Surówka z pietruszki z żurawiną

surówka z pietruszki 12

Jednym z minusów mieszkania w domu jednorodzinnym jest… wywóz śmieci. Przez 24 lata mieszkania w mieście nie zdawałam sobie sprawy, jaki komfort dają wspólne kontenery, których opróżnianiem nie trzeba zawracać sobie głowy. Nie będę Wam narzekać na pilnowanie kalendarza wywozu, na ciężkie kubły, na leniwych pracowników firm wywozowych, którzy tarasują nimi wjazd lub zostawiają na środku drogi itd. Chcę tylko się wyżalić, że śmieciarze dziś nam kubeł „ukradli”… Continue reading

Advertisements

Indyjska mizeria, czyli raita ogórkowo-miętowa

raita 21

Raita w kuchni indyjskiej spełnia dwa zadania. Przede wszystkim ma przynosić orzeźwienie w czasie upalnej pogody, dlatego często podaje się raitę jako samodzielne danie. My w Polsce mamy na tę okoliczność chłodniki, ale i nasza mizeria pomaga uporać z obiadem, gdy żar leje się z nieba. Drugim zadaniem raity jest łagodzenie ostrego smaku głównego dania. Nie każdy wie, że ostre dania stają się zjadliwe z akompaniamentem dodatków mlecznych – jogurtu czy śmietany. Jeśli kiedyś po zjedzeniu czegoś mocno przyprawionego, zacznie palić Was w gardle, nie łapcie za szklankę wody – to tylko pogorszy sytuację. Wypijcie trochę mleka lub zjedzcie kilka łyżeczek jogurtu – znakomicie zneutralizują ostry smak. Continue reading

Fioletowy coleslaw – z czerwonej kapusty i kwaskowatych jabłek

coleslaw 23

Coleslaw to sałatka/surówka, której fenomen trudno zrozumieć, dopóki się jej nie spróbuje. No bo jednak trudno nazwać ją wyrafinowaną, gdy wiemy, że to biała kapusta, trochę marchewki i majonez. Czym się ci Anglosasi tak zachwycają? Dlaczego dadają to do co drugiego dania? Też tak myślałam do momentu, kiedy zostałam poczęstowana hamburgerem z coleslawem. Jest naprawdę cool! Continue reading

Sałatka ziemniaczana z rzodkiewkami

sałatka ziemniaczana 21

To już chyba ostatnie tak ciepłe i słoneczne dni w tym roku, choć w głębi duszy mam nadzieję, że prognoza pogody się zmieni i przeczytam jeszcze zapowiedź abundant sunshine! Póki co korzystamy ze sprzyjającej aury, spacerując, bawiąc się na placu zabaw i wystawiając buzie do popołudniowego słońca.

Continue reading

Kotlety jagnięce z marchewkami w klonowym karmelu

marchewki 23

Jak marchewka wygląda, każdy widzi… Wiedzieliście, że marchewki w zależności od odmiany mogą być nie tylko pomarańczowe, ale także białe, żółte lub fioletowe?! Człowiek uczy się całe życie. O tym, że marchewka może wywoływać jakiekolwiek emocje, dowiedziałam się od innych mam, a sprawa dotyczy zagadnienia, czy na pierwszy stały posiłek dziecka wybrać marchew świeżą czy ze słoiczka. Z tym gorącym problemem zetknęłam na długo po tym, jak moje dzieci zaczęły jeść coś więcej niż mleko, i do dziś wydaje mi się jednym z najbardziej absurdalnych, ale zajrzyjcie na jakiekolwiek forum dla młodych matek, a będziecie przecierać oczy ze zdumienia.

marchewki 21

Nie sądziłam, że marchewka może mnie czymś zaskoczyć, aż do wczoraj, gdy natknęłam się na maluchy pod wdzięczną nazwą „tęczowe marchewki”. Oczami wyobraźni od razu zobaczyłam je właśnie w klonowym karmelu, więc śpiewając z zachwytu i podrygując rytmicznie, wzięłam od razu słuszną porcję. Króliczka i Chomiczek patrzyli na mnie podejrzliwie, chyba obawiając się, że rodzicielce się pogorszyło. Biedne dzieci, nie pierwszy raz najadły się przeze mnie wstydu w sklepie… Żartuję! Malutka zawsze tańcuje w sklepie, w końcu cały czas gra tam muzyka.

Do moich marchewek wymyśliłam sobie kotlety jagnięce, ale kotlety ze schabu również się nadadzą. Ponieważ królową obiadu w tym zestawie jest jarzyna, mięso usmażyłam sauté – bez niczego, bez żadnych dodatków, marynat czy panierek. I to jest właśnie największym zaskoczeniem – podajecie na oko niepozorny obiad, a okazuje się, że odkłamaliście duszoną marchewkę. Nie znoszę tradycyjnej („przedszkolnej”) marchewki z groszkiem, a wersja bez groszku, to już kojarzy mi się tylko z dietą dla osób z chorym żołądkiem. Za to karotka z syropem klonowym… Niebo w gębie! Nie unikniecie grzechu łakomstwa, obiecuję!

marchewki 24

KOTLETY JAGNIĘCE Z MARCHEWKAMI W KLONOWYM KARMELU

  • 8 kotletów jagnięcych
  • 600 g młodych marchewek
  • 3 łyżki masła w temp. pokojowej
  • ¼ szklanki syropu klonowego
  • ½ łyżeczki brązowego cukru
  • puree ziemniaczane: ziemniaki, trochę mleka i łyżka masła
  • sól

Ziemniaki myjemy, obieramy, zalewamy wodą, solimy i gotujemy do miękkości. Marchewki dokładnie myjemy, osuszamy, kroimy w plasterki i gotujemy kilka minut (na półtwardo). Odcedzamy marchewki, dodajemy masło, syrop klonowy i cukier, mieszamy, aż masło się stopi, a następnie dusimy, aż sos się skarmelizuje.

Kotlety smażymy sauté: zaczynamy od obsmażenia tłuszczu (stawiając kotlety razem, pionowo), a następnie smażymy z każdej strony po 3-4 minuty.

Ugotowane ziemniaki odcedzamy, dodajemy łyżkę masła i trochę mleka, a następnie ubijamy na gładkie puree.

Ziemniaki nakładamy gałkownicą do lodów, aranżujemy kotlety, opierając je o ziemniaki, na końcu wykładamy marchewki. Garnirujemy zieleniną.

marchewki 22

(pomysł na marchewki z Kulinarnego Atlasu Świata)

Młode ziemniaczki z masłem i koperkiem, czyli lato zawitało do Irlandii

kartofelki 031

To już trzecie lato w tym roku – tak podsumowała rewelacyjną wiadomość moja siostra. Tym razem lato trwało całe 3 dni… Lipiec nad Atlantykiem zazwyczaj jest dość deszczowy, więc każdy przebłysk słońca, każdy ciepły, suchy dzień to święto do oznaczenia w kalendarzu. Bo kiedy przestaje padać, wioska zamienia się w raj. Continue reading

Pieczeń po bawarsku z sałatką ziemniaczaną

pieczen-04

Po pięknej, ciepłej jesieni niespodziewanie przyszedł mróz, który pokrył białymi kryształami lodu całą okolicę. Zimno jest okropnie, ale pejzaż wygląda wspaniale w zimowym stroju. Powietrze krystalicznie czyste daje doskonałą widoczność i orzeźwiającą świeżość – jak w reklamie gumy do żucia. W ruch poszły czapki, rękawiczki i szaliki, których zamotanie zajmuje tyle czas, że docieramy rano do szkoły równo z dzwonkiem. Ma to swoje plusy, bo Króliczka pędzi od razu do klasy i nie prosi, bym poczekała do dzwonka przed szkołą – w taki mróz byłoby to już poświęcenie… Kawa po powrocie smakuje nieziemsko… Stoimy sobie z Chomiczkiem przy kuchennych drzwiach, obserwujemy ptaszki, które zlatują się na śniadanie – sikorki, pliszki i rudziki – i delektujemy się kawowym aromatem, pałaszując przy tym korzenne bułeczki.

Właśnie na te bułeczki chciałam dać Wam przepis, ale nie mam serca, by przysiąść do zdjęć. Są niezbyt fotogeniczne, więc się trochę rozmijamy. Bez słodyczy można się (podobno) obejść, ale bez solidnej strawy w taki dzień jak dziś już trudno. Pieczeń po bawarsku to flagowe danie kuchni niemieckiej, do której zazwyczaj podaje się kapustę oraz kluski (które przypominają trochę nasze pyzy bez nadzienia) lub knedle. U mnie w nieco lżejszej wersji z bawarską sałatką ziemniaczaną.

pieczen-01

Kilogram wieprzowiny to nieco za dużo na naszą rodzinę. Następnego dnia zastanawiałam się jak ją odgrzać, żeby nie wyschła na wiór – niestety taka przypadłość mięsa wieprzowego, że niby tłuste, ale lubi wyschnąć w piekarniku. Odgrzałam… na parze. Pokroiłam resztę pieczeni w plastry i odgrzałam garnku do gotowania na parze. Polecam ten sposób, mięso pozostało soczyste.

pieczen-03

PIECZEŃ PO BAWARSKU Z SAŁATKĄ ZIEMNIACZANĄ

(BAYERISCHER SCHWEINEBRATEN MIT KARTOFFEL-GURKEN-SALAT)

Kartoffel-Gurken-Salat

  • ½ kg ziemniaków
  • cebula
  • mały ogórek
  • 100 ml gorącego bulionu mięsnego
  • 1 ½ łyżki białego octu winnego
  • 1 ½ łyżki oliwy
  • pieprz
  • sól
  • natka pietruszki

Umyte ziemniaki gotujemy w osolonej wodzie ok. 25 minut. Odsączamy, schładzamy pod bieżącą wodą i obieramy ze skórek. Odstawiamy do zupełnego wystygnięcia, a następnie kroimy w dość grube plasterki. Cebulę obieramy i siekamy w kostkę. Bulion mieszamy z octem, oliwą, solą i pieprzem. Marynatą zalewamy ziemniaki wymieszane z cebulą i odstawiamy na ok. 1 h. Ogórek obieramy, kroimy w plasterki i solimy. Odciskamy nadmiar soku i dodajemy do sałatki. Posypujemy posiekaną natką pietruszki.

Schweinebraten

  • 1 kg wieprzowiny z tłuszczem
  • 4 łyżki sklarowanego masła
  • cebula
  • marchewka
  • gałązka selera
  • mały por
  • pęczek natki pietruszki
  • sól
  • pieprz
  • 1 łyżeczka utłuczonego kminku
  • 2 ząbki czosnku
  • jasne piwo

Piekarnik nagrzewamy do 175°C. Mięso myjemy i osuszamy. Tłuszcz nacinamy pod skosem w kratkę, uważając, by nie przeciąć mięsa. Mięso dokładnie nacieramy solą, świeżo zmielonym pieprzem i utłuczonym kminkiem. Warzywa myjemy, obieramy i kroimy. Czosnek rozgniatamy. Masło roztapiamy w sporym naczyniu żaroodpornym, wrzucamy cebulę, czosnek i pozostałą włoszczyznę, smażymy tylko tyle, by nieco zbrązowiały. Na środku układamy natkę pietruszki, na niej mięso (tłuszczem do góry) i wlewamy 250 ml wody. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika na 45 minut. Po tym czasie zwiększamy temperaturę do 220°C i pieczemy jeszcze ok. 30 minut. Podczas pieczenia regularnie polewamy mięso piwem. Upieczone mięso odstawiamy na 10 minut, zanim zaczniemy je kroić. Sos przelewamy przez sito i doprawiamy do smaku. Mięso kroimy w plastry, sos podajemy osobno w sosjerce.

pieczen-06