Domowa granola z morelami, orzechami laskowymi i pestkami słonecznika

granola 023

Króliczka da się posiekać za jakiekolwiek płatki z mlekiem na śniadanie. Kiedy my opychamy się jajkami na bekonie, tudzież jajecznicą z boczkiem, nasze dziecko z zapałem zajada „karmę dla chomika”, jak to zwykł mawiać mój tata. Dziś zawisły czarne chmury nad moją głową, gdy Malutka odkryła, że zapas muesli się wyczerpał. Postanowiłam wysprzątać kuchenne szafki i zużyć choć część orzechów i suszonych owoców, które tam zalegają, żeby zrobić dziecku granolę. Bakalie do mojej kuchni chyba są wnoszone przez myszy, bo zawsze borykam się z ich nadmiarem.

Tym razem udało mi się zużyć pestki słonecznika i orzeszki laskowe, zawsze to luźniej na półce. Granolę można przygotować z dowolnych składników – po prostu dodajcie ulubione orzechy i pestki do płatków owsianych, uprażcie je z miodem lub złocistym syropem, dosypcie suszonych owoców i gotowe. Chociaż preferuję miód, to musiałam dodać golden syrup, bo akurat miód schodzi nam w ogromnych ilościach – używany jest jako smakołyk, kosmetyk i lekarstwo.

granola 022

Granolę czasami stawia się jako przykład superzdrowego śniadania, ale mnie się tak bardzo zdrowa nie wydaje. Raz – jest to śniadanie na słodko (dlatego tak bardzo kocha je nasza córka), a dwa – ile trzeba jej zjeść, żeby czuć się najedzonym. Szczerze mówiąc, wolę świeże produkty niż suszone, ale od czasu do czasu chętnie podkradnę porcję płatków z sekretnego słoika Królisi. W każdym razie domowa wersja jest na pewno zdrowsza od kupnej, gdyż zawiera znacznie mniej cukru, bo smaku daje jej duża ilość bakalii. W przepisie poniżej jest ich więcej niż samych płatków, w kupnej granoli będzie ich tylko kilka procent! Przygotowanie nie jest ani trudne, ani pracochłonne, a przy tym można zużyć zawartość wszystkich napoczętych opakowań.

granola 021

GRANOLA Z MORELAMI, ORZECHAMI LASKOWYMI I PESTKAMI SŁONECZNIKA

  • 300 g płatków owsianych
  • 115 g orzechów laskowych
  • 120 g rodzynek
  • 110 g suszonych moreli
  • 60 g pestek słonecznika
  • 2 łyżki oleju słonecznikowego
  • 3 łyżki „złotego syropu”
  • 3 łyżki naturalnego, płynnego miodu

Piekarnik nagrzewamy do 180°C (z termoobiegiem). Miód, golden syrup i olej wlewamy do rondelka i na małym ogniu podgrzewamy, aż się staną się rozpuszczą i połączą. Do dużej miski wsypujemy orzechy laskowe, pestki słonecznika i płatki owsiane, mieszamy, a następnie zalewamy syropem, mieszamy raz jeszcze i wykładamy na blaszkę z rantem, rozprowadzając równo. Pieczemy ok. 10 minut, wyjmujemy blaszkę i mieszamy składniki, wstawiamy ponownie do piekarnika na kolejne 10 minut, pilnując, by zbytnio nie przypiec – płatki mają tylko lekko zbrązowieć.

Po wyjęciu odstawiamy do przestudzenia. Morele kroimy w kosteczkę. Dodajemy wraz z rodzynkami do przestudzonej granoli. Granolę przechowujemy w czystym, szczelnym pojemniku. Podajemy z ulubionym mlekiem lub jogurtem na śniadanie.

granola 024

Advertisements

Domowe masło śmietankowe

masło 025

Dobiegający końca maj okazał się bardzo intensywnym miesiącem. W którymś z ostatnich wpisów wspominałam, że zostaję słomianą wdową na cały tydzień, zaraz potem Króliczka miała komunię, na którą przylecieli goście z kraju, ledwo się spakowali rozłożył mnie jakiś paskudny wirus, a gdy tylko się z niego wygrzebałam, Królisia zaangażowała mnie w zdobywanie odznaki Science Investigator.

O komunii po irlandzku może uda mi się jeszcze napisać – a może nie, bo o chrzcie po irlandzku też miałam opowiedzieć, a jakoś czas płynie… Niczego nie chcę obiecywać, żeby nie czuć presji, szczególnie, że czerwiec zapowiada się równie intensywnie jak maj…

Natomiast opowiem Wam o odznace dla młodego naukowca. Malutka kontynuuje swoją karierę w Irish Girl Guides, pożegnała już Ladybirds i obecnie jest w grupie Brownies – mundurek z czerwonego zmienił się na żółty, a wraz ze zmianą barw drużynowych przyszły nowe wyzwania. Cel – zdobycie odznaki Naukowca – Malutka wybrała sobie sama, a żeby go osiągnąć musiała wykonać 4 zadania spośród kilkunastu propozycji. Badała więc przydatność powietrza jako siły napędowej dla transportu, ciężkość lodu, pisanie tajnych wiadomości niewidocznym atramentem oraz zrobiła masło ze śmietany.

Produkcja masła jest banalnie prosta, ale wymaga cierpliwości, nawet jeśli zamiast tradycyjnej maselnicy używa się miksera. Cierpliwość to cecha, która jest absolutnie obca mojej córce, więc można śmiało przypuszczać, że naukowcem jednak nie zostanie… Jak tradycyjnie produkuje się masło opowiada Hannah w filmie poniżej – trafiłam na ten kanał na you tube’ie przypadkiem, kiedy leżałam z zapchanym nosem, i podbił moje serce. Ciekawych rzeczy można się dowiedzieć, a do tego oprawa historyczno-artystyczna dodatkowo działa na wyobraźnię.

Ubijanie maselnicą zostawiam jednak pracownikom żywych skansenów, a we własnej kuchni sięgnęłam po mikser, żeby zrobić masło ze śmietany. Najważniesze to kupić prawdziwą śmietanę – nie może to być miks olejów roślinnych. Musi być to świeża, tłusta (przynajmniej 36%) śmietana (kremówka) – bez dodatków, polepszaczy, stabilizatorów itd. Poza tym potrzebujemy sitko, 3 czyste miski (używam szklanych), lodowata woda i ewentualnie sól – jeśli lubicie solone masło.

masło 026

DOMOWE MASŁO ŚMIETANKOWE

  • 500 ml świeżej śmietanki (36% tłuszczu lub więcej)
  • ewentualnie sól
  • lodowata woda

Śmietanę wlewamy do miski. Ubijamy mikserem na wolnych obrotach tak długo, aż oddzieli nam się tłuszcz, czyli powstanie masło i maślanka. Wygląda to tak, że najpierw ubija nam się śmietanka na sztywną, dalej ją przebijamy i powstają okruchy, ubijamy ją nadal mikserem, więc wkrótce pojawi się odseparowany tłuszcz (masło), ubijamy dalej, aż zupełnie odzieli się tłuszcz (zrobi się jedna masa, „duża gruda” masła, zanurzona w maślance). Wtedy wyjmujemy powstałe masło i układamy je na sitku nad miską, aby dobrze obciekło.

Następnie jeszcze raz masło miksujemy, aby uwolnić resztki maślanki. Zanurzamy masło (i ręce) w lodowatej wodzie, a następnie ugniatamy masło, by wypłynęła resztka maślanki. Czynność kilka razy powtarzamy (za każdym razem wymieniając wodę). Pamiętajmy, żeby mieć zimne dłonie w trakcie ugniatania masła.

Jeżeli chcemy masło posolić, robimy to w tym momencie – posypujemy solą i ugniatamy (ok. ¼ łyżeczki soli na 120 g masła). Możemy dołożyć też inne dodatki smakowe (np. pietruszkę, bazylię lub przeciśnięty przez praskę czosnek).

Gotowe masło formujemy w osełkę, zawijamy w papier do pieczenia i przechowujemy w lodówce – niesolone przez tydzień, solone do miesiąca.

masło 023

Twarożek ziołowy, czyli co zrobić z rzeżuchą po świętach

twarozek 027

Taka „trawka” z rzeżuchy to piękny akcent na wielkanocnym stole. Może być posiana praktycznie w każdym naczyniu, więc pasuje do niemal każdej koncepcji dekoracyjnej. Pięknie wyglądają ułożone wokół niej (lub bezpośrednio na niej) jajka, które na takim tle nie potrzebują być zdobione. Baranek wielkanocny również zyska wiosenną oprawę, gdy będzie „pasł się” na rzeżuchowym pastwisku. Można wykorzystać ją wraz z innymi ziołami w małych doniczkach jako jadalną ozdobę stołu, którą można skubać w trakcie posiłku! Niestety często zapominamy ją zjeść – nie wszyscy lubią ostry smak rzeżuchy, a czasem po prostu brakuje nam pomysłu na jej wykorzystanie.

Wydaje mi się, że pomysłów zrodziłoby się wiele, gdyby każdy posiadacz rzeżuchowej rabatki zobaczył w niej kiełki. Kiełki już wiele lat temu zagościły w naszych kuchniach i choć szał na nie nieco minął, w wielu domach stały się oczywistym składnikiem codziennych dań. Rzeżuchę można więc dodać wszędzie tam, gdzie dodajemy kiełki lucerny czy brokułu. Jeśli posiadamy jej całe pole, to nawet można zrobić z niej zupę rzeżuchową (przepis znajdziecie w numerze wiosennym „Maszketów” sprzed dwóch lat). Resztkę mojej rzeżuchy zużyłam wraz z koperkiem i szczypiorkiem do zrobieni pysznego, wiosennego twarożku do chleba. Trochę oldschoolowo, ale dla mnie to wspomnienie dzieciństwa.

twarozek 021

TWAROŻEK ZIOŁOWY

  • twarożek (opakowanie 250 g)
  • ½ pęczka koperku
  • ½ pęczka szczypiorku
  • duża garść rzeżuchy
  • świeżo zmielony pieprz kolorowy
  • sól

Zioła siekamy, mieszamy z twarożkiem. Przyprawiamy do smaku solą i pieprzem. Podajemy jako pasta do chleba albo jako dodatek do wędlin lub wędzonego łososia.

twarozek 029

American Confetti Pancakes

confetti-007

Naleśniki są jednym z najbardziej uniwersalnych dań na świecie, bo placki na patelni smaży się chyba w każdym zakątku świata. Dziś to żaden problem zobaczyć, co jedzą ludzie w najbardziej odległych zakątkach globu – wszak mamy telewizję, internet, zagraniczną prasę, a także egzotyczne podróże są dostępne dla coraz większej grupy ludzi.

Amerykańskie puchate naleśniki, a właściwie naleśnikowe wieże, pierwszy raz zobaczyłam jako dziecko, oglądając Simpsonów. W ogóle ten serial otworzył mi oczy na amerykańskie zwyczaje jedzeniowe! Wcześniej kuchnia amerykańska kojarzyła mi się tylko z hamburgerami z McDonald’sa, który w Katowicach otwarto w grudniu 1992 roku. Niestety moja mama nie uważała wizyty w tym przybytku za coś wartego uwagi i zamiast na shake’i z Maca chodziliśmy na koktajle owocowe do pijalni soków po drugie stronie Stawowej.  Zanim moja kieszeń wzbogaciła się o pieniądze na własny użytek, a wolność rozszerzyła się do samodzielnych powrotów ze szkoły do domu, telewizja publiczna zaczęła emitować Simpsonów. Simpsonów zajadających stosy naleśników, pizzę i kanapki z masłem orzechowym.

simp-pancakes

Wiecie, jakie było moje rozczarowanie, gdy mając już kieszonkowe i będąc na wagarach, odkryłam, że polski McDonald’s nie ma w menu naleśników, tych słynnych pancake’ów czy hotcake’ów. Był więc shake, który okazał się za słodki, i apple pie, które oparzyło mi buzię – to była moja pierwsza i ostatnia (na długie lata) wizyta w Macu. Później czasami zaglądałam tam na lody, a teraz zdarza się nam trafić do McDonald’sa w Sligo może raz w roku. W irlandzkiej ofercie są pancake’i, ale dzisiaj wolę zrobić je sama. Puchate naleśniki i masło orzechowe – to moje dwa przeboje amerykańskiej kuchni, z których nie zrezygnuję za nic w świecie.

Na deser, bo naleśniki to śniadanie, polecam Wam lekturę strony Eats like a duck. Przepisy i historyjki prosto ze Springfield!

confetti-008

AMERICAN CONFETTI PANCAKES

  • 280 g mąki
  • 40 g drobnego cukru
  • 1 ½ łyżeczki proszku do pieczenia
  • ½ łyżeczki sody oczyszczonej
  • 2 duże jajka
  • 500 ml maślanki
  • 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 90 g roztopionego masła
  • 100 g (lub mniej) kolorowej posypki cukrowej*
  • olej lub masło do smażenia
  • bita śmietana do podania

*Do ciasta dodałam cukrowe gwiazdki, tylko śmietanę posypałam drobną posypką.

Mąkę przesiewamy wraz z cukrem, sodą i proszkiem do pieczenia do miski, mieszamy. W drugiej, dużej misce mieszamy maślankę z jajkami, ekstraktem waniliowym i masłem. Do mokrych składników stopniowo dodajemy suche i mieszamy, aż się wszystko ładnie połączy.

Olej (lub masło) rozgrzewamy na pataleni na średnim ogniu. Małą chochelką nabieramy porcje ciasta i wylewamy na patelnię tak, by naleśniki się nie dotykały. Każdy naleśnik posypujemy kolorową dekoracją cukrową. Smażymy ok. 2 minut, następnie każdy naleśnik obracamy i smażymy jeszcze minutę. Postępujemy tak samo, aż do zużycia całego ciasta.

Na talerzach układamy naleśniki jeden na drugim, dekorujemy bitą śmietaną i posypką.

(przepis wg „Easy Food” February 2016)


Kuchnia Ameryki Północnej 2017

“Hummus” z czarnej fasoli (oraz wrapy z tym hummusem)

hummus-z-fasoli-016

Jeśli czytaliście poprzedni wpis, wiecie, że trafiłam na wyjątkową puszkę czarnej fasoli. Nie dość, że była to ekologiczna fasola w samej wodzie (bez soli!), to jeszcze trafiła mi się podwójna porcja. Po otwarciu okazało się, że puszka jest napchana po same brzegi, a fasola tak ubita, że nie tylko nie było co odsączać, ale też ledwo udało się ją wydłubać z puszki. Łyżka mi się zaczęła wyginać, więc wyskrobałam fasolę widelcem. Nie byłabym sobą, gdybym nie zważyła zawartości. Okazało się, że mam całe 480 g fasoli, choć puszka teoretycznie miała zawierać 400 g fasoli wraz z zalewą, a bez zalewy to jedynie 230 g. Czyli miałam bonusowo drugą porcję. Niestety po wydłubaniu jej z opakowania nie prezentowała się zbyt elegancko, bo zamieniła się w breję.

Mąż chciał od razu wyrzucić całą zawartość, ale solennie obiecałam zużyć całość w ciągu 24 godzin. W jakiejś gazecie widziałam kiedyś pomysł na meksykański „hummus” właśnie z czarnej fasoli, ale czas gonił, więc nie wertowałam wszystkich magazynów kulinarnych jakie zalegają mi w domu, by znaleźć przepis, szczególnie, że nie mam pewności, że to była moja gazeta. Mam paskudny nawyk oglądania każdej gazety z przepisami, jaka mi się nawinie. Kiedyś przepisywałam na karteluszkach co ciekawsze przepisy, a potem je gubiłam w przepastnych czeluściach moich toreb. Teraz, dzięki postępowi techniki, robię zdjęcia telefonem, a potem już tylko zapominam o sfotografowanych recepturach. Na szczęście te najciekawsze pomysły zostają w mojej głowie w zarysie, uzupełniam je odrobiną wyobraźni i voilà! – hummusowa pasta do chleba, tortilli czy nachos gotowa.

hummus-z-fasoli-014

Wysmarowałam nią placki tortilli, które potem napchałam warzywami. Mnie wegetariańska wersja w zupełności zadowala, ale mięsożercy mogą usmażyć sobie kurczaka, jeśli bez niego mieliby umrzeć… Mój Mąż już tam dobrze wie, że to o nim… Moim zdaniem bez mięsa jest smaczniejsze, bo że zdrowsze, nie trzeba nikogo przekonywać.

hummus-z-fasoli-013

„HUMMUS” Z CZARNEJ FASOLI

  • 480 g czarnej fasoli z puszki (po odsączeniu z zalewy)
  • 2 papryczki chili
  • 4 łyżki soku z limonki
  • duża garść świeżej kolendry
  • 1 łyżka oliwy

Papryczki rozkrawamy, usuwamy gniazda nasienne i kroimy na mniejsze kawałki. Wkładamy wraz z wypłukaną fasolą do malaksera, dodajemy pozostałe składniki i dokładnie miksujemy (można użyć też ręcznego blendera).

WRAPY Z „HUMMUSEM” FASOLOWYM

  • 4 wrapy (tortille)
  • hummus z czarnej fasoli
  • oliwa
  • mini kukurydze (2 graści)
  • groszek cukrowy (2 graści)
  • 3 marchewki
  • ½ czerwonej papryki
  • awokado
  • sól
  • świeżo zmielony pieprz
  • ogórek

Marchewki myjemy, obieramy i kroimy w słupki. Kukurydze myjemy. Na patelni rozgrzewamy łyżkę oleju i wrzucamy kukurydze wraz z marchewkami. Smażymy kilka minut, dodajemy umyty groszek cukrowy, przyprawiamy solą i pieprzem. Ogórek kroimy w plasterki, z papryki usuwamy gniazdo nasienne i kroimy w paski. Awokado rozkrajamy na pół, usuwamy pestkę, obieramy i kroimy w plasterki.

Placki tortilli przygotowujemy wg instrukcji na opakowaniu. Każdy smarujemy dość grubo hummusem fasolowym, na nim układamy warzywa, całość składamy i spinamy wykałaczką. Podajemy od razu. Kto woli wrapy na ciepło, może złożone już podgrzać w kuchence mikrofalowej, w piekarniku lub zgrzać w zgrzewarce (opiekaczu) do kanapek.

hummus-z-fasoli-012

Cynamonowe tosty francuskie

tosty-cynamonowe-014

W moim rodzinnym domu stosunek do chleba jest szczególny. Nabożny – to dobre określenie. Zanim bochenek zostanie rozkrojony, na spodniej stronie czubkiem noża rysuje się krzyż. Jest to znak pamięci o modlitwie „chleba naszego powszedniego daj nam Panie”, której to prośby spełnienie trzyma się właśnie w rękach. Chleba się też nie wyrzuca. Z czerstwego zawsze można było zrobić tosty na patelni, które przed zjedzeniem posypywało się cukrem.

Odsmażanie chleba znane jest od wieków, a najstarszy przepis znajduje się w dziele, tradycyjnie przypisywanemu Apicjuszowi, De re coquinaria. W Irlandii nazywamy je tak samo jak w Polsce – French toasts, a w Hiszpanii są częścią narodowej tradycji kulinarnej – torrijas jada się w trakcie postu i na Wielkanoc. Już w 1496 roku wspominał o nich poeta i kompozytor Juan del Encina w zbiorze Cancionero:

En cantares nuevos
gocen sus orejas,
miel y muchos huevos
para hacer torrejas

Miód i wiele jajek, żeby zrobić torrijas, w wierszu akurat dla rodzącej, o czym mowa w kolejnych wersach. U nas nikt nie rodził, nikt nie pościł, tylko Króliczka znalazła przepis na nie w swojej książce kucharskiej, a że ona zje absolutnie wszystko, co zostało posypane towarem reglamentowanym w naszym domu, czyli cukrem, uparła się je zrobić dla mamy i taty. Co prawda tata nie był zachwycony, bo już dzierżył w dłoniach garniec z bigosem do odgrzania, ale został przegłosowany, bo tosty z cynamonem doskonale wpisują się w nastrój okołoświąteczny.  Przy trzecim zastanawiał się, czy nie dorobić mikstury i jeszcze trochę sobie nasmażyć…

tosty-cynamonowe-016tosty-cynamonowe-015

CYNAMONOWE TOSTY FRANCUSKIE

  • 2 jajka
  • 2-3 łyżki masła
  • 6 kromek chleba tostowego
  • 1 ½ łyżeczki cynamonu
  • 3 łyżki cukru demerara

Z chleba wycinamy kromeczki przy pomocy foremek do pierników (lub po prostu odcinamy brzegi i przekrawamy na trójkąty). Jajka wbijamy do miski, dodajemy cynamon i połowę cukru. Roztrzepujemy jajka widelcem.

Na patelni rozgrzewamy masło. Każdą kromkę obtaczamy w jajku i smażymy z obu stron ok. 2 min. Gotowe tosty przekładamy na talerz. Przed podanie posypujemy resztą cukru.

Nie wyrzucamy resztek z chleba – świetnie nadadzą się do zrobienia stuffingu, popularnego w krajach anglosaskich nadzienia do drobiu.

tosty-cynamonowe-013
(zmodyfikowany przepis z The Children’s Step-by-step Cookbook Angeli Wilkes)

Klasyczny hummus (oraz o modnych technikach relaksacyjnych)

hummus-006

Mój troskliwy mąż – zupełnie przypadkiem – postanowił oderwać mnie od garów, bym zadbała o swoje nerwy, które podobno wymagają pilnie ukojenia. Wpadł na to przypadkiem, bo w sklepie ogólnospożywczym znalazł kolorowanki dla dorosłych. Później jeszcze znalazł książki do rysowania wzorków oraz takie z łączeniem punktów. Na każdej napisano, że to wspaniała rozrywka, która odrywa umysł od problemów i pozwala się wyciszyć.

Tę z wzorkami od razu oddałam Króliczce, bo w rysowaniu szlaczków nigdy nie byłam orłem i, szczerze mówiąc, była to wczesnopodstawówkowa mordęga, udręka i tortura. Zabrałam się więc za kolorowanki. Po ukończeniu ok. 70 mogę z całą stanowczością stwierdzić, że bardziej irytują niż uspokajają. Pomijam bezsens działania, ale bardziej mnie relaksuje wieszanie wypranej bielizny, niż kolorowanie w kółko tych samych motywów. Nie chcę powiedzieć, że jest to nudne czy niefajne zajęcie, po prostu mnie nie relaksuje. Łączenie 800 kropek w celu wykonania szkicu piramid egipskich tym bardziej nie odstresowuje. Bolą oczy, kręgosłup, a jak któraś kropka uparcie nie chce się pojawić, to irytacja z miejsca gotowa. Zabawa jest, ale nie relaks.

Wciągają mnie za to krzyżówki – przez cały wrzesień zabawiałam się rozwiązywaniem jolek. Jakoś myśląc o lutnikach z Cremony, łatwiej zapomnieć o codzienności niż podczas kolorowania, gdy ręka mechanicznie wypełnia kontury kolorem, a myśli i tak krążą wokół spraw do załatwienia. Najlepiej jednak ruszyć tyłek z kanapy i porządnie się zmęczyć. Pół godziny intensywnego marszu lepiej łagodzi skutki stresu niż bazgranie po papierze.

Jeszcze lepiej się nie stresować, nie irytować, nie wściekać… Ale jak to zrobić, gdy otwieram piekarnik i znajduję pół kromki oraz okruchy, bo mąż robił sobie wieczorem grzanki… Jak się nie irytować, gdy sięgam po ziele angielskie i znajduję pusty słoik, bo „się zużyło i nie kupiło” – jak się lubi tłumaczyć Pan Zdziwiony… Jak się nie wściekać, gdy się silę na wirtuozerię, a mąż i tak do każdej zupy musi wlać łyżkę maggi, bo zupa bez maggi to nie zupa… Zrobiłam więc sobie hummus, bo nic tak nie relaksuje w kuchni, jak przerobienie czegoś na papkę. Rozbijanie kotletów, rozgniatanie awokado czy zwykłe blendowanie – żywności można uczynić to wszystko, co czasem chciałoby się zrobić kuchennemu intruzowi.

hummus-009

KLASYCZNY HUMMUS

  • puszka ciecierzycy (400g)
  • 2 łyżki oliwy
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 70 g pasty tahini
  • 2 ząbki czosnku

Ciecierzycę przelewamy na sitko, płuczemy i odsączamy. Czosnek obieramy. Wszystkie składniki wkładamy do malaksera i blendujemy na gładką pastę.

hummus-007

PITA Z HUMMUSEM, WĘDZONYM KURCZAKIEM I WARZYWAMI

  • chlebki pita (u mnie z kolendrą)
  • hummus
  • wędzony filet z kurczaka
  • marchewka
  • seler naciowy
  • ogórek
  • mieszanka liści sałatowych i ziół

Sałatę myjemy i osuszamy. Marchewkę obieramy i kroimy w cienkie słupki. Seler dokładnie myjemy i również kroimy w słupki. Ogórek i kurczaka kroimy w plasterki. Chlebki wkładamy do mikrofalówki na 30-40 sekund, po wyjęciu każdy rozcinamy do połowy. Do środka wkładamy liście sałaty i zioła, marchewkę, seler, kurczaka i ogórek. Na końcu dodajemy 2 łyżki hummusu.