Czeski gulasz piwny

Staramy się za często nie chodzić do sklepu, a co się z tym wiąże wygrzebujemy wszystkie skarby z zamrażarki. Mam tam jeszcze trochę wieprzowiny z końca stycznia, która mogłaby jeszcze poleżeć, ale po co ma leżeć, skoro może popłynąć… w piwie na przykład. Ugotowałam więc bardzo prosty gulasz piwny rodem z Czech. Przygotowanie gulaszu nie... Continue Reading →

Piersi kurczaka w boczku

Przez moment miałam zapał, by wykorzystać swe wykształcenie nauczycielskie i wykazać się pedagogicznie przed moją córką. Niestety edukacja domowa szybko okazała się trudnym orzechem do zgryzienia. I to omijając fakt, że praktycznie nie dostaliśmy wytycznych ze szkoły, co właściwie mamy zrobić z powierzonymi nam podręcznikami. Króliczka kończy w tempie żółwia ostatnie projekty szkolne, walczy rękami... Continue Reading →

Minestrone z fenkułem, boczkiem i pesto

Jeszcze sporo czasu upłynie, nim będziemy mogli ponownie odwiedzić Włochy, ale skoro – jak wieść głosi – makaron zniknął z półek sklepowych, to znaczy, że jego spożycie znacząco wzrosło w społeczeństwie. No chyba, że kupiony w szale, a teraz brak pomysłów, co z nim zrobić. Tutaj na blogu znajdziecie naprawdę dużo pomysłów na pastę, bo... Continue Reading →

Wrapy z kurczakiem, boczkiem i Cezarem

Wczoraj usiadłam do komputera i nie napisałam ani słowa. Naszła mnie refleksja, że wokół wszyscy trwożą się przed koronawirusem, z Włoch dobiegają relacje o dramatycznej sytuacji w szpitalach, a ja tu będę pokazywać risotto, minestrone czy inne frykasy. A później zajrzałam na Facebook i pierwsze co mi wyskoczyło wśród setki postów, był krótki poradnik, czym... Continue Reading →

Pie z jabłkiem i porem

Dlaczego nie należy rozmrażać surowego ciasta w mikrofalówce? Poza oczywiście faktem, że gotowe, zrolowane ciasto może się do niej po prostu nie zmieścić. Bo będzie wyglądało po upieczeniu jak oprószone bułką tartą. Dokładnie tak jak na moich zdjęciach… Teoretycznie można je rozmrozić w mikrofalówce – przynajmniej taka informacja mieści się na opakowaniu. Mikrofalówki mają również... Continue Reading →

Potage DuBarry, czyli francuska zupa kalafiorowa

Dobra nazwa to już połowa sukcesu kulinarnego. Moje dzieci zareagowały podekscytowaniem, gdy usłyszały, że mają na talerzach Potage DuBarry. Dla pewności jeszcze tylko zapytały, czy to coś francuskiego, a potem w mgnieniu oka pochłonęły swoje porcje. Mnie nigdy nie pociągała klasyczna wersja tej zupy, bo wydawała mi się zbyt nudna. Jakiś czas temu zaczęłam gotować... Continue Reading →

Stew z wieprzowiny z fenkułem i batatami

W Irlandii zbliżają się wybory parlamentarne, w których my, Polacy, nie możemy głosować. Szczerze mówiąc, wybory do parlamentu nie wzbudzają w naszej wsi szczególnych emocji. Gdzie Dublin, gdzie nasz nadatlantycki skrawek?… Na wynik głosowania nie mam najmniejszego wpływu, nawet nie mogę poprawić frekwencji, ale na wynik zadowolenia poobiedniego mam wpływ absolutny, więc ugotowałam przepyszny stew... Continue Reading →

Mac’n’cheese z boczkiem i brokułami

Korzystając ze słonecznego poranka, wybrałam się na spacer po wsi. To zajmujące, ile się może zmienić w ciągu dwóch deszczowych, zimowych miesięcy. Tu posadzono trzy drzewa, tam wycięto szpaler krzaków, ten dom przemalowano, a przy tamtym wyżwirowano plac za stodołą. Ostatnimi czasy zmieniłam o 180° kierunek moich spacerów, ale dziś wybrałam naszą niegdyś niemal codzienną... Continue Reading →

Risotto z szałwią i serem bleu d’Auvergne

Jeśli szukaliście kiedykolwiek sera z błękitną pleśnią, który miałby szerokie zastosowanie w kuchni, to pewnie trafiliście na francuski ser z Owernii zwany bleu d’Auvergne. Nawet bez znajomości francuskiego łatwo zrozumieć, że nazywa się po prostu „niebieski z Owernii”, co zdecydowanie lepiej brzmi w oryginale. Po francusku to właściwie wszystko dobrze brzmi w naszych słowiańskich uszach.... Continue Reading →

Create a website or blog at WordPress.com

Up ↑

%d bloggers like this: