Ciasto w słoiku: Brownie z kandyzowanymi wiśniami

Bardzo lubię ręcznie robione prezenty – zarówno dostawać, jak i nimi obdarowywać. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam w czasopiśmie kolorowy mix suchych składników na ciasto, pomyślałam, że byłoby świetnie dostać coś takiego. Lata minęły, a nikt mnie nie obdarował uroczym słoikiem. Niestety… Wpadłam za to na pomysł, jak sobie ograniczyć pracę w kuchni przed wigilią, a... Continue Reading →

Ciasto kokosowe

Odseparowałam się częściowo od świata mediów na czas świąteczny, który upłynął mi dość leniwie i spokojnie. Święta na zupełnym luzie mają sporo uroku, a konieczność spędzenia ich jedynie z najbliższą rodziną sprawiła, że całe przedświąteczne napięcie opadło a ilość zadań na liście zmalała to tych najistotniejszych. Nie porwałam się na wymyślne gotowanie tryliarda potraw, bo... Continue Reading →

Barmbrack panny Cox albo dziecko w kuchni

Króliczka w szkole już piekła chleb, gotowała zupę z warzyw wyhodowanych przez jej klasę w przyszkolnym ogródku, a w ubiegłym tygodniu robili tradycyjny irlandzki przysmak halloweenowy – barmbrack. Od wielu lat piekę go w wersji chlebowej, ale w tym roku pozwoliłam się wykazać kulinarnie wykształconemu dziecku, które przygotowało go według receptury dostarczonej przez jej nauczycielkę,... Continue Reading →

Apfelkuchen, czyli jabłecznik po niemiecku

Nie można rozpocząć jesieni bez solidnej szarlotki. Już dawno wpadł mi w oko niemiecki jabłecznik, w którym jabłka są jedynie przekrojone na połówki i ponacinane jak szwedzkie ziemniaki hasselback, które właśnie ze względu na oryginalny wygląd zrobiły międzynarodową karierę. W takim najbardziej podstawowym przepisie na Apfelkuchen ze Szwabii spód z kruchego ciasta wypełniają szczelnie jabłka,... Continue Reading →

Migdałowa tarta z brzoskwiniami

Bardzo lubię czytać biografie i autobiografie. Poziom tego rodzaju literatury bywa bardzo różny, a i nie każdy, kogo życie z pozoru wydawało się interesujące, rzeczywiście takie było. Często właśnie niepozorne postaci mają więcej do opowiedzenia niż osoby z pierwszych stron gazet. Znalazłam niedawno w naszej bibliotecznej skrzynce w parku wspomnienia Seána O’Connora, ojca m.in. pisarza... Continue Reading →

Strudel gruszkowy z sosem cydrowym

Nie samym chlebem żyje człowiek. Ciastem również nie pogardzi. Takim zawijańcem z gruszkami i bakaliami tym bardziej. Szczególnie, że ciasto filo nie zapycha, więc po pierwszym kawałku ma się ochotę na repetę. Ponieważ okropnie chichotałam przy produkcji sosu, mąż nieco zaniepokojony chodził wokół niego. Próbować, nie próbować? Przyglądał się niepewnie, węsząc jakiś podstęp. Ostatecznie powiedziałam... Continue Reading →

Ciasto jabłkowe z orzechami i kremem klonowym

Słucham Khadji Nin na zmianę ze składankami różnych afrykańskich artystów, bo w rytmicznej, ciepłej muzyce Czarnego Lądu jest tyle spokoju, opanowania i radości, które tak potrzebne są w naszych rozedrganych, przesyconych niepokojem i poczuciem absurdu czasach. W międzyczasie staram się okiełznać dziki temperament moich dzieci, które próbują rozsadzić dom dzięki swym niewyczerpanym pokładom energii. Trudno... Continue Reading →

Tarta cytrynowa z bezikami

Kolejne dwa miesiące minęły. Nie spodziewałam się, że stracę zapał do kulinarnych przygód z powodu pandemii, a jednak brak codziennego, żywego kontaktu z ludźmi wytrącił mnie z biegu. Przymusowa samotność odbiła się negatywnie na kreatywności. Gotuję ostatnio głównie potrawy, które moja rodzina lubi najbardziej – wszystkie są na blogu, więc jestem swoim głównym czytelnikiem. A... Continue Reading →

Chlebek bananowy z owocami leśnymi

Co zrobić, gdy banany dojrzały już tak, że dzieci kręcą na nie nosem, zamrażarka jest pełna mrożonych malin, a krzewy na działce uginają się pod ciężarem jeżyn? To jasne – trzeba zakasać rękawy i upiec rodzinie coś pysznego! Tym razem zrobiłam banana bread z owocami leśnymi i cytrynowym lukrem, który jest po prostu przepyszny, choć... Continue Reading →

Tort Oreo

Zawsze zapominam o kolejnych urodzinach bloga, bo splatają się one z urodzinami Kroliczki, a przecież to oczywiste, że tylko te drugie są ważne. Natomiast system nie zapomina i pogratulował mi 6 lat spędzonych na blogowaniu. To już całkiem duże dziecko, choć dość zaniedbane ze strony swojej twórczyni. Nigdy nie będę blogerką na 100%, która budzi... Continue Reading →

Mazurek kawowy z kajmakiem

Tegoroczny mazurek był całkowicie dziełem przypadku. Marzył mi się mazurek kokosowy – niestety nie miałam czasu ani na eksperymenty, ani na poszukiwania odpowiedniego przepisu. Trafiłam tylko na zwykłe mazurki z białą czekoladą posypane wiórkami kokosowymi, a to zdecydowanie nie jest ilość kokosu, która by mnie usatysfakcjonowała. W kuchennej szafce stała sobie nieco zapomniana masa krówkowa,... Continue Reading →

Ciasto imbirowe z jabłkiem

Poranna kawa i telefon w ręce to zgubne połączenie. Człowiek przegląda, co tam w świecie się dzieje i gdzieś między njusem o kolejnych prostestach a śmiesznym filmikiem o wybrykach dzieci trafia na interesująco wyglądające ciasto. Czyta sobie listę składników, w myślach robi przegląd kuchennych zakamarków i wylicza, że wszystko ma. I zostawia niedopitą kawę, człapie... Continue Reading →

Create a website or blog at WordPress.com

Up ↑

%d bloggers like this: