Pieczeń po bawarsku z sałatką ziemniaczaną

pieczen-04

Po pięknej, ciepłej jesieni niespodziewanie przyszedł mróz, który pokrył białymi kryształami lodu całą okolicę. Zimno jest okropnie, ale pejzaż wygląda wspaniale w zimowym stroju. Powietrze krystalicznie czyste daje doskonałą widoczność i orzeźwiającą świeżość – jak w reklamie gumy do żucia. W ruch poszły czapki, rękawiczki i szaliki, których zamotanie zajmuje tyle czas, że docieramy rano do szkoły równo z dzwonkiem. Ma to swoje plusy, bo Króliczka pędzi od razu do klasy i nie prosi, bym poczekała do dzwonka przed szkołą – w taki mróz byłoby to już poświęcenie… Kawa po powrocie smakuje nieziemsko… Stoimy sobie z Chomiczkiem przy kuchennych drzwiach, obserwujemy ptaszki, które zlatują się na śniadanie – sikorki, pliszki i rudziki – i delektujemy się kawowym aromatem, pałaszując przy tym korzenne bułeczki.

Właśnie na te bułeczki chciałam dać Wam przepis, ale nie mam serca, by przysiąść do zdjęć. Są niezbyt fotogeniczne, więc się trochę rozmijamy. Bez słodyczy można się (podobno) obejść, ale bez solidnej strawy w taki dzień jak dziś już trudno. Pieczeń po bawarsku to flagowe danie kuchni niemieckiej, do której zazwyczaj podaje się kapustę oraz kluski (które przypominają trochę nasze pyzy bez nadzienia) lub knedle. U mnie w nieco lżejszej wersji z bawarską sałatką ziemniaczaną.

pieczen-01

Kilogram wieprzowiny to nieco za dużo na naszą rodzinę. Następnego dnia zastanawiałam się jak ją odgrzać, żeby nie wyschła na wiór – niestety taka przypadłość mięsa wieprzowego, że niby tłuste, ale lubi wyschnąć w piekarniku. Odgrzałam… na parze. Pokroiłam resztę pieczeni w plastry i odgrzałam garnku do gotowania na parze. Polecam ten sposób, mięso pozostało soczyste.

pieczen-03

PIECZEŃ PO BAWARSKU Z SAŁATKĄ ZIEMNIACZANĄ

(BAYERISCHER SCHWEINEBRATEN MIT KARTOFFEL-GURKEN-SALAT)

Kartoffel-Gurken-Salat

  • ½ kg ziemniaków
  • cebula
  • mały ogórek
  • 100 ml gorącego bulionu mięsnego
  • 1 ½ łyżki białego octu winnego
  • 1 ½ łyżki oliwy
  • pieprz
  • sól
  • natka pietruszki

Umyte ziemniaki gotujemy w osolonej wodzie ok. 25 minut. Odsączamy, schładzamy pod bieżącą wodą i obieramy ze skórek. Odstawiamy do zupełnego wystygnięcia, a następnie kroimy w dość grube plasterki. Cebulę obieramy i siekamy w kostkę. Bulion mieszamy z octem, oliwą, solą i pieprzem. Marynatą zalewamy ziemniaki wymieszane z cebulą i odstawiamy na ok. 1 h. Ogórek obieramy, kroimy w plasterki i solimy. Odciskamy nadmiar soku i dodajemy do sałatki. Posypujemy posiekaną natką pietruszki.

Schweinebraten

  • 1 kg wieprzowiny z tłuszczem
  • 4 łyżki sklarowanego masła
  • cebula
  • marchewka
  • gałązka selera
  • mały por
  • pęczek natki pietruszki
  • sól
  • pieprz
  • 1 łyżeczka utłuczonego kminku
  • 2 ząbki czosnku
  • jasne piwo

Piekarnik nagrzewamy do 175°C. Mięso myjemy i osuszamy. Tłuszcz nacinamy pod skosem w kratkę, uważając, by nie przeciąć mięsa. Mięso dokładnie nacieramy solą, świeżo zmielonym pieprzem i utłuczonym kminkiem. Warzywa myjemy, obieramy i kroimy. Czosnek rozgniatamy. Masło roztapiamy w sporym naczyniu żaroodpornym, wrzucamy cebulę, czosnek i pozostałą włoszczyznę, smażymy tylko tyle, by nieco zbrązowiały. Na środku układamy natkę pietruszki, na niej mięso (tłuszczem do góry) i wlewamy 250 ml wody. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika na 45 minut. Po tym czasie zwiększamy temperaturę do 220°C i pieczemy jeszcze ok. 30 minut. Podczas pieczenia regularnie polewamy mięso piwem. Upieczone mięso odstawiamy na 10 minut, zanim zaczniemy je kroić. Sos przelewamy przez sito i doprawiamy do smaku. Mięso kroimy w plastry, sos podajemy osobno w sosjerce.

pieczen-06

Irlandzka kapusta świąteczna

kapusta 4

Kuchnia polska z irlandzką spotyka się, kiedy mówimy o ziemniakach i kapuście. Oba warzywa cieszą się taką samą popularnością i mnogością zastosowań i w Polsce, i w Irlandii. Irlandczycy jednak swojej kapusty nie kiszą, pod tym względem słowiańska pomysłowość przewyższa kuchnię wyspiarzy.

Irlandczycy nie spożywają wigilijnej kolacji, a świąteczny obiad (25 grudnia), którego główną atrakcją jest nadziewany indyk. Do indyka podają brukselkę, ziemniaki (jak bez nich?!) i kapustę. Ponieważ nasza wigilia to karp oraz kapusta na dziesiątki sposobów, postanowiłam pożenić obie tradycje i ugotować tradycyjną irlandzką kapustę świąteczną.

Czerwona kapusta gotowana w winie z dodatkiem jabłek, rodzynek oraz cynamonu podbiła moje serce i serce Króliczki. Mój Mąż zajadał, aż mu się uszy trzęsły, ale nie byłby Polakiem z krwi i kości, gdyby nie marudził na te nowinki. Sięgając po dokładkę, musiał wygłosić peany na temat kiszonej kapusty z grzybami i kapuchy z grochem. Cóż, w tym roku musiał zadowolić się irlandzkim przysmakiem i moją ulubioną kapustą z czerwoną fasolką. Ta druga, gdyby usunąć z niej fasolę, byłaby również tradycyjnym irlandzkiem daniem znanym pod nazwą buttered cabagge.

Moim zdaniem obie, dość słodkie w smaku kapusty pasują do karpia znaczniej bardziej niż dania z kiszonej. W przyszłym roku z pewnością wrócę do tego przepisu, bo przygotowanie jest proste, składniki tanie i łatwo dostępne, a smak wyborny. Nie bez znaczenia jest również kolor – miły dla oka przerywnik wśród bezbarwnych pozostałych kapust.

kapusta 3

IRLANDZKA KAPUSTA ŚWIĄTECZNA

  • 20 g masła
  • 1 łyżka oliwy
  • ½ główki czerwonej kapusty
  • 3 szalotki
  • 2 jabłka (np. Pink Lady)
  • 70 g cukru muscovado
  • 50 g rodzynek
  • 100 ml czerwonego wina
  • 40 ml czerwonego octu winnego
  • 2 owoce anyżu gwieździstego
  • 1 laska cynamonu
  • sól
  • świeżo zmielony pieprz

Z kapusty wycinamy głąb, a następnie szatkujemy (najszybciej w malakserze). Szaloki obierami i kroimy w kosteczkę. W rondlu rozgrzewamy oliwę i masło na średnim ogniu, wrzucamy poszatkowaną kapustę i szalotki, gotujemy 5 minut, by kapusta nieco zmiękła.

Jabłka obieramy i kroimy w kostkę, wraz z pozstałymi składnikami dodajemy do rozdla z kapustą. Przykrywamy i stawiamy na bardzo małym ogniu. Gotujemy ok. 2 godzin. Przed podaniem usuwamy cynamon i gwiazdki anyżu. (Gwiazdki anyżu czasami się rozpadają podczas gotowania na osiem części, jeśli się tak stanie trzeba je wyłuskać z potrawy lub poinformować gości, by na nie uważali!)

Przepis: „Fresh” Winter 2015

Pomidorki koktajlowe z miodem i rozmarynem

a pomidorki 4Całą rodziną uwielbiamy pomidorki koktajlowe. Króliczka je kocha, bo całe może wepchnąć do ust, Mój Mąż je kocha, bo świetnie nadają się do sałatek, które zabiera ze sobą do biura, a ja je kocham za ich słodki smak.

W ubiegłym roku zupełnie oszalałam na punkcie odwracanej tarty z pomidorkami karmelizowanymi w miodzie. Gdy zobaczyłam pomysł na przygotowanie ich w miodzie na patelni, zrobiłam od razu. W ten sposób przygotowane świetnie sprawdzą się jako przystawka podane z chrupkim pieczywem lub jako jarzyna do obiadu, jeśli akurat podajemy pierś z kurczaka lub rybę.

Słodkie pomidorki w miodzie wpisują się idealnie w słoneczną, letnią aurę, która dotarła nareszcie do Irlandii. Spożywane na powietrzu, gdy słońce przyjemnie grzeje, a lekka bryza od oceanu delikatnie owiewa głowę, smakują jeszcze lepiej. Słodki zapach potrafi przygnać do stołu nawet najbardziej zajętą Pszczółkę…

a pomidorki 7a pomidorki 10

POMIDORKI KOKTAJLOWE Z MIODEM I ROZMARYNEM

  • 250 g słodkich pomidorków koktajlowych na gałązce (u mnie irlandzkie Piccolo)
  • 50 g masła
  • sok z ½ pomarańczy lub 50 ml prawdziwego soku z pomarańczy
  • 1 łyżka naturalnego miodu
  • 1 gałązka rozmarynu
  • sól
  • świeżo zmielony pieprz

Pomidorki odrywamy od gałązki, płuczemy i kroimy na połówki. Na patelni rozgrzewamy masło, gdy zacznie się pienić, wrzucamy pomidorki. podgrzewamy na średnim ogniu kilka minut, po czym wlewamy sok z pomarańczy, miód, dodajemy rozmaryn i przyprawiamy. Mieszamy kilka razy pomidorki i podajemy po kilku minutach podgrzewania.

(przepis wg „Easy Food” June/July 2015)

Aromatyczna sałatka z buraków

rzezucha i buraki 3a

Rzeżucha i buraki – koszmarne wspomnienia dzieciństwa. Oczywiście nie w kombinacji, a dwie osobne nocne mary na jawie.

Jako dziecko przynajmniej raz w tygodniu byłam raczona „buraczkami” do obiadu. Jak ja nienawidziłam ich smaku, jaka to była udręka, ile łez wylanych. I ten głos rodzicielki: -Jedz buraczki, są dobre na krew, a Ty taka blada jesteś. Tylko nadzieja dotrwania do piątku, gdy zwyczajowo suróweczka z marchwi lądowała na stole, pozwala mi przetrwać buraczaną katorgę.

Rzeżucha zaś pojawiała się tylko i wyłącznie w kontekście świąt wielkanocnych. Wysiewana na mokrą watę szczypała w nos swym intensywnym aromatem. Chociaż samej rzeżuchy nie kazano nam jeść, to potrafiła spaskudzić ona baranka, którego z całą kobiecą z fantazją mateczka stawiała w sam środek podrośniętej „trawki”. Nie dość, że baranek od spodu nasiąkał wodą, zazieleniał się też tu i ówdzie, to jeszcze przesiąkał rzeżuchowym zapaszkiem, co czyniło go zupełnie niezdatnym do konsumpcji. Szczęśliwie kilkakrotnie to jajka wylądowały w osobliwej „trawce”, a baranek mógł sobie usychać na talerzu oprószony potężną ilością cukru pudru.

Smaki zmieniają się z wiekiem i dziecięce uprzedzenia mijają bezpowrotnie. Dzisiaj zapach rzeżuchy przejmuje mnie sentymentem, napawa wiosennym, radosnym nastrojem, zaś kiełkami wzbogacam kanapki i sałatki. Króliczka skrada się do parapetu i po kryjomu skubie paluszkami rzeżuszkę. Buraki odkryłam dla siebie, gdy stały się towarem „luksusowym”, czyli po przeprowadzce do Irlandii. We wszystkich sklepach spożywczych można dostać już ugotowane, obrane i zapakowane hermatycznie buraki, ale surowy buraczek nie jest specjalnie popularny. Trafi się czasem na targu ekologicznym i ku mojej uciesze bywa w ofercie naszego wiejskiego sklepu. Ten brak, deficytowość spowodowały, że życzliwszym okiem patrzę na rubinowe korzenie i chętniej używam ich nie tylko do barszczu, ale właśnie do sałatek, które można przygotować na setki sposobów, by nigdy nam się nie znudziły.

Proponowana dzisiaj sałatka doskonale sprawdzi się również na świątecznym stole, jeżeli zamierzamy podać obiad. Staropolska tradycja raczej skupiała się na wielogodzinnym śniadaniu, ale dzisiaj mało kto w ten sposób biesiaduje. Także coraz częściej szukamy lżejszej alternatywy dla tradycyjnej kuchni lub chociaż dietetycznych przerywników, a buraki słyną z korzystnego wpływu na trawienie.

rzezucha i buraki 1rzezucha i buraki 2a

AROMATYCZNA SAŁATKA Z BURAKÓW

(przepis inspirowany daniem z książki The Meat Free Monday Cookbook)

  • 4 niewielkie buraki
  • sok z ½ cytryny
  • ½ łyżeczki mielonego kminu rzymskiego
  • ½ łyżeczki cynamonu
  • ½ łyżeczki papryki
  • 2-3 łyżki oliwy
  • sól
  • świeżo zmielony pieprz
  • mieszanka liści sałaty
  • garść rzeżuchy (posiekanej pietruszki lub koperku)

Buraki dokładnie myjemy, usuwamy korzonki i ewentualne łodyżki. Gotujemy na parze przez 20-30 minut (w zależności od rozmiaru buraków). Gdy przestygną, obieramy i kroimy na plasterki, starając się zebrać wyciekający sok. Skrapiamy sokiem z cytryny i mieszamy. Przyprawy mieszamy razem z oliwą i zebranym sokiem z buraków, a następnie dodajemy do buraków, mieszając, by warzywa były mniej więcej równo obtoczone. Doprawiamy solą i pieprzem, przykrywamy i schładzamy. Podajemy z liśćmi sałaty posypane rzeżuchą. Sałatkę serwujemy jako przystawkę lub dodatek do głównego dania.

Wegetariańska Wielkanoc 2015 Wielkanocne Smaki - edycja V Wielkanocne Smaki - edycja V Wielki Post 2015

Tradycyjna młoda kapusta do obiadu oraz słówko o wyborach

kapusta 3Irlandia głosowała dzisiaj. Nie znam oficjalnego stanowiska w sprawie, dlaczego głosujemy w piątek, a nie w dzień wolny, lecz przypuszczam, że chodzi właśnie o to, że “wolny”. Wolny również od obowiązków społecznych. W praktycznym ujęciu ma związek z weekendowymi wyjazdami lub – jak to woli – z pubbingiem.

Ponieważ lokalnym punktem wyborczym była szkoła Króliczki, uczniowie mieli wolne. Swoją drogą – ciekawe, co na tę jawną niesprawiedliwość powiedzieli uczniowie okolicznych szkół, którzy musieli pójść tego dnia na lekcje… Moje dziecko z wielkim entuzjazmem oświadczyło, że do szkoły nie idzie, a zawdzięcza to tym wszystkim ludziom, którzy wiszą na słupach (sic!)…

Prócz wyborów do europarlementu odbyły się również wybory lokalne. Właśnie te drugie są ciekawsze, gdyż w tak małej społeczności, jaką jest nasz region, nie są to osoby znane jedynie z gazet, a znajomi bliżsi lub dalsi. Jak bardzo bliscy? Spotkałam się z takim komentarzem: -Hmm.. i co on ma teraz zrobić? Zagłosuje na swojego kuzyna czy na kuzynkę żony? Tak bliscy, że nim się obejrzałam, zaangażowałam się w kampanię znajomej. Przez moment pozostawaliśmy z Mężem w przeciwnych obozach – ja stałam murem za moją znajomą, On za swoim współpracownikiem… Sieć społeczna w wyborach jest na tyle solidną podstawą, że większość kandydatów z naszego okręgu nie jest związana z żadną partią.

election 1Wybory ogólnie wyglądają tak samo: głos oddaje się na kartach, a następnie złożone wrzuca się do urny. Jedna różnica jest uderzająca – na kartach wydrukowane są nie tylko nazwiska, ale również adres, zawód i… zdjęcie kandydata. Nie mam pojęcia, jakie jest formalne wytłumaczenie obecności zdjęcia na karcie wyborczej. Sądzę jednak, że ma po prostu wyborcom pomóc rozpoznać upatrzonego kandydata. Szczególnie, że kampania wyborcza opiera się w dużej mierze na odwiedzeniu wszystkich mieszkańców.

Przez ostatnie tygodnie dzwonek do drzwi dźwięczał częściej niż w ciągu ostatniego półrocza, ale dzięki tym nieproszonym odwiedzinom obejrzałam sobie niemal wszystkich kandydatów. Biorąc pod uwagę, że wszyscy mają ten sam program, a dodatkowo większość obiecuje działać także na tym polu, na którym wpływu nijakiego mieć nie może, osobiste spotkanie mogło mieć decydujące znaczenie. Przecież nie oddam mojego cennego głosu na pana, który ściskając mnie swą spoconą dłonią, syczał jak jaszczurka, obiecując gruszki na wierzbie…

Wybory wyborami, a jeść trzeba. Przyroda rozhulała się na dobre i piękną młodą kapustę dowieźli z lokalnej farmy ekologicznej. Rozeszła się jak świeże bułeczki, a świeższa była od bułeczek. Jeszcze parę godzin wcześniej rosła sobie na polu, a tu już na desce leży. Zimny strumień wody z kranu obudził zdziwionego ślimaka, który na kawałku liścia został wystawiony na zewnątrz. Kapustkę przerobiłam w sposób tradycyjny, na jarzynę do obiadu.

kapusta 1kapusta 2

TRADYCYJNA MŁODA KAPUSTA DO OBIADU

  • 1 główka młodej zielonej kapusty
  • 3/4 szklanki wody
  • 1 łyżeczka brązowego cukru
  • 2 łyżeczki soku z cytryny
  • 125 g wędzonego boczku
  • 2 łyżki masła
  • 1 łyżka mąki
  • sól
  • świeżo zmielony pieprz
  • pół pęczka koperku

1. Z kapusty usuwamy zewnętrzne liście, kroimy na cztery części i dokładnie płuczemy pod bieżącą wodą. Następnie szatkujemy i wkładamy  do rondla. Dolewamy wodę, dosypujemy łyżeczkę cukru, sok z cytryny, oprószamy solą i pieprzem, przykrywamy i gotujemy ok. 10 minut, kilka razy mieszając.

2. Boczek kroimy w słupki, smażymy na patelni kilka minut, by wytopić tłuszcz. Dodajemy jeszcze łyżkę masła, a gdy się rozpuści łyżkę mąki. Energicznie mieszamy, a następnie dolewamy wody z kapusty, by mąka dobrze się rozpuściła a patelnia się odglazurowała. Wszystko przelewamy do rondla z kapustą i mieszamy.

3. Dodajemy posiekany koperek i pozostałą łyżkę masła. Zagotowujemy ponownie i serwujemy z ugotowanymi młodymi ziemniaczkami i ewentualnie z mięsem. (U mnie były to filety z kurczaka, pokrojone, oprószone solą, pieprzem, ostrą papryką i tymiankiem, a następnie usmażone na łyżce oliwy.) Całość posypujemy koperkiem.
Nowalijkowe Kucharzenie

Moja ulubiona wigilijna kapusta z fasolą

kapusta wigilijna 1Moja Mama szykowała na Wigilię trzy kapusty – z grochem, z grzybami i z fasolą. Kapusty z grochem nie znosiłam, ale w Wigilię mus, wszystkiego trzeba spróbować. Wolałam, żeby tę z grochem dać jako pierwszą, żeby szybciej mieć to spotkanie za sobą. Kapusta z grzybami to taki mocno wybrakowany bigos, również nie darzymy się miłością, ale bez grymasów mogę ją zjeść. Natomiast ostatnia z wymienionych kapust – biała kapusta z czerwoną fasolą – radość w gębie.

Co w niej szczególnego? Przede wszystkim nie jest kiszona. A zimą Mój Tata uznaje jedynie kapustę kiszoną, surówko żegnaj do wiosny! Już w grudniu nie mogłam na nią patrzeć. Po drugie fasolę wynoszę wysoko ponad groch. Groch, marsz do grochówki, takiej z wielkim kawałkiem kiełbasy, gotowanej podczas biwaku w ukochanych Beskidach, gdzie wieczorem ognisko, gitara i takie tam klimaty… Kto zna, bywał, wie…

Aspekt wizualny też pełni rolę. A ta potrawa zwyczajnie ładnie wygląda. Kapusta ma jeszcze kształt i strukturę, fasolki pięknym kolorem się wyłaniają. A do tego bajecznie szybka w przygotowaniu, bajecznie prosta i jeszcze smakuje. Mój numer obowiązkowy na wigilijnym stole!

Przy okazji pielęgnowania polskiej tradycji na obczyźnie Moja Króliczka zalicza przyspieszony kurs polskości także pod względem kulturowym. Oglądamy kolędników na Żywiecczyźnie, dzis były „Herody”. Irlandczycy z naszej wsi natomiast w pierwszy dzień świąt zaliczyli kąpiel w oceanie w ramach akcji charytatywnej. Namawiali mnie do uczestnictwa, ale na próżno. Bieganie na wpół nago w czapce Mikołaja po plaży w Święta to nie jest to, co Tygrysy lubią najbardziej… Jakoś tak to było…!?

kapusta wigilijnakapusta wigilijna 2WIGILIJNA KAPUSTA Z FASOLĄ

  • ½ główki białej kapusty (niedużej)
  • 1 puszka czerwonej fasoli (420 g)
  • 2-3 łyżki masła
  • sól, pieprz

Kapustę szatkujemy (w malakserze jest szybciej), zalewamy niedużą ilością wody, gotujemy do miękkości. Solimy, pieprzymy i dodajemy wypłukaną na sitku fasolkę. Dokładamy masło i jeszcze chwilę gotujemy.

Pieczony fenkuł, czyli obiad ogrodniczki

fenkuł 1Potrzebowałam koperku do muszli nadziewanych łososiem, a ponieważ nie mogłam go dostać w lokalnym sklepie, poprosiłam Męża, by zdobył go po drodze z pracy. Wrócił ze sporym workiem ekologicznego koperku i przerośniętym, swieżo wykopanym z ogródka fenkułem…  Skoro przywiózł warzywo, to trzeba było coś z nim zrobić.

Koper włoski czyli fenkuł znam od dzieciństwa, bo rósł u mojej Babci Lidzi. Pogryzałyśmy z siostrą jego anyżowe gałązki, ale nie był to nasz przysmak. Odkryłam go dla siebie ponownie kilka lat temu i odtąd pojawia się na naszym stole w różnych kombinacjach.

Po ugotowaniu koper włoski znacznie traci swój anyżkowy aromat, w który natura wyposażyła go bonusowo, dlatego warto, zamiast samych bulw, kupić bulwy wraz z gałązkami. Zieloną część możemy wtedy wykorzystać do udekorowania naszej potrawy.

Miałam tylko jedną niezwykle wyrośniętą bulwę, a to za mało, by zrobić fenkułowe główne danie. Przeznaczyłam więc koper włoski na jarzynę do kotleta wieprzowego i pieczonych ziemniaków.fenkuł 5

FENKUŁ PIECZONY Z OLIWKAMI

  • 1 bulwa kopru włoskiego
  • 50 g oliwek
  • 3 ząbki czosnku
  • 8 pomidorków koktajlowych
  • oliwa
  • sól
  • pieprz

fenkuł 2fenkuł 3Bulwę kopru włoskiego kroimy w poprzek. Fenkuł w środku ma głąb, który jest smaczny tylko u młodziutkich roślin, z dojrzałego okazu trzeba go wyciąć. Oliwki i pomidorki kroimy na połówki. Wszystkie składniki mieszamy z 2 łyżkami oliwy, świeżo zmielonym pieprzem, solą i drobno pokrojonym (lub przeciśniętym przez praskę) czosnkiem. Zapiekamy pod przykryciem ok. 20 minut w piekarniku nagrzanym do 180˚C.

fenkuł 6fenkuł 4Ponieważ na obiad były również pieczone ziemniaki, a do stołu zasiadałam jedynie z Mężem i dzieckiem, użyłam jednego naczynia. Umyte i wymieszane z oliwą, pieprzem, solą i świeżo otartym tymiankiem ziemniaki piekłam przez 25 minut bez przykrycia, a następnie dodałam do naczynia przygotowane jak wyżej jarzyny. Przykryte naczynie wstawiłam do piekarnika na 20 minut. Jeśli chcecie użyć jednego naczynia, pamiętajcie, że ziemniaki mogą przywrzeć, więc zostawcie odpowiednią ilość miejsca na warzywa.