Pieczone kasztany

Pieczone kasztany do klasyk kuchni francuskiej. „W Paryżu najlepsze kasztany są na placu Pigalle" – takie hasło podawał łącznik w „Stawce większej niż życie". Odzewem było „Zuzanna lubi je tylko jesienią". Co prawda nie znam nikogo, kto by ruszał w stronę placu Pigalle w poszukiwaniu kasztanów, ale prawdą jest, że najlepsze są w sezonie jesienno-zimowym.... Continue Reading →

Sałatka z buraków, gruszek i pekanów

Zima raczej skłania do ciepłych i pożywnych zup niż do sałatek, ale czasami tak się zachce zieleniny, że nie sposób sobie jej odmówić. W dzisiejszych czasach warzywa i owoce są dostępne cały rok w supermarketach, ale zimą nie są najsmaczniejsze. Do tego zawsze w głowie zapala się lampka z pytaniem: Jak, do licha, udało się... Continue Reading →

Tarta z porem, rodzynkami i ricottą

Tarty nigdy za wiele. Przynajmniej w moim przypadku. Uwielbiam tarty, kocham tarty i nawet rodzina je polubiła, bo regularnie goszczą na naszym stole. Porowa to już chyba trzecia na blogu, a to wcale nie wyczerpuje tematu. Dzisiejsza powstała z dedykacją dla dzieci. Dla Chomiczka, który uwielbia rodzynki i dla Króliczki, która przepada za orzeszkami piniowymi.... Continue Reading →

Czerwona kapusta z gruszkami

Są dwa miesiące w roku, które zawsze przelatują mi przez palce – wrzesień i styczeń. Zarówno powakacyjny powrót do codzienności, jak i poświąteczne otrząsanie się z piernikowych dekoracji sprawiają, że gdzieś mi te dwa miesiące umykają. Zawsze się dziwię, że już się skończyły, pozostawiając po sobie listę niewykonanych zadań. Bo w planowaniu jestem niezła, gorzej... Continue Reading →

Risotto buraczkowe

Gdy w ubiegłym roku wpadłam na doskonały przepis na grzybowe kaszotto z buraczkami, które smakowo przywodziło na myśl kuchnię polską, przyszło mi do głowy, że można by pokusić się o buraczkowe risotto. Robiłam kiedyś dość często Królisi różowy makaron z pesto z pieczonych buraków, więc pomyślałam, że różowy ryż też będzie ciekawą odmianą. Wyszło bardzo... Continue Reading →

Grzanki z kozim serkiem i chutneyem figowym

Tuż przed Sylwestrem podsyłam moje ukochane grzanki w tym sezonie. Robię je od miesiąca prawie co chwilę i jeszcze mi się nie znudziły. Ich powstanie to suma przypadków, na które nie miałam wpływu. Bo plan przysmaków świątecznych zakładał sałatkę ze świeżymi figami i kozim serem. A tu jak na złość ani śladu po figach w... Continue Reading →

Sałatka ryżowa z pasternakiem i pekanami

Nareszcie koniec porannego wstawania. Dzieci mają przerwę świąteczną, a mama ma przerwę od szykowania śniadań do szkoły. Cieszy mnie to podwójnie, gdyż ostatni tydzień był niezwykle intensywny. Wigilie klasowe, prezenty i prezenciki, ostatnie kartki świąteczne, koncerty kolęd i pokazy świąteczne wypełniły mi czas i nie ukrywam – dość mocno zmęczyły. Osoby, które podobnie jak ja... Continue Reading →

Minestrone z dynią i kaszą frikeh

Szczęśliwcy w kraju znaleźli dziś w kapciach lub pod poduszką prezenty od Mikołaja, a nam przyjdzie poczekać na jego wizytę do Bożego Narodzenia. Ale to nic, bo tak jak pisałam upiekłam nam żurawinowy crumble, więc wieczorem wyciągnę się w pidżamie na kanapie z kieliszkiem czerwonego wina i spałaszuję moją porcję deseru z dużą gałką lodów... Continue Reading →

Muszle zapiekane z grzybami

Nasze pociechy dostały od dziadka karty do gry. Nie jakiegoś Piotrusia, ale najprawdziwsze karty do dorosłych gier. Karty zostały wybrane w celu edukacyjnym – zamiast klasycznych wizerunków na każdej znajduje się podobizna jednego z dziko żyjących w Polsce zwierząt. A do kart dołączono książeczkę z opisem poszczególnych gatunków. Fauna tylko do pewnego stopnia zainteresowała maluchy,... Continue Reading →

Curry z jajkiem i kalafiorem

Jak daleko sięgam pamięcią, curry króluje u nas w okresach przejściowych między porami roku. Szczególnie wtedy, gdy za oknem jest po prostu mokro, a wilgoć wkrada się do domu wszelkimi szparami, których w irlandzkim domostwie nie brakuje. Co prawda jesteśmy szczęśliwymi lokatorami budynku bez słynnych dziur w ścianach, ale nadmierną wentylację zapewnia nam blisko półcentymetrowa... Continue Reading →

Makaron z grzybami i pesto z pietruszki i kasztanów

Mąż natknął się przypadkiem na halloweenowy makaron, który nasze dzieci pokochały od pierwszego wejrzenia. Zamiast psuć zęby pająkami z masy cukrowej, łapały dziś ich makaronowych kolegów, którzy marzyli o czmychnięciu chyłkiem z talerza. Prócz pająków w paczce znalazły się również szczerzące zęby dynie i malutkie nietoperze. Pomarańczowy kolor część klusek zawdzięczała pomidorom, a czarna część... Continue Reading →

Dyniowe orzotto

Październik zawsze upływa nam pod znakiem dyni. Wraz ze zbliżającym się Halloween dynie zaczynają wypełniać całe otoczenie. Witryny sklepowe zamieniają się w pomarańczową fiestę, a w warzywniaku centralne miejsce zajmuje wielki kosz z warzywnym materiałem na upiorne lampiony. W internecie królują zdjęcia i filmy na temat najnowszych trendów w dekorowaniu dyń i wycinaniu oryginalnych kształtów.... Continue Reading →

Create a website or blog at WordPress.com

Up ↑

%d bloggers like this: