Szybka pomidorowa z fasolą i chorizo

Widzieliście kiedyś czyszczenie komina przy pomocy wiertarki? Ja właśnie dziś poznałam tajniki czyszczenia komina od dołu, czyli bez wchodzenia na dach. Po usunięciu spoiwa łączącego kozę z rurą odprowadzająca dym, demontuje się piecyk, po czym przez otwór wsuwa się drucianą szczotkę przymocowaną do elastycznego pręta. Wkręca się ją wiertarką w górę komina i stopniowo dodaje... Continue Reading →

Wrapy z kurczakiem i sałatką coleslaw

Sałatka coleslaw jest tak tutaj popularna, że można by pomyśleć, iż to narodowe danie wyspiarzy. Mało kto wie, że nazwa pochodzi z Niderlandów, zaś praprzodka tego prostego dania trudno jednoznacznie wskazać, gdyż kapusta jest uprawiana od czasów antycznych. Współczesna wersja narodziła wtedy, kiedy majonez na dobre rozsiadł się na europejskich stołach, czyli gdzieś w połowie... Continue Reading →

Muszle zapiekane z grzybami

Nasze pociechy dostały od dziadka karty do gry. Nie jakiegoś Piotrusia, ale najprawdziwsze karty do dorosłych gier. Karty zostały wybrane w celu edukacyjnym – zamiast klasycznych wizerunków na każdej znajduje się podobizna jednego z dziko żyjących w Polsce zwierząt. A do kart dołączono książeczkę z opisem poszczególnych gatunków. Fauna tylko do pewnego stopnia zainteresowała maluchy,... Continue Reading →

Kotlety schabowe z fenkułem i fasolką

Przeczytałam dziś takie zdania: „Listopad jest po co, by uzmysłowić sobie, jaka długa zima nas czeka...” oraz drugie, równie „optymistyczne”, lecz przynajmniej poetyckie: „Listopad jest Norwegią roku.” Zimno się robi od samego czytania... Choć jestem bardzo jesienną osobą i mokre liście, dym z komina wiejskiej chaty i sprawdzanie, czy nalewka dobrze naciągnęła, napawa mnie spokojem,... Continue Reading →

Potrawka ziemniaczana z patelni

Jeszcze nie tortilla, ale już nie omlet – tak przybliżeniu można opisać potrawkę z patelni, na którą wyspiarze mówią skillet. Od nazwy naczynia, które w dawnych czasach było rodzajem rondelka z długą rączką i... trzema nóżkami. Dzisiaj takich naczyń już się nie używa, ale nazwa została i czasami używa się jej, by dookreślić rodzaj patelni.... Continue Reading →

Curry z jajkiem i kalafiorem

Jak daleko sięgam pamięcią, curry króluje u nas w okresach przejściowych między porami roku. Szczególnie wtedy, gdy za oknem jest po prostu mokro, a wilgoć wkrada się do domu wszelkimi szparami, których w irlandzkim domostwie nie brakuje. Co prawda jesteśmy szczęśliwymi lokatorami budynku bez słynnych dziur w ścianach, ale nadmierną wentylację zapewnia nam blisko półcentymetrowa... Continue Reading →

Zupa krem z batatów z bekonem i grzankami

Tydzień szkolnej przerwy dobiega końca. Halloween też za nami. Można wreszcie wyciągnąć się w fotelu, otoczyć się blaskiem świec, by patrzeć jak listopadowy deszcz zmywa kurz z szyb i kapie z ostatnich liści na wiśni przed domem. Ciszę ciemnego dnia przerywa tylko stuk kropli o szybę i tłuczenie się obudzonej ostatnimi promieniami października muchy, która... Continue Reading →

Makaron z grzybami i pesto z pietruszki i kasztanów

Mąż natknął się przypadkiem na halloweenowy makaron, który nasze dzieci pokochały od pierwszego wejrzenia. Zamiast psuć zęby pająkami z masy cukrowej, łapały dziś ich makaronowych kolegów, którzy marzyli o czmychnięciu chyłkiem z talerza. Prócz pająków w paczce znalazły się również szczerzące zęby dynie i malutkie nietoperze. Pomarańczowy kolor część klusek zawdzięczała pomidorom, a czarna część... Continue Reading →

Wrapy z dipem łososiowym

Wrapy piątkowe, czyli rybne. Właściwie to warzywne, ale z dipem z łososiem z puszki. O różowym i czerwonym łososiu pisałam już dawno, dawno i to, o ironio!, również przy okazji wrapów z pastą rybną. Jakoś o tym zapomniałam i dzięki temu wyczarowałam nieco inne smarowidło z gorbuszy, czyli z różowego łososia. Oba przepisy są równie... Continue Reading →

Create a website or blog at WordPress.com

Up ↑

%d bloggers like this: