Sałatka z pieczonej dyni i pestek granatu z sosem klonowo-musztardowym

sałatka z dyni i granatu 24

Leje, leje, leje…

… i tylko chwilami przebłyskuje słońce, zamienia ulice w połyskliwe wstęgi, odbija się w głębokich kałużach, na moment oślepia bursztynowym blaskiem.

Niestety kolory najczęściej widzę na własnych gumiakach, którymi człapię cieknącymi potokami, w jakie zamieniają się nieliczne i do tego dziurawe jak szwajcarski ser chodniki w naszej uroczej wsi. Mam gdzieś elegancję, bo w takich strugach wody nie da się wyglądać szacownie, szczególnie gdy parasol wygina się na wszystkie strony szamotany atlantyckim wietrzyskiem.

sałatka z dyni i granatu 22

Jesień – taką malowniczą, tryskającą barwami – robię sobie na talerzu. Sałatka z dyni to tylko jeden z przykładów, jak można sobie wyczarować ukochaną porę roku bez narażania się na zmienność aury za oknem. A i ciepło przyjemnie rozchodzi się od gorącego piekarnika, i słodki zapach dyni wypełnia kuchnię. Kilka składników, a wizualnie mamy efekt „wow”, zwłaszcza za sprawą rubinowych pestek granatu. Prawdziwego sznytu dodaje sałatce niebanalny sos, który został podprawiony syropem klonowym. Ten ostatni po dłuższej przerwie wrócił u mnie do łask i na nowo podbił moje podniebienie. Sam sos można w przechowywać kilka dni w słoiku w lodówce i zużywać do zwyczajowej zieleniny obiadowej – kilka liści sałaty, pomidor, czarne oliwki i odrobina sosu ożywią zwyczajowy zestaw obiadowy „ziemniaki plus kotlet”.

sałatka z dyni i granatu 21

sałatka z dyni i granatu 23

SAŁATKA Z PIECZONEJ DYNI I PESTEK GRANATU Z SOSEM KLONOWO-MUSZTARDOWYM

  • 8 garści mieszanych liści sałatowych
  • 100 g pestek granatu
  • 1 średnia dynia piżmowa
  • 70 g koziego twarogu
  • oliwa
  • pieprz

Sos:

  • 100 ml greckiego jogurtu
  • 4-5 łyżeczek musztardy
  • 3 łyżki syropu klonowego
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 łyżka białego octu winnego
  • odrobina świeżo zmielonego pieprzu

Piekarnik nagrzewamy do 180°C (z termoobiegiem). Dynię obieramy, usuwamy pestki, a miąższ kroimy w kostkę. Przekładamy do naczynia żaroodpornego, skrapiamy oliwą i oprószamy pieprzem. Mieszamy, aż dynia będzie równo obtoczona oliwą. Pieczemy przez 30 minut (w połowie pieczenia wysuwamy naczynie i obracamy kawałki dyni). Po upieczeniu odstawiamy do wystudzenia.

Jogurt mieszamy z syropem klonowym, oliwą i octem. Dodajemy po łyżeczce musztardę, mieszając i sprawdzając smak (bo w zależności od użytej musztardy, jej ilość się może być różna – więcej dodamy musztardy Dijon, a mniej ostrej Strong Irish). Ewentualnie doprawiamy pieprzem.

Umytą i osuszoną sałatę układamy na talerzach. Wykładamy dynię, posypujemy pokruszonym twarogiem i pestkami granatu. Polewamy sosem klonowo-musztardowym. Podajemy z pieczywem.

sałatka z dyni i granatu 25


Warzywa dyniowate 2017

Advertisements

Sałatka ziemniaczana z rzodkiewkami

sałatka ziemniaczana 21

To już chyba ostatnie tak ciepłe i słoneczne dni w tym roku, choć w głębi duszy mam nadzieję, że prognoza pogody się zmieni i przeczytam jeszcze zapowiedź abundant sunshine! Póki co korzystamy ze sprzyjającej aury, spacerując, bawiąc się na placu zabaw i wystawiając buzie do popołudniowego słońca.

Królisia wróciła do szkoły, w domu zrobiło się ciszej przed południem i zupełnie cicho popołudniami, gdy Chomiś ma drzemkę. Szwędam się po domu i próbuję na nowo zorganizować sobie czas. Na razie trochę chaotycznie – coś tu upiekę, coś tam powycieram, coś wrzucę do pralki, tu poskładam, tam rozłożę. Potem próbuję jak najłagodniej wybudzić Maluszka, który kocha długie drzemki, ale szkoła niestety tego nie przewidziała i ktoś musi podreptać po siostrę. Dopiero dwa dni szkolne za nami, słabo nam wychodzi wtłaczanie się w codzienną rutynę. Za tydzień wystartują zajęcia dodatkowe, zadania domowe i korowód przyjęć urodzinowych. Jeszcze minie kilka dni nim przyzwyczaję się do picia ciepłej (!) kawy bez wstawania z fotela po każdym łyku…

sałatka ziemniaczana 23

W tym „międzyporzu”, jedną stopą wciąż na ciepłym, letnim piasku, a drugą już wśród butwiejących liści, szykuję ostatnie wakacyjne dania, wplatane w już mocno jesienny jadłospis. Sałatka ziemniaczana może być samodzielnym daniem, a można wykorzystać ją jako side dish, czyli po naszemu jarzynę do obiadu. W tym drugim wydaniu doda polotu najzwyklejszemu „drugiemu daniu”.

sałatka ziemniaczana 24

SAŁATKA ZIEMNIACZANA Z RZODKIEWKAMI

  • 750 g młodych ziemniaków
  • 1 pęczek zielonych cebulek
  • 1 łyżka kaparów
  • 6 rzodkiewek
  • 6 korniszonów
  • 2 łyżki musztardy francuskiej
  • 1 łyżka białego octu winnego
  • 3 łyżki oliwy
  • sól
  • świeżo zmielony pieprz
  • 2 łyżki posiekanego szczypiorku
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki

Ziemniaki myjemy i gotujemy w osolonej wodzie, aż będa miękkie. Odcedzamy, a gdy lekko przestygną, kroimy je na kawałki „na jeden kęs”. Pokrojone przekładamy do miski. Umyte rzodkiewki kroimy w drobne słupki (zapałki). Korniszony i kapary kroimy na kawałki. Z zielonych cebulek usuwamy suche kawałki i korzonki, a następnie kroimy w piórka. Cebulkę, rzodkiewki, kapary i korniszony dodajemy do zmieniaków, mieszamy.

W małej misce przygotowujemy sos. Mieszamy dokładnie oliwę, ocet, musztardę, sól i pieprz. Gotowym sosem polewamy sałatkę. Posypujemy posiekanymi ziołami i delikatnie mieszamy.

sałatka ziemniaczana 29
(przepis z książki The Meet Free Monday Cookbook)


Warzywa psiankowate 2017

Sałatka fatoush z grillowanym serem halloumi

fatoush 21

Fatoush (lub fattoush, fattoosh, fattouche, fatush… lub jakkolwiek inaczej zapiszemy fonetycznie z arabskiego) to pochodząca z Lewantu sałatka z opieczonym chlebem pita. Egzotyczna nazwa może być myląca, ale to najzwyklejsza sałatka z sałaty, rzodkiewki, cebulki, ogórka, pomidorów i papryki. Najbardziej egzotycznym dodatkiem jest sumak, przyprawa, którą ciężko dostać w supermarkecie. Znajdziecie ją w arabskich sklepach z żywnością „halal” oraz w sklepach z orientalnymi produktami. Możecie też zastąpić ją… otartą skórką z niewoskowanej cytryny wymieszaną z odrobiną soli.

Skoro sałatka egzotyczna jest tylko z nazwy, to właściwie pozamiatane, bo czym się tu ekscytować? Ogórkiem z rzodkiewką i cebulką? W The Meat Free Monday Cookbook zwróciłam uwagę akurat na tę sałatkę nie ze względu na nazwę, ale ze względu na zdjęcie. Podana z hummusem i grillowanym serem halloumi sprawiała tak interesujące wrażenie, że po prostu musiałam ją zrobić. Czasami zobaczę coś na zdjęciu i czuję, że to samo musi znaleźć się na moim talerzu, cokolwiek to jest. Zdarza się, że nie jest to zdjęcie ilustracyjne do przepisu, ale po prostu zdjęcie potrawy zobaczone w internecie, wtedy kombinuję, co i ile, i jak to zrobić. Tym razem przepis był obok, więc nie musiałam zgadywać, czy to zielone to ogórek, czy może jednak papryka..

W trakcie mieszania  w misce wysłałam zdjęcie mężowi. Ale się ucieszył! Jak dotarł do domu od razu złapał za widelec! Pierwszy kęs i wielkie oczy: – Och, Ty! Na zdjęciu wyglądało jak kurczak, a to pieczywo! Zjadł do ostatniego listka sałaty, ale powtarzał, że to mi się lepiej udało, niż tegoroczny dowcip primaaprilisowy. Popłakałam się ze śmiechu, bo wcale nie miałam zamiaru go zwodzić, gdyż widział, którą książkę przeglądałam poprzedniego wieczoru. Ach, ci mężczyźni!

ocean 23

fatoush 22

SAŁATKA FATOUSH Z GRILLOWANYM SEREM HALLOUMI

  • 2 opakowania sera halloumi (225 g każde)
  • hummus (przepis tutaj)
  • 3 podłużne chlebki pitta
  • 4-5 łyżek oliwy
  • 4 spore garści mieszanych liści sałatowych
  • ½ ogórka wężowego
  • 5 zielonych cebulek
  • 6 rzodkiewek
  • 200 g pomidorków koktajlowych (słodkich)
  • 1 czerwona papryka
  • 1 zielona papryka
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • 2 łyżki posiekanej kolendry
  • sok z 1 cytryny
  • sól
  • pieprz
  • 2 łyżeczki sumaka (lub skórka otarta z cytryny)

Piekarnik ustawiamy na funkcję grilla. Chlebki pita grillujemy, aż zaczną nabrzmiewać. Wyjmujemy je, ostrożnie rozcinamy, rozkładamy na płasko i smarujemy w środku oliwą. Wkładamy do piekarnika i pieczemy, aż się lekko zezłocą. Kruszymy je na kawałki „na jeden kęs” i zostawiamy do ostygnięcia.

Sałatę myjemy, targamy liście na mniejsze kawałki i wkładamy do dużej miski. Ogórek obieramy (opcjonalnie), kroimy w półplasterki. Z umytych cebulek usuwamy zewnętrzną warstwę, odcinamy końcówkę i kroimy. Myjemy pomidorki, rzodkiewki i papryki. Pomidorki kroimy na pół, z obu papryk usuwamy gniazda nasienne i kroimy w sporą kostkę, z rzodkiewek odcinamy końcówki i kroimy w plasterki (jeśli mają ładne, świeże liście nie wyrzucam ich, tylko robię pyszne i bardzo zdrowe pesto!). Wszystkie warzywa wrzucamy do miski z sałatą. Dodajemy posiekane zioła i pokruszone chlebki pita.

W małej misce mieszamy pozostałą oliwę z sokiem z cytryny oraz solą i pieprzem. Zalewamy sałatkę, posypujemy sumakiem (lub skórką z cytryny), mieszamy i odstawiamy na pół godziny.

Tuż przed podaniem grillujemy ser halloumi pokrojony na plasterki ok. 1 – 1 ½ cm (na patelni lub w piekarniku – wg instrukcji na opakowaniu). Sałatkę podajemy z usmażonym serem i hummusem.

ocean 22
(przepis wg The Meat Free Monday Cookbook z niewielkimi zmianami)

Pieczeń po bawarsku z sałatką ziemniaczaną

pieczen-04

Po pięknej, ciepłej jesieni niespodziewanie przyszedł mróz, który pokrył białymi kryształami lodu całą okolicę. Zimno jest okropnie, ale pejzaż wygląda wspaniale w zimowym stroju. Powietrze krystalicznie czyste daje doskonałą widoczność i orzeźwiającą świeżość – jak w reklamie gumy do żucia. W ruch poszły czapki, rękawiczki i szaliki, których zamotanie zajmuje tyle czas, że docieramy rano do szkoły równo z dzwonkiem. Ma to swoje plusy, bo Króliczka pędzi od razu do klasy i nie prosi, bym poczekała do dzwonka przed szkołą – w taki mróz byłoby to już poświęcenie… Kawa po powrocie smakuje nieziemsko… Stoimy sobie z Chomiczkiem przy kuchennych drzwiach, obserwujemy ptaszki, które zlatują się na śniadanie – sikorki, pliszki i rudziki – i delektujemy się kawowym aromatem, pałaszując przy tym korzenne bułeczki.

Właśnie na te bułeczki chciałam dać Wam przepis, ale nie mam serca, by przysiąść do zdjęć. Są niezbyt fotogeniczne, więc się trochę rozmijamy. Bez słodyczy można się (podobno) obejść, ale bez solidnej strawy w taki dzień jak dziś już trudno. Pieczeń po bawarsku to flagowe danie kuchni niemieckiej, do której zazwyczaj podaje się kapustę oraz kluski (które przypominają trochę nasze pyzy bez nadzienia) lub knedle. U mnie w nieco lżejszej wersji z bawarską sałatką ziemniaczaną.

pieczen-01

Kilogram wieprzowiny to nieco za dużo na naszą rodzinę. Następnego dnia zastanawiałam się jak ją odgrzać, żeby nie wyschła na wiór – niestety taka przypadłość mięsa wieprzowego, że niby tłuste, ale lubi wyschnąć w piekarniku. Odgrzałam… na parze. Pokroiłam resztę pieczeni w plastry i odgrzałam garnku do gotowania na parze. Polecam ten sposób, mięso pozostało soczyste.

pieczen-03

PIECZEŃ PO BAWARSKU Z SAŁATKĄ ZIEMNIACZANĄ

(BAYERISCHER SCHWEINEBRATEN MIT KARTOFFEL-GURKEN-SALAT)

Kartoffel-Gurken-Salat

  • ½ kg ziemniaków
  • cebula
  • mały ogórek
  • 100 ml gorącego bulionu mięsnego
  • 1 ½ łyżki białego octu winnego
  • 1 ½ łyżki oliwy
  • pieprz
  • sól
  • natka pietruszki

Umyte ziemniaki gotujemy w osolonej wodzie ok. 25 minut. Odsączamy, schładzamy pod bieżącą wodą i obieramy ze skórek. Odstawiamy do zupełnego wystygnięcia, a następnie kroimy w dość grube plasterki. Cebulę obieramy i siekamy w kostkę. Bulion mieszamy z octem, oliwą, solą i pieprzem. Marynatą zalewamy ziemniaki wymieszane z cebulą i odstawiamy na ok. 1 h. Ogórek obieramy, kroimy w plasterki i solimy. Odciskamy nadmiar soku i dodajemy do sałatki. Posypujemy posiekaną natką pietruszki.

Schweinebraten

  • 1 kg wieprzowiny z tłuszczem
  • 4 łyżki sklarowanego masła
  • cebula
  • marchewka
  • gałązka selera
  • mały por
  • pęczek natki pietruszki
  • sól
  • pieprz
  • 1 łyżeczka utłuczonego kminku
  • 2 ząbki czosnku
  • jasne piwo

Piekarnik nagrzewamy do 175°C. Mięso myjemy i osuszamy. Tłuszcz nacinamy pod skosem w kratkę, uważając, by nie przeciąć mięsa. Mięso dokładnie nacieramy solą, świeżo zmielonym pieprzem i utłuczonym kminkiem. Warzywa myjemy, obieramy i kroimy. Czosnek rozgniatamy. Masło roztapiamy w sporym naczyniu żaroodpornym, wrzucamy cebulę, czosnek i pozostałą włoszczyznę, smażymy tylko tyle, by nieco zbrązowiały. Na środku układamy natkę pietruszki, na niej mięso (tłuszczem do góry) i wlewamy 250 ml wody. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika na 45 minut. Po tym czasie zwiększamy temperaturę do 220°C i pieczemy jeszcze ok. 30 minut. Podczas pieczenia regularnie polewamy mięso piwem. Upieczone mięso odstawiamy na 10 minut, zanim zaczniemy je kroić. Sos przelewamy przez sito i doprawiamy do smaku. Mięso kroimy w plastry, sos podajemy osobno w sosjerce.

pieczen-06

Sałatka z młodych ziemniaków z groszkiem i sosem tuńczykowym

sałatka tuna 004

Schowałam się w kuchni. Wcześniej postraszyłam Króliczkę, że jeśli jeszcze raz mnie zawoła, to nie tylko nie będzie miała co jeść, ale nie pozwolę jej zjeść lodów, które sama sobie kupiła za pieniądze wyciągnięte od Tooth Fairy.

Zwyczaj z Wróżką od Zębów nie byłby taki irytujący, gdyby nie podbijanie stawki za ząb przez co bardziej pomysłowych rodziców. Przed ostatnią transakcją z wróżką Króliczka napisała do skubanej list, że wycenia swój ząb na całe 5 euro (skoro koledze tyle Zębuszka zapłaciła, to dlaczego ona miałaby się zadowolić tylko jedną monetą!). Co mieli zrobić rodzice? Zapłacili okup w imieniu wróżki.

Z zazdrością myślałam o rodzicach w kraju, którzy nie muszą wykupywać kolejnych mleczaków swych pociech, ale koleżanka mnie uświadomiła, że Świnka Peppa skutecznie rozpropagowała ten zwyczaj wśród polskich rodzin. Zapomniałam jednak zapytać, ile kasuje skubana nad Wisłą!

Używając mało pedagogicznych metod, czyli groźby, a także przywłaszczając sobie prawo do rozporządzania mieniem dziecka (no co, w końcu to ja jestem matką), wywalczyłam te 30 minut bez „Mamo! Maaaamooo! Maaaaaaamoooooo!” i zniknęłam w kuchni, żeby ugotować ziemniaki i zrobić z nich sałatkę. Króliczka z Chomiczkiem bawili się w zagrodzie – błoga cisza, bo Maluszek nie pamięta o mnie, dopóki jego starsza siostra nie zaczyna mnie wołać, kartofle się gotowały, a ja – przycupnięta na ryczce – ukradkiem czytałam artykuł o wrednych matkach. Takich, co nie bardzo lubią „Mamo, zobacz!”, „Mamo, podaj!”, „Mamo, a wiesz…?”, „Mamo, a gdzie jest…?” i „Mamo, a on znowu…”

sałatka tuna 005

SAŁATKA Z MŁODYCH ZIEMNIAKÓW Z GROSZKIEM I SOSEM TUŃCZYKOWYM

  • 500 g młodych ziemniaków
  • 120 g mrożonego młodego groszku (petit pois)
  • 2 zielone cebulki
  • 4 garście szpinaku (drobne liście „baby”)
  • 160 g tuńczyka w sosie własnym z puszki (w małych kawałkach)
  • 100 g jogurtu greckiego
  • 1 łyżka majonezu
  • 1 łyżeczka musztardy Dijon
  • sok z połowy cytryny
  • sól i swieżo zmielony pieprz
  • 4 jajka

W średniej misce mieszamy jogurt z majonezem, musztardą i sokiem z cytryny. Tuńczyka odsączamy i dodajemy do sosu, mieszamy. Przyprawiamy solą i pieprzem.

Umyte i pokrojone w ćwiartki kartofelki gotujemy ok. 15-20 minut w osolonej wodzie. Jajka gotujemy na półtwardo (lub na twardo, jeśli nie lubicie płynnego żółtka). Jajka na półtwardo gotuję w ten sposób: jajka w temperaturze pokojowej wkładam do gotującej się, osolonej wody i gotuję przez 5 minut, następnie szybko schładzam pod bieżącą, zimną wodą, aby przerwać gotowanie.

Umyty i osuszony szpinak układamy na talerzach (lub w większym półmisku). Umytą zieloną cebulkę kroimy. W rondelku zagotowujemy wodę, zdejmujemy z ognia i wkładamy mrożony groszek, blanszujemy przez minutę, a następnie odsączamy na sitku.

Odcedzamy kartofelki i mieszamy z sosem tuńczykowym. Dodajemy groszek i przekładamy na talerze ze szpinakiem. Posypujemy posiekaną cebulką, a na wierzchu układamy jajka przekrojone na pół. Oprószamy pieprzem i podajemy od razu.

sałatka tuna 006
Przepis z moimi zmianami z „Easy Food” June/July 2015


Warzywa psiankowate 2016
Warzywa psiankowate 2016

Sałatka z batatów z boczkiem

sałatka ze słodkim ziemniakiem 04

Lato było, ale już dawno się skończyło… Choć może jeszcze wróci… Pierwszy tydzień wakacji zbliża się ku końcowi, Króliczka bawi się na summer campie, jak tutaj nazywają się półkolonie, a Chomiczek…

No właśnie Chomiczek jest beznadziejnym konsumentem. Zabawki mogą piszczeć, grać, migać światełkami, a on zupełnie nie jest nimi zainteresowany, a w skrajnych przypadkach od nich ucieka. Według producentów mają one wpływać pozytywnie na rozwój dziecka, ale moje wcale nie chce korzystać z tych dobrodziejstw. Siedzi w kuchni i obiera cebulę…

Siedzi w kuchni, grzebie w skrzynce na warzywa i ma frajdę. Ziemniak się turla, z cebuli można zdjąć łupiny lub bawić się nią jak bączkiem, a jak jakaś zaczyna kiełkować, to kiełki można poodrywać, zaś szalotki bananowe idealnie pasują do małych rączek i można bez problemu powrzucać je do pralki…

Króliczka po powrocie z półkoloni, poszła bawić się na podwórko… kamieniami. Kamienie są świetne – można nimi rzucać, niektórymi da się rysować po bruku, a jak mocno się rzuci, to się rozłupują. I mama się nie gniewa, że popsuło się zabawkę.

Bo zabawki to najlepiej dać rodzicom. Na pewno ich nie zniszczą, a do tego naprawdę lubią sie nimi bawić. W końcu to nie dzieci, a dorośli je wymyślają. Dzieci mają patyki, liście i kamienie. Albo cebulę.

sałatka ze słodkim ziemniakiem 05

SAŁATKA Z BATATÓW Z BOCZKIEM

  • 100 g bekonu (pokrojonego w cienkie plastry) lub pancetty
  • 3 średniej wielkości bataty
  • sól
  • świeżo zmielony pieprz
  • 5 szalotek bananowych
  • mieszanka liści sałatowych
  • 80 g fety
  • 1 łyżka octu balsamicznego
  • 1 łyżeczka musztardy Dijon
  • 1 łyżeczka naturalnego miodu
  • 1 ząbek czosnku
  • 3 łyżki oliwy

Piekarnik nagrzewamy do 160°C (z termoobiegiem). Plastry bekonu lub pancetty układamy na blaszce. Wstawiamy do piekarnika na 20-25 minut (aż zrobi się chrupiący), w trakcie pieczenia raz przewracamy plastry na drugą stronę (rzy okazji warto obrócić też blaszkę). Upieczony wykładamy na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym i odstawiamy.

Zblaszki zlewamy wytopiony tłuszcz, zostawiając około jednej łyżeczki. Wrzucamy obrane i pokrojone w kostkę słodkie ziemniaki i mieszamy, by obtoczyć je w tłuszczu. Przyprawiamy solą i pieprzem. Wstawiamy na 15 minut do piekarnika. Obieramy szalotki i kroimy w ćwiartki, wrzucamy na blaszkę i razem z ziemniakami pieczemy kolejne 15-20 minut (aż ziemniaki i szalotki się upieką).

W miseczce przy pomocy małej trzepaczki mieszamy ocet balsamiczny, musztardę, miód i przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku. Cały czas mieszając, wlewamy pomału oliwę. Przyprawiamy wg uznania.

Umyte i osuszone liście sałatowe układamy w półmisku (lub bezpośrednio na talerzach), na wierzchu układamy upieczony boczek oraz ziemniaki z szalotkami. Posypujemy pokruszoną fetą i skrapiamy dresingiem. Podajemy od razu (bo gorące warzywa powodują, że delikatna sałata więdnie).

sałatka ze słodkim ziemniakiem 06
(wg „Easy Food” May 2016)

Sałatka z wędzoną makrelą, młodym bobem i burakami

makrela bob 005

Gorące lato dotarło do Irlandii, żeby zrekompensować nam brak wiosny. Słońce świeci bez przerwy, bo chmury zupełnie zniknęły z nieba. Nikt się tego nie spodziewał i niejedna osoba z żalem opuszczała wyspę na długi weekend. Pojechać na wakacje i przegapić ulotne, krótkie, irlandzkie lato?! Mąż poleciał z Króliczką na kilka dni do Polski, więc się lenimy z Chomiczkiem i korzystamy z pięknej pogody.

Zabieram go na popołudniową drzemkę do parku, lokujemy się w zakątku koło kamiennego mostu, na ławeczce przy zejściu do rzeki, gdzie akurat spływa ona wartko kaskadą. Woda bulgocze, ptaki świergotają, owady pobzykują, a ja jedną nogą odsuwam porozrzucane pety, a drugą bujam wózkiem, by Maluszek łagodnie odpłynął do krainy snu. Gdy zaśnie, wyjmuję książkę i pogrążam się w lekturze.

makrela bob 007

Dziś jednak moją uwagę przykuł pracownik „zieleni miejskiej”, który widłami przesypywał skoszone trawsko. Opalony, z napiętymi mięśniami i trzydniowym zarostem kręcił się po trawniku po drugiej stronie alejki. Książka leżała na ławce, bo akurat plotkowałam z Siostrzyczką przez Messengera. Wysyłałam jej zdjęcia śpiącego Chomiczka i licho mnie podkusiło, by zrobić zdjęcie przystojnemu panu z kosiarką i widłami. Chowając się za wózkiem Chomiczka, próbowałam złapać ostrość pseudoaparatem w telefonie. Nie wyszło mi za bardzo, ale trudno. Wystukuję pieczołowicie opis podglądanego, skoro zdjęcie do bani, gdy za plecami słyszę męski głos: – Excuse me!

Myślałam, że zapadnę się ze wstydu pod ziemię, gdy zobaczyłam przed sobą pana z widłami. Już kombinowałam, że będę się tłumaczyć, że to nie jemu, a tej pokracznej rzeźbie parkowej robiłam zdjęcie. A może tym cholernym żonkilom, co już ich nie ma, bo dawno przekwitły i właśnie skosił ich liście. – Przepraszam, ale będę musiał włączyć ponownie kosiarkę. Hałas może obudzić twoje dzieciątko. – Taaa… Ok… Już się wynoszę, dzięki…

Nawet nie wiedziałam, że tak szybko da się pchać wózek po trawniku…

makrela bob 004

SAŁATKA Z WĘDZONĄ MAKRELĄ, MŁODYM BOBEM I BURAKAMI

  • liście sałatowe
  • wędzone filety z makreli (1 na porcję)
  • ugotowane buraki (1 na porcję)
  • zielona cebulka (1/2 na porcję)
  • koperek
  • młody bób (3-4 strąki na porcję)

Sos chrzanowy:

  • 4 łyżki śmietany
  • sól
  • pieprz
  • 2 łyżeczki ostrego chrzanu
  • łyżka soku z cytryny (opcjonalnie)

Liście sałatowe myjemy, osuszamy i układamy na talerzach (większe rozrywamy palcami). Ugotowane i obrane buraki kroimy na plasterki (w Irlandii sprzedają ugotowane buraki w sklepach). Makrelę dzielimy na kawałki („na jeden kęs”) i układamy na talerzach wraz z burakami.

Bardzo młody bób można ugotować w strąkach i dopiero potem wyłuskać. Zagotowujemy wodę, wkładamy bób i gotujemy 3 minuty (wyłuskany) lub 5-6 minut strąki. Odcedzamy, płuczemy pod zimną wodą, następnie rozwieramy strąki i kciukiem wybieramy nasiona. Delikatnie odrywamy paznokciem osłonkę z każdego nasionka i wyłuskujemy zielony środek. Dodajemy do sałatki.

Opłukaną i osuszoną zieloną cebulkę oraz koperek kroimy, posypujemy nimi wierzch sałatki. Śmietanę mieszamy z chrzanem, doprawiamy solą i pieprzem. Sprawdzamy smak, ewentualnie dodajemy sok z cytryny (według uznania). Sosem polewamy sałatkę i podajemy.

makrela bob 006