Krem czekoladowy z suszonymi wiśniami

Wizualnymi zwiastunami Wigilii Wszystkich Świętych są wszechobecne dekoracje w postaci wiedźm, kościotrupów, wampirów, pająków oraz dyni, korowody przebierańców w wieku przedszkolno-wczesnoszkolnym, zmierzających na jedno z licznych przyjęć halloweenowych oraz wysyp promocji na słodycze w lokalnym sklepie. Zachęcony tymi ostatnimi mąż zakupił kilka worów batoników pod pretekstem ofiarowania ich dzieciom, które zapewne nas odwiedzą i to... Continue Reading →

Advertisements

Miechunkowy tomato jam

Jedliście kiedyś dżem pomidorowy? Tomato jam to zapewne wynalazek amerykański – fama głosi, że w Stanach wszystko zawiera cukier. Dżem pomidorowy plasuje się gdzieś między ketchupem a marmoladą, bo zazwyczaj ma konsystencję dość płynną, ale pomidory nie są zmiksowane na gładką papkę. Wręcz przeciwnie, najczęściej pływają w nim nasionka i kawałki skórki.   Do dżemu... Continue Reading →

Chlebki naan z jajkiem i pieczarkami

Zastanawiałam się jak nazwać owo oryginalne danie. Na Wyspach możecie spotkać się z określeniem breakfest naan pizza, czyli śniadaniowa pizza na chlebku naan (sic!). Aż wykrzywia mi buzię, kiedy to piszę! Co za poplątanie z pomieszaniem! Jednak odsuwając własne uprzedzenia wobec nazywania pizzą czegokolwiek innego niż pizzy, można uznać, że płaski chleb (a czymże w... Continue Reading →

Grahamowe muffiny bananowe

Popsuł mi się telefon – psuł się od pół roku, ale dzisiaj już wszystkie aplikacje odmówiły współpracy. Zaczynając od budzika... Pogoda też się popsuła – zaczęła się psuć odkąd wyspa irlandzka oderwała się od kontynetu, ale dziś aura była po prostu zamulająca... Zrobiłam więc muffiny z tego, co miałam w domu. Zrobiłam muffiny z nudów,... Continue Reading →

Pasta kanapkowa z łososia

Puszki z rybą to coś, co zdecydowanie różni się w Irlandii od polskich produktów. Poza tuńczykiem, który i tu, i tam wygląda i smakuje tak samo, przetwórstwo rybne wędruje w zupełnie odmienne rejony. Szprotki, sardynki, śledzie – po takie rarytasy trzeba się udać do polskiego sklepu lub ewentualnie wybrać coś z oferty Lidla. Za to... Continue Reading →

Jajka zapiekane ze szpinakiem, fetą i wędzonym śledziem

Wyspiarskie śniadanie to nie tylko fasolka z boczkiem i puddingiem. Wbrew pozorom tradycyjnie wcale tak często nie jadano takiego pełnego śniadania. W Irlandii częściej na stole gościła owsianka (i gości do dziś) niż słynne full Irish. Z Anglii zaś przywędrowały wędzone śledzie, które co prawda nie skradły specjalnie serca Irlandczyków, ale nadal mieszka tu wystarczająco... Continue Reading →

Domowa granola z morelami, orzechami laskowymi i pestkami słonecznika

Króliczka da się posiekać za jakiekolwiek płatki z mlekiem na śniadanie. Kiedy my opychamy się jajkami na bekonie, tudzież jajecznicą z boczkiem, nasze dziecko z zapałem zajada „karmę dla chomika”, jak to zwykł mawiać mój tata. Dziś zawisły czarne chmury nad moją głową, gdy Malutka odkryła, że zapas muesli się wyczerpał. Postanowiłam wysprzątać kuchenne szafki... Continue Reading →

Domowe masło śmietankowe

Dobiegający końca maj okazał się bardzo intensywnym miesiącem. W którymś z ostatnich wpisów wspominałam, że zostaję słomianą wdową na cały tydzień, zaraz potem Króliczka miała komunię, na którą przylecieli goście z kraju, ledwo się spakowali rozłożył mnie jakiś paskudny wirus, a gdy tylko się z niego wygrzebałam, Królisia zaangażowała mnie w zdobywanie odznaki Science Investigator.... Continue Reading →

Twarożek ziołowy, czyli co zrobić z rzeżuchą po świętach

Taka „trawka” z rzeżuchy to piękny akcent na wielkanocnym stole. Może być posiana praktycznie w każdym naczyniu, więc pasuje do niemal każdej koncepcji dekoracyjnej. Pięknie wyglądają ułożone wokół niej (lub bezpośrednio na niej) jajka, które na takim tle nie potrzebują być zdobione. Baranek wielkanocny również zyska wiosenną oprawę, gdy będzie „pasł się” na rzeżuchowym pastwisku.... Continue Reading →

Create a website or blog at WordPress.com

Up ↑

%d bloggers like this: