Sernik na zimno z truskawkami i nutellowym spodem

sernik nutella 027

Kolejne urodziny Króliczki oznaczają też kolejne urodziny bloga. Już 5 lat dzielę się z Wami sprawdzonymi przepisami oraz historiami z mojego „kawałka podłogi”. Blog jest nie tylko dla Czytelników, przede wszystkim jest dla mnie samej – jest moją podręczną, najczęściej używaną książką kucharską, jest swego rodzaju pamiętnikiem, a także albumem fotograficznym, w którym chętnie umieszczam zapisane na matrycy aparatu („na kliszy” brzmiałoby romantyczniej…) ulotne chwile. O ile po przepisy i opowieści nadal trzeba zaglądać na blog, to od jakiegoś czasu wrzucam sporo tych fotograficznych momentów do galerii na instagramie, która ozdabia boczną szpaltę bloga. Continue reading

Advertisements

Sorbet grejpfrutowo-miętowy

sorbet grejpfrutowy 22

Grejpfrut jest moim ulubionym owocem. Kiedyś szalałam za kiwi, ale od dawna palmę pierwszeństwa dzierżą różowe grejpfruty. Uwielbiam ich cierpki, orzeźwiający smak, szczególnie, gdy słońce zaczyna przypiekać. Continue reading

Świąteczne tiramisu żurawinowo-pomarańczowe

tiramisu żurawinowe 23

Zrobiłam sobie świąteczne tiramisu jako prezent imieninowy. Co prawda nie obchodzimy w domu imienin (skłaniając się do śląskiej tradycji), ale moje zamiłowanie do słodyczy (i leniuchowania) sprawia, że żadna okazja do świętowania nigdy nie umyka mojej uwadze. Tiramisu to mój ulubiony deser, a przy tym banalnie prosty. Dodałam mu świątecznego sznytu przez zamienienie kawy na kompozycję żurawinowo-pomarańczową. Continue reading

Trufle kokosowe

trufle 26

Bardzo lubię słodkie maleństwa, takie na jeden ząb. Wszelkie drobne ciasteczka, miniaturowe rogaliki, pralinki, trufle i czekoladki. Kiedyś, w czasach przedblogowych, robiłam ich znacznie więcej. I to jest właśnie największy paradoks blogowania – im więcej się myśli o tym, co przygotować, jak to „oprawić”, by ładnie się prezentowało, tym bardziej stawia się na różnorodność i rzadziej powtarza się pomysły. Continue reading

Karmelizowane brzoskwinie oraz o dolach i niedolach blogerki kulinarnej

brzoskwinie 25

Oczywiście o rodzinnych dolach i niedolach.

W tworzeniu bloga oczywiście najtrudniejsze są początki. Tak jak ze wszystkim – najtrudniej zacząć, a potem już z górki. Wydawałoby się, że po 4 latach pochylania się nad talerzem z aparatem wszyscy w rodzinie powinni już się przyzwyczaić, zaakceptować „nowe” hobby matki, a nawet zacząć dostrzegać korzyści z takiego układu. I rzeczywiście taki moment nastąpił, gdy rodzina przestała oponować. Najmłodszy jej członek w ogóle nie zna innego świata i ochoczo pomaga w tworzeniu dekoracji scenicznych dla kolejnych potraw. Efekty bywają zaskakujące – czasami jest to tylko jakaś zabawka, która ląduje między nożem a widelcem, a czasem do cała blond czupryna wpakuje się w kadr albo niebieskie oko nagle pojawia się w wizjerze, bo ktoś mały koniecznie chce zajrzeć w obiektyw…

Continue reading

Sernik “Red Velvet”

red velvet cheesecake 022

Do samego końca nie wiedziałam, jakie ciasto zrobić z okazji 2. urodzin Chomiczka. Myślałam o serniku na zimno, bo zależało mi na tym, by było to ciasto aksamitne, delikatne i… o zwartej konsystencji. Urodzinowy poranek przywitał nas ciężkimi chmurami i groźbą deszczu, a przede wszystkim chłodem, a ja wciąż wahałam się wciąż pomiędzy karmelowym sernikiem z bananami (który chodzi za mną od urodzin Króliczki) a sernikiem z truskawkowym musem. Stałam jak cielę przy kuchennej wyspie, mając nadzieję, że poranna kawa przegoni chmury – te oknem i te nad moją głową – i pomoże mi zdecydować, którą wersję wybrać. Wtedy mój wzrok utknął na grzbietach świątecznych numerów magazynów, które zbierają kurz pod blatem. W świątecznych numerach są przecież najlepsze przepisy na ciasta, więc z nadzieją sięgnęłam po pierwszy z góry. I to był dobry odruch, ba zaraz na początku natknęłam się na Red Velvet Cheesecake

Sernik „Red Velvet” jest inspirowany oczywiście słynnym czerwonym ciastem, które doczekało się całej gromady „kuzynów” – popularne są muffiny, cupcake’i, rolady, torty, desery czy właśnie serniki, które z oryginalnym ciastem łączy ciężka, mokra konsystencja, kakao, czerwony kolor i serowy krem. Red Velvet Cake jest tradycyjnym ciastem w Stanach Zjednoczonych, ale jego popularność znacząco wzrosła dopiero w latach 90. za sprawą jednego z moich ulubionych filmów. Pamiętacie ciasto w kształcie ogromnego pancernika w Stalowych magnoliach? Dzisiaj mnie bawi, ale kiedy oglądałam pierwszy raz w telewizji, jak Shirley MacLaine, filmowa Ouiser, odkrawa zadek pancernika, by z przekąsem poczęstować nim ojca Shelby (Tom Skerritt), zrobiło to na mnie ogromne wrażenie. Było takie podekscytowane „no popatrz jakie ciasto!”, „czego to nie wymyślą w Ameryce!?” Teraz powiedziałabym, że było „wow!”, ale wtedy mówiąc „WOW”, myśleliśmy o kolorowej kuli – bugsie, wirusie komputerowym z popularnego serialu.

red velvet cheesecake 021

Wracając do sernika – nic dziwnego, że znalazł się w świątecznym numerze, bo czerwone ciasto i jego wariacje są częstym gościem w święta ze względu na swój kolor. Z tego samego względu jest też tradycyjnym gościem w Walentynki. Pasuje do każdej okazji, gdy chcemy powiedzieć komuś, że go kochamy. W oryginalnym przepisie sernik był przystrojony żurawiną, mój dostał letni garniturek z truskawek, jeżyn i borówek. Solenizant był zachwycony – podobało mu się zdmuchiwanie świeczek, a potem z przyjemnością rozsmarował swój kawałek na talerzu. Zjadł może pół łyżeczki, bo to dziwne dziecko nie przepada za słodyczami. Wspaniale – więcej bomby kalorycznej zostało dla mnie, a Malutki przynajmniej nie będzie miał dziur w zębach.

red velvet cheesecake 023

SERNIK “RED VELVET”

Spód:

  • 20 kakaowych ciastek (Bourbon, Oreo itp.)
  • 60 g roztopionego masła oraz kawałek masła do wysmarowania formy

Masa serowa:

  • 4 op. serka Philadelphia (180 g każde), w temp. pokojowej
  • 200 g miałkiego cukru
  • 3 łyżki kakao
  • 4 duże jajka
  • 200 ml kwaśnej śmietany
  • 70 ml maślanki
  • 1 łyżeczka octu
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 50 ml czerwonego barwnika w płynie

Dekoracja:

  • bita śmietana
  • owoce: jeżyny, truskawki, borówki

Piekarnik nagrzewamy do 150°C z termoobiegiem. Dno i bok tortownicy (23-24 cm średnicy) smarujemy masłem, a następnie wykładamy papierem do pieczenia (dno formy odrysowujemy na papierze i wycinamy, obwód mierzymy kawałkiem sznurka lub centymetrem krawieckim, zaznaczamy długość na papierze, przykładamy brzeg formy i zaznaczamy wysokość, a następnie wycinamy odpowiednio długi pasek).

Ciastka rozkruszamy (w woreczku przy użyciu wałka lub w malakserze), mieszamy z roztopionym masłem, aż uzyskamy konsystencję mokrego piasku. Wykładamy dno i brzeg formy (tak by mieć chociaż niewielki rant). Pieczemy przez 10 minut, wyjmujemy i lekko schładzamy.

Temperaturę w piekarniku zmniejszamy do 130°C (pozostawiając termoobieg włączony). Przestudzoną formę owijamy od spodu wraz z brzegiem folią aluminiową (potrzebna jest szeroka folia).

Do dużej miski przekładamy cały serek, dosypujemy cukier i kakao. Mieszamy ręcznym mikserem na najniższych obrotach, aż się wszystko połączy. Dodajemy po jednym jajku, mieszając nadal na najniższych obrotach i zeskrobując brzegi po zmiksowaniu każdego jajka. Wlewamy kwaśną śmietanę, maślankę, ocet, ekstrakt z wanilii i barwnik, mieszamy nadal na najniższych obrotach, zeskrobując brzegi i dno miski łyżką.

Przelewamy masę do formy z podpieczonym spodem. Kilkakrotnie uderzamy formą o blat, aby uwolnić pęcherzyki powietrza. Wstawiamy formę do dużego naczynia żaroodpornego (lub na tacę z piekarnika, jeśli ma dość wysoki rant), napełniamy je ciepłą (ale nie gorącą) wodą mniej więcej do połowy wysokości formy (woda musi być poniżej brzegu folii, którą owinęliśmy formę!). Wstawiamy do piekarnika i pieczemy 1 h 45 min.

Po upieczeniu nie otwieramy drzwiczek, ale wyłączamy piekarnik i zostawiamy ciasto w piekarniku na 30 minut. po tym czasie uchylamy drzwiczki i zostawiamy na jeszcze 25 minut. Wyjmujemy, stawiamy na kratce i odwijamy brzegi folii (bez zdejmowania jej zupełnie). Gdy ciasto przestygnie, wstawiamy je do lodówki na min. 1 h.

Zdejmujemy folię, odpinamy formę, usuwamy papier. Dekorujemy bitą śmietaną brzeg ciasta za pomocą szprycy lub rękawa cukierniczego. Środek dekorujemy owocami – wpierw aranżujemy duże owoce, a następnie uzupełniamy luki mniejszymi.

red velvet cheesecake 024
(przepis wg „Easy Food” Christmas Annual 2016 z moimi zmianami)

Pudding jagodowy

pudding 021

Moje dziecko mnie zaskoczyło. Zapytało, czy nie mogłabym znowu zrobić puddingu. Dobra matka ze mnie, więc zrobiłam. Inny niż poprzednio, dużo mniej wyrafinowany, ale całkiem smaczny. Przepis znalazłam w internetowym magazynie Tesco – wiedzieliście, że Tesco ma swój magazyn kulinarny? Też nie wiedziałam. Zdziwiło mnie, gdy zobaczyłam okładkę wśród rekomendowanych na issue.com. Zaintrygowana przejrzałam kilka numerów – więcej w nich reklam niż przepisów, ale zawsze coś ciekawego można znaleźć. Choćby pudding jagodowy!

Zaglądacie czasami do internetowych magazynów? Oczywiście poza lekturą „Maszketów”, bo reklamuję Wam nasze pismo regularnie, więc pewnie przynajmniej raz kliknęliście, choćby z ciekawości. Mnie coraz bardziej przekonują wirtualne gazety, bo nie sposób kupować i gromadzić wszystkich interesujących tytułów. Jednym z moich postanowień noworocznych było nie kupienie w tym roku ani jednego papierowego żurnala, ze szczególnym naciskiem na pisma kulinarne, i póki co jest to jedyne postanowienie, w którym wytrwałam. Początkowo było trudno, ale teraz już nawet nie przeglądam ich w sklepie. Jeśli wytrzymam do grudnia, nagrodzę się którąś z oczekujących w kolejce książek kulinarnych. Jak nie wytrzymam, to pewnie też sobie kupię, ale już nie będzie tej satysfakcji. A że jeszcze nigdy w życiu nie wytrwałam w żadnym postanowieniu noworocznym…

Ale precz czarne myśli… Pogodę mamy w Irlandii przyjemną, na talerzu pyszni się pudding, a w perspektywie jest spacer nad ocean. Czegóż chcieć więcej? Chwilo trwaj…

pudding 026

PUDDING JAGODOWY

  • 10 kromek chleba tostowego
  • 150 g dżemu jagodowego
  • 250 g jagód lub borówek
  • skórka otarta z ½ cytryny
  • 4 jajka
  • 520 ml mleka
  • 3 łyżki naturalnego miodu
  • ½ łyżeczki cynamonu
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 1 łyżeczka oleju do natłuszczenia formy
  • lody lub bita śmietana do podania

Piekarnik nagrzewamy do 170°C (program z termoobiegiem). Natłuszczamy naczynie żaroodporne.

Wszystkie kromki smarujemy dżemem, a następnie każdą przekrawamy na dwa trójkąty. Kromki chleba układamy w naczyniu żaroodpornym posmarowaną stroną do dołu w dwóch rzędach, posypując przy tym skórką z cytryny i jagodami.

Mleko, jajka, miód, cynamon i ekstrakt z wanilii miksujemy razem. Połowę wylewamy na przygotowany chleb, starając się polewać całość równo i dokładnie. Odstawiamy na 15 minut. Wlewamy pozostałą część mleka, wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy ok. 25-30 minut. Podajemy z lodami lub bitą śmietaną.

pudding 024
(przepis z moimi zmianami wg „Tesco Magazine” March 2017)