ten sos składa się… z jabłek i wody, wyrafinowane wersje bywają słodzone miodem, doprawiane cynamonem lub na ostro musztardą, a ich smak podkręcany jest winem lub cydrem. Oczywiście... Continue Reading →

Gulasz w hiszpańskim stylu z boczkiem, chorizo i ciecierzycą

Chyba mogę zacząć mą coroczną serenadę na temat niekończącej się pory deszczowej w Irlandii. Co prawda niedziela była pogodna – udało mi się wysuszyć na dworze pranie i wybrać się z rodziną na długi spacer u podnóża Benbulbena – ale poza nią deszcz wita nas co rano i usypia co wieczór. Ziewam od świtu do... Continue Reading →

Czeski gulasz piwny

Staramy się za często nie chodzić do sklepu, a co się z tym wiąże wygrzebujemy wszystkie skarby z zamrażarki. Mam tam jeszcze trochę wieprzowiny z końca stycznia, która mogłaby jeszcze poleżeć, ale po co ma leżeć, skoro może popłynąć… w piwie na przykład. Ugotowałam więc bardzo prosty gulasz piwny rodem z Czech. Przygotowanie gulaszu nie... Continue Reading →

Piersi kurczaka w boczku

Przez moment miałam zapał, by wykorzystać swe wykształcenie nauczycielskie i wykazać się pedagogicznie przed moją córką. Niestety edukacja domowa szybko okazała się trudnym orzechem do zgryzienia. I to omijając fakt, że praktycznie nie dostaliśmy wytycznych ze szkoły, co właściwie mamy zrobić z powierzonymi nam podręcznikami. Króliczka kończy w tempie żółwia ostatnie projekty szkolne, walczy rękami... Continue Reading →

Minestrone z fenkułem, boczkiem i pesto

Jeszcze sporo czasu upłynie, nim będziemy mogli ponownie odwiedzić Włochy, ale skoro – jak wieść głosi – makaron zniknął z półek sklepowych, to znaczy, że jego spożycie znacząco wzrosło w społeczeństwie. No chyba, że kupiony w szale, a teraz brak pomysłów, co z nim zrobić. Tutaj na blogu znajdziecie naprawdę dużo pomysłów na pastę, bo... Continue Reading →

Create a website or blog at WordPress.com

Up ↑

%d bloggers like this: