Rosół curry, czyli dziecko w kuchni

Moje maluchy przyjęły z niedowierzaniem informacje, że w Polsce dzieci zostaną wysłane na miesięczne ferie świąteczne, a u nas w Irlandii szkoły są cały czas otwarte. Co prawda w szkole jest super, ale przecież na szkołę trzeba obowiązkowo narzekać – taka tradycja uczniowska. Co chcieliby robić w domu na przymusowych feriach? Króliczka – gotować! Wkręciła... Continue Reading →

Barmbrack panny Cox albo dziecko w kuchni

Króliczka w szkole już piekła chleb, gotowała zupę z warzyw wyhodowanych przez jej klasę w przyszkolnym ogródku, a w ubiegłym tygodniu robili tradycyjny irlandzki przysmak halloweenowy – barmbrack. Od wielu lat piekę go w wersji chlebowej, ale w tym roku pozwoliłam się wykazać kulinarnie wykształconemu dziecku, które przygotowało go według receptury dostarczonej przez jej nauczycielkę,... Continue Reading →

Dziecko w kuchni: Kulki ryżowe nadziewane mozzarellą

Kulki ryżowe to dodatek do obiadu, który uwielbia przygotowywać nasza córka. Nam zostaje już tylko wymyślenie sosu i przyrządzenie zieleniny… Jak to często z dziecięcym gotowaniem bywa, tutaj również więcej sprzątania niż jedzenia, ale czego nie robi się dla własnego dziecka. Tak przyrządzone kulki w zasadzie nie mają żadnego szczególnego smaku, więc pasują do każdego... Continue Reading →

Piersi kurczaka w boczku

Przez moment miałam zapał, by wykorzystać swe wykształcenie nauczycielskie i wykazać się pedagogicznie przed moją córką. Niestety edukacja domowa szybko okazała się trudnym orzechem do zgryzienia. I to omijając fakt, że praktycznie nie dostaliśmy wytycznych ze szkoły, co właściwie mamy zrobić z powierzonymi nam podręcznikami. Króliczka kończy w tempie żółwia ostatnie projekty szkolne, walczy rękami... Continue Reading →

Sałatka ryżowa z pasternakiem i pekanami

Nareszcie koniec porannego wstawania. Dzieci mają przerwę świąteczną, a mama ma przerwę od szykowania śniadań do szkoły. Cieszy mnie to podwójnie, gdyż ostatni tydzień był niezwykle intensywny. Wigilie klasowe, prezenty i prezenciki, ostatnie kartki świąteczne, koncerty kolęd i pokazy świąteczne wypełniły mi czas i nie ukrywam – dość mocno zmęczyły. Osoby, które podobnie jak ja... Continue Reading →

Aromatyczny jabłecznik zimowy

Ubieranie choinki to wydarzenie, które kochają chyba wszystkie dzieci. Dla moich milusińskich to znak, że wreszcie i pod naszą strzechę dotarły święta. Już na początku grudnia pojawił się stroik adwentowy, później zawisły girlandy, a ten weekend upłynął pod znakiem strojenia drzewka. Żywa choinka jest corocznym prezentem dla mnie i chociaż nie jest to tania opcja,... Continue Reading →

Gnocchi zapiekane z sosem puttanesca

Dzieci są takie szczere… Ile razy zachwycaliśmy się prostolijnością, naiwnością i tą rozbrajającą szczerością naszych pociech! A ile razy chcieliśmy się zapaść pod ziemię ze wstydu lub zażenowania, gdy nasze dziecko wypaliło coś, co ukazało nam nas, dorosłych w krzywym zwierciadle. W takich chwilach dostrzegliśmy w tej karykaturze swoje wady, które wydaje nam się, że... Continue Reading →

Gnocchi z pikantną potrawką z bakłażanów

Potrawka potrawką (bardzo dobra swoja drogą), ale wpierw muszę ostrzec, dlaczego należy się wystrzegać pożyczania pieniędzy od osób prywatnych, a szczególnie od osób z nami spokrewnionych. Im bliższe pokrewieństwo, tym gorzej! Nie wierzycie? To posłuchajcie... Chomiczek znalazł 2 euro w okolicy kanapy. Bez trudu można było zgadnąć, że owa zawrotna kwota wypadła ze spodni pana... Continue Reading →

Dynie z nadzieniem jabłkowym

Co by tu jeszcze nafaszerować? Ostatnio były bakłażany i bataty, więc teraz kolej na dynie. Bardzo smaczne są nadziewane papryki, ale z moją nadwrażliwością na to pyszne warzywo, byłoby to dietetycznym samobójstwem. Zostańmy więc przy dyniach piżmowych. One też mają naturalne dołki, wprost wołające, by je nafaszerować. Moje napchałam jabłkiem przesmażonym razem z porem i... Continue Reading →

Dhal z dynią i zieloną soczewicą

Króliczka postanowiła na czas postu porzucić konsumpcję mięsa przez cały okres 40 dni. Wywróciła tym samym nasze życie do góry nogami, bo nagle stanęliśmy przed zadaniem skomponowania jej jarskiego menu od A do Z, żeby dziecko nam nie padło z głodu albo, nie daj Boże, nie zapadło na anemię... Nie żeby nasze dziecko było jakoś... Continue Reading →

Tarta grzybowa z kurczakiem, suszonymi pomidorami i serem Gruyère

Wyprawiłam dzieci z ich tatą na plac zabaw. Piękna pogoda, słoneczna, bezwietrzna, słowem rarytas na naszym krańcu świata. Szkoda, żeby maluchy siedziały w domu, a i mężowi trochę świeżego powietrza nie zaszkodzi, szczególnie, że całymi dniami siedzi w norze, która szumnie nazywa się biurem. Pomaszerowali żądni przygód i zabawy, daleko nie mieli, raptem za róg... Continue Reading →

Kurczak w czosnku

Słyszeliście o piątej chorobie? Pewnie nie. My również o niej nie słyszeliśmy do ubiegłego tygodnia, kiedy to Króliczka wróciła ze szkoły z wypiekami na twarzy, jakby ją ktoś spoliczkował, a ja obudziłam się ze sztywnym karkiem i bólem w stawach. Że starą matkę coś łupie, to tym nikt się nie przejął, ale dziwne plamy na... Continue Reading →

Create a website or blog at WordPress.com

Up ↑

%d bloggers like this: