Cytrynowe naleśniki z borówkami i Mothering Sunday

naleśniki z borówkami 2

Irlandzki Dzień Matki jest świętem ruchomym, wypadającym zawsze w 4. niedzielę wielkiego postu. Moja Króliczka zrobiła okazjonalny obrazek-wyklejankę w szkole, przedstawiający wazon z tulipanami, zaś na wazonie widnieje zdanie „Moją Mamusię kocham, bo…” Każde dziecko mogło wpisać, co tylko przyszło mu do głowy. Króliczka napisała, że kocha mnie, bo przytulam i całuję ją zawsze na dobranoc. Ciekawe jak długo jeszcze będzie się dawała poprzytulać! Na razie obiecuje, że mnie nigdy nie zostawi i będzie zawsze ze mną mieszkać. Wspaniale mieć kilkuletnią pociechę zachwyconą swoją rodzicielką.

Dzisiejszy dzień spędziliśmy w Bundoranie. Tydzień temu Mój Mąż był tam służbowo i przy okazji odkrył, że przebudowano tam Lidl, który teraz prawie nie różni się od sklepu w Sligo. Paradoksalnie podróż dwa hrabstwa dalej jest szybsza i wygodniejsza niż droga do Sligo, a przy tym przez Bundoran przejeżdża się prosto, gładko i sprawnie, a kluczenie po jednokierunkowych uliczkach Sligo jest źródłem głębokich frustracji wyrażanych w sposób niecenzuralny. Bundoran ma też tę zaletę, że jako nadmorska miejscowość turystyczna, jest miejscem po prostu przyjemnym. Czyste, morskie powietrze, skrzeczące mewy, luźna zabudowa – można odetchnąć pełną piersią.

Zakupy zakupami, ale przede wszystkim postanowiliśmy udać się na spacer dookoła pola golfowego mieszczącego się przy The Great Northern Hotel (gwiazdek 4). Spacer zaczął się niefortunnie, bo nasze pięcioletnie widząc żółciuchną, piaszczystą plażę, zapragnęło kąpieli w oceanie, a jej wojownicza natura nie sprzyja negocjacjom. Udało się ją jednak namówić na spacer wzdłuż brzegu klifu, a gdy pokazałam jej, że w grzywie fal światło słoneczne się rozszczepia, tworząc tęczowe ogony, była tak zachwycona, że zapomniała o piasku.

bundoran 1bundoran 2

Do zakrętu szło nam się bardzo przyjemnie, a dość wysoka ściana klifu osłaniała nas przed wiatrem. Za zakrętem jednak byliśmy przed nim bezbronni i tylko mocniej naciągaliśmy czapki na uszy. Oczywiście poza Króliczką, której buzia się nie zamykała, gdy liczyła napotkane mewy i drozdy. A w finale pojawiła się kolejna plaża, z której piasek zawiewało aż na drogę. Nic nie sprawiło większej radości urwisowi niż odkrycie, że do jej butów przeczepiło się wystarczająco dużo piachu, by nabrudzić w samochodzie! Przez całą drogę do domu pieczołowicie rozsypywała go z tyłu, wymachując przy tym nogami we wszystkich kierunkach. Takie preludium do Dnia Matki…

naleśniki z borówkami 1

CYTRYNOWE NALEŚNIKI Z BORÓWKAMI

(przepis z magazynu „Easy Food”, March 2015)

  • 190 g mąki
  • 3 ½ łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 łyżki cukru
  • 300 ml mleka
  • 1 duże jajko
  • 3 łyżki roztopionego masła
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • duża garść borówek
  • cukier puder i cytryna do podania (opcjonalnie)

Do dużej miski przesiewamy razem mąkę, cukier, sól i proszek do pieczenia. W środku robimy wgłębienie, do którego wlewamy mleko, masło, jajko oraz skórkę cytrynową. Wszystko dokładnie mieszamy drewnianą łyżką, aż ciasto stanie się gładkie. Dodajemy borówki i delikatnie mieszamy je z ciastem.

Na patelni rozgrzewamy odrobine masła lub oleju na średnim ogniu. Wlewamy pełną chochelkę ciasta i smażymy naleśnik ok. 2-3 minut z każdej strony. Podajemy z cukrem pudrem i ćwiartką cytryny.

Bundoran – perła ze skazą

bundoran 18Wioska, w której mieszkam położona  jest w połowie drogi między Sligo a Bundoranem. Administracyjnie należymy do hrabstwa Sligo i w tamtą też stronę najczęściej się kierujemy. W pierwszym roku mojego pobytu w Irlandii często jeździliśmy do Bundoranu pograć w kręgle. Jadąc z Grange dotrzemy do Bundoranu po mniej więcej 15 minutach, a w tym czasie zwiedzimy 3 hrabstwa… Sligo, Donegal a między nimi 3-minutowy odcinek hrabstwa Leitrim.

bundoran 15bundoran 13bundoran 12bundoran 5

Bundoran nazywano niegdyś “Brighton of Ireland”. Jednym z najważniejszych czynników tej popularności było otworzenie połączenia kolejowego w 1866 roku. Wtedy nastąpił też gwałtowny rozwój miejscowości, którą zaczęły zapełniać stylowe pensjonaty, hotele i prywatne wakacyjne wille. Bundoran stał się najpopularniejszym kąpieliskiem w całej prowincji. Jednak połączenie kolejowe zamknięto ostatecznie w 1957 roku i tylko nazwa ulicy Station Road i mieszczącego sie przy niej pubu Railway Bar przypominają, że niegdyś można było dotrzeć tutaj pociągiem. Na miejscu dawnej stacji dziś znajduje się budynek urzędu.

O tym jak znaczącym miejscem było miasteczko świadczy popularna w latach 50-tych piosenka “Beautiful Bundoran”, w której nazywane jest królową hrabstwa Donegal. Dzisiaj owa królowa już dawno zgubiła koronę, a jej suknie mole miejscami mocno pogryzły.

bundoran 22bundoran 11bundoran 20

W grudniu moja Króliczka została zaproszona na przyjęcie urodzinowe do kina w Bundoranie. Poprosiłam Męża, który lubi kreskówki, by towarzyszył Lidce podczas seansu, sama zaś z aparatem w ręku wybrałam się na spacer po miasteczku.

Bundoran ma wiele do zaoferowania. Przede wszystkim fale – idealne dla surferów. Na szczęście dla miasta lokalny rząd na fale nie ma wpływu i wciąż przyciągają rzesze amatorów wodnego szaleństwa. Kilka lat temu szkółka surfingu, mająca swą siedzibę w jednym z charakterystycznych budynków, zleciła wymalowanie na swojej fasadzie muralu w pastelowych kolorach z wielką pomarańczową ośmiornicą. Niepodobało się to lokalnym władzom, które nakazały zamalowanie niestosownej dekoracji. Argumentem przemawiającym za pozbyciem się malowidła jest twierdzenie, że budynek jest częścią zwartej zabudowy zabytkowych pensjonatów  i taki charakter powinien utrzymać. Rzeczywiście jest to jeden z najbardziej rozpoznawalnych punktów miasta, ale po przyjrzeniu się bliżej, zauważymy, że zaledwie dwa pensjonaty działają, natomiast kilka środkowych budynków  jest opustoszała i jeśli nikt się nimi nie zajmie, niedługo będą straszyć, jak wiele innych budynków w mieście.

?????????????bundoran 17

Zaskoczył mnie ogrom zniszczeń w Bundoranie. W ciągu mojego spaceru co krok natrafiałam na zrujnowane budowle straszące dziurawymi dachami, oknami zabitymi dechami i zamurowanymi wejściami. Część z nich po prostu sobie niszczeje, ale niektóre wystawiono na sprzedaż. Po powrocie do domu przyjrzałam te oferty i stwierdziłam, że chyba tylko szaleniec (lub znudzony milioner) nabyłby budynek, nadający się jedynie do rozbiórki, za sugerowane kwoty. Na sprzedaż jest również “The Bungalow”, jedna z najbardziej rozpoznawalnych willi w mieście, zbudowana przy głównej ulicy pod koniec XIX wieku.

bundoran 31 bundoran 10bundoran 19bundoran 33bundoran 28bundoran 37

Zrujnowane budynki sąsiadują z wypieszczonymi hotelami, dawno zamknięte sklepy świecą pustymi witrynami tuż obok nowych apartamentowców. Te ostatnie są bardziej niż słabo zamieszkane, ale na parterach jeszcze operują restauracje i kluby.

bundoran 39bundoran 14bundoran 9

Ząb czasu nadgryzł też budownictwo sakralne. Przy głównej ulicy stoi zdewastowany maleńki kosciółek, opatrzony czerwoną tablicą ostrzegającą, że grozi zawaleniem. Tuż przy wspomnianych kolorowych pensjonatach stoi kościółek Church of Ireland, któremu przydałby się remont, bo witrażowe okna rdzewieją,a parafialny budynek za kościołem już straszy. Nad rzeką znajduje się spory kościół katolicki z 1859r., pod pięknym wezwaniem Our Lady Star of the Sea (NMP Gwiazda Morza), który został wyremontowany w 2008. Dobudowano do niego również Kaplicę Różańcową (Rosary Chapel), która kojarzy mi się z namiotem cyrkowym. Teren wokół Kościoła uporządkowano, zorganizowano spory parking oraz dodano nowy mostek. Tuż obok stoi zrujnowany budynek dawnego konwentu (Sisters of St. Luis, siostry nie działają na terenie Polski). Natomiast dawny kościółek metodystów  przy głównej ulicy zaadaptowano na kawiarnię, do której niestety nie weszłam, bo była zamknięta.

bundoran 16bundoran 34bundoran 29bundoran 30bundoran 3bundoran 4bundoran 1bundoran 2bundoran 36

Zaskakujące dla mnie jest najbardziej to, że z jednej strony budownictwo w mieście popada w ruinę, a z drugiej się rozwija. Działają tutaj jedyne w regionie: aquapark (Water World) i kręgielnia, jest wspomniane już kino, centrum handlowe, Lidl i SuperValu. Przy największym hotelu (Great Northern Hotel) znajduje się pole golfowe (18 dołków). W Bundoranie roi się od pubów; pisałam już o barze sióstr Brennan’s. Jest też kilka placów, na których znajdują się domki kempingowe, są trasy spacerowe, place zabaw a nawet centrum jeździeckie.

bundoran 35bundoran 38

Miastu brakuje jednak koncepcji rozwoju, rozbudowywane jest chaotycznie, między poszczególnymi przestrzeniami miejskimi nie ma rozsądnych przejść, w rezultacie zaś natrafiamy ciągle na opuszczone, zaniedbane miejsca. Jest to miasteczko zaskakujących kontrastów, które są bardzo widoczne, bo przecież to malutka miejscowość. Przypuszczam, że na moje odczucia wpłynęła też mglista, deszczowa pogoda i fakt, że spacerowałam w grudniu, grubo poza sezonem turystycznym. Mimo wszystko warto odwiedzić Bundoran.

Zabawną relację z Bundoranu opublikował ponad pół roku temu Pendragon, przeczytajcie koniecznie!

bundoran 27bundoran 23bundoran 26bundoran 25bundoran 32bundoran 21

U sióstr Brennan w Bundoranie

brennans 16Dwa miesiące temu do kin trafił film dokumentalny o irlandzkich pubach. Jego twórcy zjeździli Irlandię wzdłuż i wszerz,  by spotkać się z właścicielami wyjątkowych barów, poznać ich rodziny, klientów i spróbować na taśmie filmowej zapisać tę unikalną atmosferę, właściwą tylko irlandzkim pubom.

Można się sprzeczać, czy zdążyli, czy jeszcze gdzieś w Irlandii istnieją prawdziwe bary, czy tradycyjny pub w autentycznym irlandzkim stylu odszedł lub właśnie odchodzi w niepamięć. Od wielu lat toczy się dyskusja, która dotarła także na uniwersytety, na temat roli pubu w życiu lokalnej społeczności i konieczności chronienia tych przybytków, jako integralnej części niepowtarzalnej irlandzkiej kultury. W innym miejscu opiszę kiedyś dokładniej złożoność tego zagadnienia, które właśnie z akademickiej perspektywy zdarzyło mi się zgłębiać na potrzeby pewnej pracy naukowej. Tymczasem zapraszam do pubu Brennan’s w Bundoranie, jedynego pubu z mojej okolicy uwzględnionego przez autorów filmu “The Irish Pub”.

brennans 10Pub Brennan’s mieści się w budynku postawionym w1823 roku przy głównej ulicy turystycznego miasteczka Bundoran w hrabstwie Donegal, zwanego niegdyś irlandzkim Brighton. Dziadkowie obecnych właścicielek otworzyli pub w Dniu Św. Patryka roku pańskiego 1900. Nazwali go “The Criterion”, nazwą pochodzącą od rzeczownika znaczącego standard, podług którego można coś osądzić. Nazwa miała wskazywać na wysoki standard świadczonych usług. Nan i Patricia Brennan urodziły się w jednej z sypialni mieszkania na piętrze, całe dzieciństwo spędziły, kręcąc się wokół baru, a kiedy skończyły szkołę, zaczęły pomagać rodzicom w codziennej pracy w pubie.

brennans 1brennans 7Główna sala barowa to przede wszystkim długi kontuar z jasnego drewna, rząd barowych stołków oraz ława pod przeciwległą ścianą. Na lewo od wejścia mieści się snug. Jest to wyodrębniona część pubu, od baru oddzielona ścianką z rzędem otwieranych okienek z matowymi szybami, zapewniająca pewną prywatność i niepozostawanie na widoku. Snugi mieszczące się tuż przy wejściu, jeszcze do niedawna zarezerwowane były dla kobiet.  Czekały one najczęściej na swych mężów i mogły liczyć co najwyżej na szklankę, nie więcej!, piwa. W snugu w pubie Brennan’s znajduje się jeszcze jeden relikt przeszłości – mosiężny pręt, który oryginalnie znajdował się na zewnątrz baru i służył do… uwiązywania koni.

brennans 12Obecny wygląd baru jest efektem remontu przeprowadzonego przez rodziców Nan i Pat w 1947. Wtedy zamówiono ręcznie robione meble w fabryce Arnott w Dublinie, wtedy zakupiono dywan ze słynnej firmy Navan, który po dziś dzień zdobi podłogi w “salonach” baru. Oryginalne wyposażenie czyni to miejsce naprawdę wyjątkowym, pozwalającym przenieść się w czasie do lat 40. ubiegłego wieku. Ściany “salonów” (parlours), zwanych też lounge area (bardziej komfortowa część baru, sprzyjająca relaksowi) ozdabiają jasne tapety (zmieniane co kilka lat), w oknach wiszą firanki, na parapetach stoją kwiatki w doniczkach, zaś z sufitu zwiasają żyrandole z klasycznymi szklanymi kloszami w kształcie konwalii. Na ścianach zamontowano dzwonki, których klienci niegdyś używali do wzywania kelnera.

Długoletnia historia baru zapisana jest na półkach i ścianach. Mieszczą się tam liczne pamiątki – butelki rzadkich alkoholi, błyszczące lustra z pamiatkowymi sentencjami, bibeloty, beczki, a także przedmioty, które wyszły już z użycia – jak syfony, karbidówki, mosiężne naczynia do mieszania whiskey oraz hydrometry mierzące zawartość alkoholu, po to by uzyskać trunek akceptowalny przez  urzędników celnych.

brennans 19brennans 2brennans 8brennans 20brennans 13brennans 14brennans 11
Trzeba wiedzieć, że nigdyś whiskey i piwo trafiało do pubów w beczkach i dopiero na miejscu było rozlewane do butelek. Na zapleczu baru stoją urządzenia do rozlewania trunków oraz do kapslowania i korkowania. Są wciąż sprawne, choć dziś niepotrzebne. Właściciel baru, który miał licencję na rozlewanie alkoholu, używał specjalnych etykietek do oznaczania butelek, na których widniało jego nazwisko oraz adres. Dostaliśmy takie etykietki na pamiątkę!

brennans 6brennans 18brennans 21

Jeśli będziecie w Bundoranie, zajrzyjcie do baru sióstr Brennan. Za prostą fasadą, niewiele rózniącą się od witryny piekarni czy rzeźnika, znajdziecie jedno z najciekawszych miejsc w mieście. Miejsce autentyczne, nie podróbkę, gdzie Nan i Pat podadzą Wam Guinnessa z tą samą starannością, z jaką podawał je ich dziadek ponad 100 lat temu.

brennans 17brennans 15brennans 3brennans 9brennans 4brennans 5Dziejszy wpis nie powstałby bez pomocy Mojego Męża, który jest nie tylko autorem wszystkich zdjęć, ale również pasjonatem kultury pubowej i źródłem wiedzy o barowych obyczajach.