Liebsterowy zawrót głowy

aaaaaTo się porobiło. Dopiero uporałam się z Liebsterem, a tu drzwiami i oknami trzy kolejne zaproszenia. Angie, Ania i Luke zadali mi po 11 pytań, na które oczekują odpowiedzi, powinnami też zadać 11 pytań kolejnym 11 blogerom, oczywiście innym niż Ci, którzy mnie obarczyli tym przywilejem. Do dzieła!

Odpowiedzi na pytania Angie:

  1. Jesień to dla mnie…. Tęsknię za polską złotą jesienią, spacerami po alejkach pełnych opadłych liści, ogniskiem w ukochanych Beskidach, zbieraniem kasztanów. Dzisiaj jesień to ogień buzujący w kozie, ogromny kubek herbaty, wełniany koc i książka.
  2. Znaki zodiaku, które /wierzyć- nie wierzyć/ najczęściej do mnie lgną. Wśród moich znajomych najwięcej jest Wag i Byków. Przypadek albo i nie.
  3. Najmilsze wspomnienie z dzieciństwa. Wakacje u Babci.
  4. Film, który z jakichś/ niekoniecznie oczywistych/ powodów najmocniej wrył się moją duszę i pozostał w pamięci (absolutnie niejednoznaczne z ulubionym!). Mnie łatwo zachwycić filmem, wystarczą piękne plenery i jakiś romans w tle. Ostatnio porwały mnie malarskie ujęcia w filmie „Bright Star” opowiadającym o miłości Johna Keatsa i Fanny Brawne. Nie jestem wielkim kinomanem i szczerze mówiąc, teoria i historia filmu były mi kulą u nogi na studiach…
  5. Sezon na grzyby- wolę jeść czy zbierać? Jeść, bo nie mam pojęcia o zbieraniu. Nigdy nie próbowałam.
  6. Moja ulubiona bajka z dzieciństwa. Książki o Muminkach. U Babci były stare wydania po mojej mamie, uwielbiałam je czytać w każde wakacje.
  7. Upór- moja mocna strona? Zaraz tam upór, ja to nazywam stanowczością, pewnością siebie i niezachwianiem w poglądach. Oślim uporem nazywa to Mój Mąż.
  8. Sernik czy szarlotka? Szarlotka.
  9. Wybaczam i zapominam czy wybaczam i nigdy nie zapominam? Czy- nigdy nie wybaczam? Wybaczać wybaczam, staram się nie być pamiętliwa, ale każda krzywda zmienia spojrzenie na relację z drugą osobą. Grzeszki Męża oczywiście mam zawsze pod ręką w pamięci, przywilej żony.
  10. Z którym współczesnym pisarzem chciał/chciałałbyś się spotkać? Z Łukaszem Jaroszem, bo nie widzieliśmy od czasów studenckich.
  11. Najpiękniejsze moje wspomnienie tańca we dwoje. We dwoje nie mam, ale kiedyś poznałam świetną dziewczynę w klubie i dałyśmy razem popis, że ludzie ustępowali z parkietu, a DJ przeciągał kawałek w nieskończoność. To było coś.

Moje odpowidzi na pytania Ani:

  1. Czy podejmujesz czasami decyzje w 5 minut? Bardzo często. Jedynie decyzja o wstaniu z łóżka jest odwlekana, ile się da!
  2. Książka warta przeczytania. Całe mnóstwo. Czytać zawsze warto.
  3. Zwierzak, który Cię śmieszy. Ludzie, też należymy do królestwa zwierząt.
  4. Wymarzone miejsce do odwiedzenia. Aktualnie jest to moje łóżko. Matki już tak mają.
  5. Najdziwniejszy owoc. Orzechy. Mało kto kojarzy, że to owoce.
  6. Czy wysyłasz jeszcze tradycyjne listy. Tak, choć coraz rzadziej. Nadal jednak wysyłam pocztówki i kartki świąteczne, urodzinowe itd.
  7. Co Cię pociąga w pisaniu bloga. Pisanie to twórczy ekshibicjonizm.
  8. Morze czy jezioro. Wszystko jedno, byle nie basen z chlorowaną wodą.
  9. Jeden z ulubionych obrazów. Jestem wielbicielką Malczewskiego. „Pejzaż z Tobiaszem.Wiosna” oraz portret Reymonta – te chyba lubię najbardziej.
  10. Jeden z piękniejszych utworów. Cykanie świerszczy – słucham tego całymi wieczorami, bo wspaniale usypiają Chomiczka. Poza tym oba Koncerty fortepianowe Chopina.
  11. Ulubiony film. Nie mam. Zawsze mnie śmieszy scena, gdy Podbipięta ścina trzy tatarskie głowy. W ogóle śmieszy mnie całe „Ogniem i mieczem”, zupełnie nie wiem, co chciał Hoffman nakręcić, ale domyślam się, że celował w hollywoodzką superprodukcję. A że śmiech to zdrowie..

Odpowiedzi na pytania Luke’a:

  1. Podróże dalekie, bliskie, czy podróżom mówisz „nie”? Podróżom mówię tak. I bliskim, i dalekim. A nawet tym w czasie.
  2. Zainteresowania, których się wstydzisz. Dlaczego miałabym się wstydzić?
  3. Potrawa, którą polecasz szczególnie. Świeży chleb z wiejskim masłem.
  4. Co robisz, gdy dopada Cię jesienna chandra? Dopadam Męża.
  5. Ulubiona książka. Nie mam jednej ulubionej. Nie wracam do przeczytanych książek.
  6. „Najbardziej nie lubię…”. Najbardziej nie lubię chłodu, zimna i ołowianego nieba zasnutego grubą warstwą chmur. I niewysypiania się.
  7. Piosenka, która mogłaby stanowić Twój „soundtrack życia”. Nie ma, nikt nie napisał jeszcze piosenki tak bogatej w treść, by pomieścić w niej moje życie.
  8. Co zrobiłbyś/zrobiłabyś po wygranej szóstce w „totka”? Wydałabym, przecież na tamten świat ze sobą nie zabiorę.
  9. Jak tworzenie bloga wpływa na Twoje życie? Mam już pokaźną kolekcję talerzy!
  10. Najlepsza i najgorsza cecha Twojego charakteru. Cóż, to co ja uważam za zalety, niekoniecznie jest tak odbierane przez otoczenie. Upierdliwą cechą jest z pewnością perfekcjonizm, walczę z potrzebą dopinania wszystkiego na ostatni guzik.
  11. Jakie byłoby jedno Twoje pytanie do mnie? Jakie pytanie chciałbyś usłyszeć?

Moje nominacje wędrują do autorów następujących blogów: Wanilia i Kardamon, Patchwork, Kuchnia z wyrakiem, Moja Calabria, Food with passion, 4 Pory Roku, Five o’clock, Magiczne życie Marty, Kuchnia Leonardy, Breakfest for dancer oraz Ania od kuchni.

Moje pytania do autorów nominowanych blogów:

  1. Ranny ptaszek czy nocny marek?
  2. Czym jest dla Ciebie jedzenie?
  3. Ważne miejsce na turystycznej mapie Polski.
  4. Bez jakich kosmetyków nie możesz się obejść?
  5. Twój wymarzony kawałek podłogi to…
  6. Gdy nie ma nikogo w domu…
  7. Największa przygoda z czasów szkolnych.
  8. Ulubiona pora roku.
  9. Unikam jak ognia…
  10. Najbardziej lubię…
  11. Ostatnio przeczytana książka.

liebster-award

Liebster nr 6 i Liebster nr 7

a conesMało mnie tutaj… Chomiczka szykowałam do chrztu… Przed Halloween i tak mi skaczą statystyki w górę, pewnie młodzież szkolna szuka informacji o wigilii Wszystkich Świętych na zajęcia z angielskiego… A tu niespodzianki liebsterowe od Goldie (Ugoldenbrown’s Blog) i Dorotanny (Fotografia i słowo). Byłam pewna, że Liebster już mi się nie trafi, a jednak. Dziękuję serdecznie, a czytelnikom polecam oba blogi, bo naprawdę warto.

Formułka okolicznościowa, czyli o co chodzi: Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego Blogera,  w ramach uznania za “dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.

Moje odpowiedzi na pytania Dorotanny…

  1. Jakie miejsce z odwiedzonych przez Ciebie do tej pory zrobiło na Tobie największe wrażenie? Szpital w Sligo – za każdym razem mam poważne obawy, czy znajdę drogę powrotną do wyjścia w tym molochu. Podziwiam „rozmach” architektury tego budynku, a jego szpetota skręca mi jelita. To się nazywa zrobić wrażenie.
  2. Jaki jest Twój ulubiony środek lokomocji? Piechotą.
  3. Czy wolisz poznawać świat samotnie, czy w towarzystwie? To zależy, co rozumiesz pod pojęciem towarzystwo. Masowa turystyka mnie nie interesuje, ale lubię, gdy Mąż patrzy na asfalt drogi, a ja podziwiam krajobrazy… W gruncie rzeczy świat poznajemy samotnie, bo nigdy odczucia dwóch osób nie są identyczne.
  4. Czy zabierasz ze sobą ogromny bagaż, czy raczej niezbędne minimum? Jeśli miasto, to minimum – sklepy też zwiedzam, na pustkowie zabieram mnóstwo rzeczy.
  5. Twoja podróż marzeń, to … podróż w czasie.
  6. Książka, która już zawsze będzie Twoją ulubioną? Nie mam, nie wracam do raz przeczytanych książek.
  7. Jaka była najciekawsza/najdziwniejsza potrawa, którą kiedykolwiek jadłaś? Niewątpliwie był to spalony, ale wciąż surowy filet z kurczaka, czyli mój pierwszy kontakt z patelnią w czasach studenckich. Jak widać przeżyłam…
  8. Twój sposób na dłuuuugie zimowe wieczory, to… Jeszcze całkiem niedawno byłaby to hot whiskey w wiejskim pubie, ale teraz to wykąpane dzieci smacznie śpiące w swoich łóżkach, ogień w kozie, wielki kubek herbaty, wełniany koc i dobra książka.

A tu na pytania Goldie…

  1. Czym jest dla Ciebie blogowanie, czy bardziej rozrywką, czy może przymusem wewnętrznym? Jest urozmaiceniem codzienności, więc na pewno w jakimś stopniu rozrywką; nikt mnie nie zmusza to jego pisania, więc musi działać jakaś wewnętrzna siła… Powiedziałabym, że może wypływa z potrzeby ekshibicjonizmu…
  2. Gdybyś miał/a możliwość zmiany zakończenia filmu lub książki, to jaką książkę, czy film wybierzesz? Co byś zmienił/a? Dokończyłabym “Syzyfowe prace” Żeromskiemu, a co!
  3. Gdybyś miał/a możliwość spotkać się z wielkimi tego świata i zadać mu/jej jedno pytanie. Kto by to był i o co byś zapytał/a? Nie chciałabym nikogo ze świecznik spotkać. Obawiam się, że i tak by mi nie odpowiedzieli szczerze. Jeśli bym już musiała kogoś wybrać, to wybieram księcia Jerzego. Zapytałabym go, co myśli o swojej babce!
  4. Co wywiera na Ciebie większy wpływ – obraz, czy słowo? Obraz wpływa na emocje, a słowo na rozumowanie. Jeśli pytasz, co bardziej wpływa na moją opinię, to zdecydowanie słowa, nie obrazki. Dlatego nie mam telewizora i nie oglądam serwisów informacyjnych.
  5. Czy masz jakieś hobby lub coś kolekcjonujesz? Okropnie się rozdrabniam, zajmuję się tyloma różnymi rzeczami, że starczyłoby na hobby dla całej ulicy… Trochę niemodnie robię odbitki zdjęć rodzinnych i umieszczam w albumach.
  6. Czy jest coś, czemu nie możesz się oprzeć? Coś nie, ale ktoś, a nawet kilku ktosiów, tak.
  7. Kiedy ostatnio śmiałeś/aś się do łez i co Cię rozbawiło? Moja rodzina rozbawia mnie codziennie do łez. W sobotę chrzciliśmy Chomiczka i nie mamy ani jednego zdjęcia z poważnymi minami. Na każdym szczerzymy się jak banda szaleńców…
  8. Gdybyś miał/a wyruszyć w podróż życia, dokąd byś się wybrał/a? W podróź w czasie!
  9. Czy uważasz, że urodziłeś/aś się we właściwej epoce? Jeśli nie, to w jakich czasach chciałbyś/abyś żyć? Każda epoka ma swój urok, chętnie pożyłabym trochę w innej (byle nie w czasie wojny), tak z ciekawości.
  10. Co najbardziej cenisz w ludziach? Lubię ludzi – z ich wadami i słabostkami. Najbardziej cenię optymizm, hart ducha i poczucie humoru.
  11. Co wolisz – mieć, czy być? Być.

Moje nominacje:

Smok walijski
Storyland
Listy i [inne] brewerie
Irlandia po polsku
Rena Starska
Portrety zwierząt
Brunetka w kuchni
Życie Celta
Śliwkowska w kuchni
Taita – moje życie w Irlandii
Kałuża pełna mirabelek

Nominowanych zostawiam z moim zestawem pytań i tematów. Dobrej zabawy!

  1. Ranny ptaszek czy nocny marek?
  2. Czym jest dla Ciebie jedzenie?
  3. Ważne miejsce na turystycznej mapie Polski.
  4. Bez jakich kosmetyków nie możesz się obejść?
  5. Twój wymarzony kawałek podłogi to…
  6. Gdy nie ma nikogo w domu…
  7. Największa przygoda z czasów szkolnych.
  8. Ulubiona pora roku.
  9. Unikam jak ognia…
  10. Najbardziej nie lubię…
  11. Ostatnio przeczytana książka.

nominacja

Męskie gotowanie w cieniu Benbulbena: Pieczeń wołowa w rozmarynie

mieso 6Gdy Mój Mąż usłyszał, że lekarz zalecił mi 2-3 razy w tygodniu spożywać czerwone mięso, stwierdził, że wreszcie trafiłam na jakiegoś sensownego medyka. Z całą skrupulatnością dbającego o żonę małżonka zabrał się do przygotowania pieczeni wołowej. Ze skromnością dodał, że dawno na moim blogu nie było odcinka o męskim gotowaniu w cieniu Benbulbena!

Irlandzka wołowina jest ceniona przez smakoszy, a swoje właściwości zawdzięcza wyjątkowemu klimatowi. Deszcze, które czasami doprowadzają mnie do rozpaczy, bardzo służą roślinności, a soczysta trawa służy bydłu. Nic dziwnego, że Irlandczycy są dumni ze swojej wołowiny i że są jej wielkimi fanami.

mieso 99mieso 88Najpopularniejszym daniem z wołowiny są oczywiście… burgery. Zaraz po nich steki. Tradycyjnym daniem jest oczywiście stew, czyli jednogarnkowa potrawa zbliżona do gulaszu, zaś moją ulubioną wersją jest Guinness Stew. W niedzielę zaś na obiad powinno się podać roast, czyli mięso pieczone. Obowiązkowo, gdy jest to szczególna niedziela. Jak dzisiejsza, a dziś wypada irlandzki Dzień Ojca.

Wyspiarskie danie tematycznie komponuje się również z innym ważnym dla bloga wydarzeniem. Otóż „U stóp Benbulbena” (wraz z autorką) zostało przyjęte do Irish Food Bloggers Association. Stowarzyszenie to skupia blogerów kulinarnych tworzących w Irlandii lub będących Irlandczykami. Kilka ciepłych słów na temat mojego bloga szefowe stowarzyszenia zawarły w ostatnim zestawieniu nowo przyjętych blogów. Bardzo się cieszę i akceptację mojego zgłoszenia traktuję jako wyróżnienie. Dla Was zaś prosty przepis na wyborną pieczeń z irlandzkiej wołowiny w bejcy z ostrej angielskiej musztardy i rozmarynu.

mieso 5

PIECZEŃ WOŁOWA W ROZMARYNIE

  • 950 g irlandzkiej wołowiny na pieczeń (z udźca, bez kości)
  • pieprz
  • sól
  • 2 łyżki oleju
  • musztarda angielska (1-2 łyżki)
  • posiekany świeży rozmaryn (2 łyżeczki)

Mięso nacieramy solą i pieprzem, związujemy i odstawiamy na 1 h w chłodne miejsce. Na patelni rozgrzewamy olej, obsmażamy mięso z każdej strony. przekładamy do naczynia żaroodpornego, smarujemy musztardą i posypujemy rozmarynem. Przykrywamy i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 190°C na 1 h (lub 20 min dłużej, jeżeli nie lubicie krwistego, soczystego mięsa). Po wyjęciu odstawiamy na kilka minut, a następnie kroimy w plastry. Zimą podajemy z pieczonymi warzywami korzeniowymi (seler, marchew, pasternak), latem z warzywami sezonowymi.

Przysmaki dla taty 5

Liebster – piąte rozdanie

pajączek

Piątym w kolejce Liebsterem obdarowała mnie Angie. Pięknie się kłaniam i dziękuję za uznanie. Angie to bardzo fajna babka, ma wspaniałą rodzinę, przesłodkiego kocurka, blond czuprynę i roztacza wokół siebie aurę, którą chce się człowiekowi otulać. Wędruje z uczuciem w wyjątkowe miejsca, opowiada tak, jak gdyby fikcja była prawdą, a prawda literacką fikcją, a przy tym wzrusza, rozmarza i czaruje. W końcu jest Angie Witch… Zajrzyjcie do niej, a nigdy nie będzie chcieli się pożegnać.

Formułka okolicznościowa, czyli czym to się je: Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego Blogera,  w ramach uznania za “dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.

Moje odpowiedzi na pytania Angie:

  1. Wschód czy zachód słońca? Oba momenty są fascynujące. Choć wschód zdarza mi się przegapić…
  2. Letnie wakacje nad morzem, w górach czy nad jeziorem? Mam to szczęście, że mieszkam w przepięknym regionie. Nad oceanem, któremu kłaniają się góry, u stóp których przycupnęły malownicze jeziora. Genius loci
  3. Ogórki: kiszone czy konserwowe? Małosolne.
  4. Czy lubisz zimę? Lubię, gdy rodzina zbiera się przy kominku. Lubię gorącą herbatę. Lubię miękkość koca. Lubię czapki. Lubię zapach cynamonu, który roznosi się w Święta. Lubię zimę.
  5. Gdy dopada Cię chandra, to… jej ofiarą pada Mój Mąż…
  6. Czy starasz się dbać o kondycję? Wstyd się przyznać, ale nie. Nie znoszę się pocić…
  7. Wyprawa: koleją transsyberyjską nad Bajkał czy autokarem od wschodniego do zachodniego wybrzeża USA? Zdecydowanie koleją transsyberyjską. Zawsze mnie fascynowała carska Rosja, a kolej transsyberyjska jest niejako jej symbolem. Mam koleżankę z Irkucka, która opowiadała mi o podróżach pociągiem do Moskwy – całe trzy dni w trasie. Zamiast koleją transsyberyjską mogłabym podróżować Orient Expressem. Autobus odpada, nie mają sleepingów…
  8. Doskonały seks, ”sztuka dla sztuki”, żadnego włączania uczuć wyższych – dopuszczalne? Jejku, nie lubię słowa „seks”. Wolę „zbliżenie”, „miłość (cielesna)”, „obcowanie płciowe”. Każde z nich zawiera ładunek emocjonalny przeżycia. „Seks” brzmi jak „boks”. Czy jest dopuszczalne? Nie mnie decydować o cudzym życiu, a jeśli to pytanie osobiste, to cóż, ja mam Męża. To wyklucza brak uczuć…
  9. Wnętrze domu w stylu…. Mojego? Styl mojego to „to jest dom do mieszkania, nie do zwiedzania”, czy jakoś tak.
  10. Twój kolor to… wszystkie odcienie niebieskiego.
  11. Gdybyś wygrał/ wygrała milion PLN w totka to… wkurzyłabym się, że stracę na wymianie na euro.

Nominuję autorów następujących blogów:

Powolne dreptanie po Roztoczu
Karol Schröder Nordic Walking
Cynamonowe szczęście
Naturalne metody leczenia
Biblioteka Gimnazjum nr 3 w Będzinie
Jednopalnikowa
Wielki Buk
Hani podróże, małe i duże
U Wdowy za piecem
Mnożymy byty: Idowy blog okołodzieciowy
Kuchnia Maryny

Moje pytania do Was:

  1. Najczęściej piję…
  2. Lubię robić…
  3. Nocny marek czy ranny ptaszek?
  4. Kanapka z …
  5. Zwięrzęta w życiu…
  6. Zapach, który przywołuje miłe wspomnienia…
  7. Książki, które wpłynęły na Twoje życie…
  8. Najpiękniejszy instrument muzyczny…
  9. Ważne miejsce na turystycznej mapie Polski…
  10. Ulubiona bajka z lat dziecięcych …
  11. O co poprosisz w tym roku Mikołaja?

Przypominam również o konkursie! Do wygrania papierowe, luksusowe wydanie magazynu „Maszkety”!

liebster orange

Konkurs Magazynu “Maszkety”

10384043_738906262814132_3506050381758713189_nRedakcja “Maszketów” ogłosiła konkurs z nagrodami.

Niedawno ukazał się drugi numer naszego Magazynu „Maszkety”, który można przeczytać w internecie http://magazynmaszkety.pl/. W związku z tym na wszystkich blogach autorek, które brały udział w przygotowaniu magazynu ogłaszamy mały konkurs, w którym będzie można wygrać egzemplarz pierwszego numeru Magazynu Maszkety, który udało nam się wydrukować dzięki dotacji uzyskanej z Urzędu Miasta w Chorzowie.

Zadaniem konkursowym jest opisanie swojej największej wpadki kuchennej. Opis ma być krótki – maksymalnie 300 znaków bez spacji i zabawny, to nasze jedyne wymogi.

Odpowiedzi prosimy nadsyłać do 9. 11. 2014.

Zapraszam do wspólnej zabawy i czytania magazynu! 

Nagrodę wysyłamy wyłącznie na terenie Polski!

Swoje historyjki przesyłajcie bezpośrednio do mnie – korzystając z formularza kontaktowego lub komentując pod wpisem. Papierowe wydanie jest edycją bardzo limitowaną, bezcenną (dosłownie) i absolutnie wyjątkową.

Pozdrawiam i życzę miłej zabawy!

Liebster – czwarte podejście

liebster 3

Wyróżnienie od Danusi otrzymałam kilka miesięcy temu i chronologicznie jest to trzeci Liebster w kolekcji. Gdy już, już miałam odpowiedzieć na pytania Danusi, zostałam znów wyróżniona i zrozumiałam, poczułam na własnej skórze, co to „klęska urodzaju”.

Bardzo dziękuję za wyróżnienie, cieszę się bardzo, choć mi ciężko od medali, brodą ryję po ziemi w permanentnym ukłonie, a plecy – jak wiecie – obolałe, potłuczone… Klęska, po prostu klęska… Nie znaczy to wcale, że nie jest miło… Szpilki też są niewygodne, grożą skręceniem kostki, a jakoś wizja wielogodzinnych katuszy nie odstrasza mnie zupełnie.

Akademię czas zacząć:

,,Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego Blogera,  w ramach uznania za “dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.”

Moje odpowiedzi na pytania Danusi:

Produkty, które zawsze masz w lodówce (nie chodzi o przechowywanie). Sery.
Sernik, czy napoleonka, a może coś innego? Ostatnio zwariowałam na punkcie tarty tatin z pomidorkami karmelizowanym w miodzie. Wytrawnie, ale słodko.
Ulubione owoce. Śliwki, gruszki, wiśnie. Smaki dojrzałego lata.
Z czym Ci kojarzy się lato? Ze słońcem, piaskiem, ciepłą wodą i kokosowym zapachem ciała.
Potrawa pewniak, czy eksperyment. Zależy od sytuacji. Eksperymenty sprawdzajają sie w mniej zobowiązujących sytuacjach.
Czy robisz domowe przetwory? Nie, nie mam sadu ani ogrodu warzywnego.
Co Ci najbardziej przeszkadza w kuchni? Latem – muchy!
Bazylia, tymianek, czy rozmaryn? To zależy do jakiej potrawy. Lubię wszystkie zioła, ale trzeba umiejętnie je stosować.
W tej chwili zjadłabym… Już nic, jest wieczór.
Jakie zioła królują w Twojej kuchni? Świeże.
Ulubiony program kulinarny. Nie mam telewizora.

Wyróżniam:

Zakątek Inki
Walijskie wędrowanie
Skumbrie w tomacie
na PIĘKNEJ
Sileshion
przy stole w ogrodzie
Peregrino w drodze
Nuty w moim ogrodzie
Decorate a cake
Dzika jabłoń
Śniadania we dwoje

Moje pytania do wyróżnionych blogerów:

1. Ranny ptaszek czy nocny marek?
2. Gdy dzwoni budzik, to…?
3. Ulubione dźwięki?
4. Podróże bliskie czy dalekie?
5. Jedzenie to…?
6. Najwięcej piję…?
7. Ulubione motywy?
8. Ulubiony zapach?
9. Drobne przyjemności?
10. Co Cię inspiruje?
11. Kim chciałaś/-eś być w dzieciństwie?

liebster1

Liebster… po raz trzeci

DSC_4893Miła niespodzianka znów mnie spotkała w postaci kolejnego wyróżnienia Liebster Blog Award. Już po raz trzeci zostałam obdarowana nagrodą Liebster, ale za każdym razem bardzo się z niej cieszę. Tym razem zaproszenie przyszło od Konczi i Szpileczki, autorek bloga kulinarnego.

Zabawa ta czasami nazywana jest blogowym łańcuszkiem, ale moim zdaniem z klasycznym łańcuszkiem ma mało wspólnego. Przede wszystkim przez dołączenie do niej na pewno nie spotka nas fortuna za rogiem, a niedołączenie nie łączy się z falą nieszczęść w życiu prywatnym i zawodowym. Według mnie jest po prostu ładną ideą jednoczącą blogerów. Pod warunkiem, że wypełni się jej najważniejsze założenie, czyli przekaże dalej. Pochwalenie się nagrodą i nie puszczenie jej dalej jest (moim zdaniem) nieelaganckie.

Zasady zabawy w skrócie: “Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.”

Moje odpowiedzi na pytania Konczi i Szpileczki:

1. Jaką kuchnię lubisz najbardziej ? Najbardziej lubię kuchnię czystą, schludną i dobrze wyposażoną… Pytanie na pewno nie dotyczy kuchni jako pomieszczania, ale nie mam żadnej ulubionej regionalnej kuchni. Preferuję kuchnię europejską z umiarkowaną domieszką egzotyki.

2. Gdybyś mogła być przyprawą, to jaką wybrałabyś ? Chciałabym być cynamonem, ale pewnie byłabym ostrą papryczką.

3. Jaką książkę kucharską poleciłabyś nam? Oj, mnóstwo. Na pewno Uniwersalną książkę kucharską Monatowej!

4. Lubisz robić zdjęcia jedzenia i swoich dań? Lubię robić zdjęcia swoim potrawom, nie robię zdjęć potrawom w resturacji.

5. Czego brakuje w Twojej kuchni? Tostera do pieczywa. Nie podoba mi żaden dostępny w handlu…

6. Ile czasu poświęcasz na prowadzenie bloga? Blog stał się prawie członkiem rodziny, często nad nim rozmyślam. Natomiast nie spędzam zbyt wiele czasu nad przygotowaniem postów.

7. Jakiej przyprawy nie lubisz? Nie lubię gotowych mieszanek typu vegeta czy “przyprawa do…”. Nie używam aromatyzowanej soli.

8. Robisz domowe przetwory? Nie mam sadu i ogrodu i niestety nie mam z czego robić przetworów.

9. Jakie jest Twoje ulubione miejsce w Polsce? U Babci…

10. Jaką najcenniejszą nagrodę udało Ci się wygrać za w konkursach kulinarnych? Nie biorę udziału w konkursach kulinarnych. Raz pomyliłam akcję z konkursem i przez przypadek wygrałam publikację przepisu.

11. Na co (chodzi o jedzenie) miałabyś w tej chwili ochotę? Wieczorową porą już na nic, ale mam kilka truskawek w lodówce, więc może się jeszcze skuszę.

Wyróżnienie przekazuję dalej autorom następujących blogów:

Stoliczku nakryj się
Kobensowe PoTwory
Plecak i walizka
Kitchen pleasures and disasters
Teodorowy Zakątek
Smak Hiszpanii
Anglia oczami Polki
Fabryka czasu ulotna
Kultura kulinarna
Szwecjoblog
In my craft world

Moje pytania do wyróżnionych blogerów:

1. Ranny ptaszek czy nocny marek?
2. Gdy dzwoni budzik, to…?
3. W spodniach czy w sukience?
4. Podróże bliskie czy dalekie?
5. Jedzenie to…?
6. Najwięcej piję…?
7. Kwiaty na łące czy w wazonie?
8. Ulubiony zapach?
9. Ostatnio kupiłam sobie…?
10. Sposób na zachowanie zdrowia i urody?
11. Kim chciałaś być w dzieciństwie?

Z pozdrowieniami

Dagmara

liebsteraward