Pieczarki faszerowane salami i mozzarellą

pieczarki 021

…czyli pyszny lunch z tego, co akurat znalazłam w lodówce.

Pieczarki miały być do steków dwa dni temu a mozzarella do pieczonych warzyw, które ostatnio królują w naszym domu. Ostatecznie same warzywa upiekłam do wspomnianych steków, a w lodówce zostały pieczarki i kulka sera. I coś trzeba było z tego zrobić, bo nie lubię marnować jedzenia. Dorzuciłam do tego resztkę niemieckiego salami (całe 8 plasterków) i uzupełniłam dosłownie 3 małymi plasterkami pieczonej szynki, na którą nikt już nie miał najmniejszej ochoty. Wyszedł mi pyszny lunch, który jak się okazało zastąpił nam obiad… Continue reading

Advertisements

Minitarty z ricottą i szparagami

tarta ze szparagami 11

Zielono mi! Wszystko już wokół zieleni się jak szalone, trawa rośnie bujnie i gęsto, gawrony kraczą jak szalone ukryte w konarach drzew, ważki przelatują mi koło nosa (lepsze one niż osa), słońce przygrzewa i nawet wiatr chwilowo się gdzieś schował. Do tego upragniony piątek! Continue reading

Pieczarki faszerowane szpinakiem

pieczarki 023

Skoro w Irlandii synonimem grzyba jest pieczarka, pieczarki jeść trzeba na sto sposobów, żeby się nie znudziły. Na szczęście lubimy pieczarki, a do tego pieczarka pieczarce różna. Mamy przecież nie tylko zwykłe pieczarki, ale też maluchy zwane button mushrooms, mamy pieczarki z zamkniętymi kapeluszami, mamy brązowe pieczarki – nazywane grzybami z witaminą D, mamy wreszcie duże pieczarki, które świetnie nadają się spód dla solidnych farszów. Continue reading

Słodko-słony sernik z sera Roquefort i miodu z orzechami włoskimi i gruszką

roquefort sernik 21

Zrobiłam sobie prezent na urodziny i upiekłam najbardziej dekadencki sernik, jaki kiedykolwiek jadłam. Sernik, który nie jest deserem. Sernik, po którym już nawet nie pomyślicie o deserze. Sernik, który znakomicie komponuje się z czerwonym winem. Continue reading

Tartinki z pieczonym kurczakiem, brie i konfiturą malinową z różą

chicken brie 2

Tartinka – to po prostu brzmiąca wytwornie nazwa kanapki z pojedynczą warstwą chleba. Jej angielska nazwa jest prozaicznie nudna – open sandwich. Otwarta w przeciwieństwie do zamkniętej sandwich. Po polsku: sandwicz. Po śląsku: klapsznita. Za pomysłodawcę tej drugiej uchodzi John Montagu, 4. hrabia Sandwich, który według legendy miał być tak zajęty grą w karty, że ominął go posiłek. Poprosił więc służącego, by mu wsadził plaster zimnego mięsa pomiędzy dwie kromki chleba i podał posiłek w takiej formie umożliwiającej konsumpcję bez przerywania gry. Inni gracze mieli wołać: – Podajcie mi to samo, co Sandwichowi! W ten sposób miał się narodzić sandwich. W mniej pikantnej wersji hrabia miał po prostu nie lubić odrywać się od biurka w czasie pracy i dlatego domagał się takiego posiłku.

Żeby nikogo nie wprowadzić z błąd – chleb i mięso (czy chleb i ser) to kombinacja znana od zarania cywilizacji, ale zasługą hrabiego jest wprowadzenie kanapki (niewymagającej użycia widelca i noża) na salony.

Tartinka uchodzi za wyrafinowaną wersję kanapki. Sandwicze kupimy w barze szybkiej obsługi, w budce, na stoisku „deli” stacji benzynowej, tartinki znajdziemy na przyjęciach, wśród przystawek w menu restauracji, zaś w „kanapkowni” czy kawiarni zapłacimy więcej za open sandwich niż za sandwich. Popularne polskie śniadanie składające się z „otwartych” kanapek jest więc swego rodzaju luksusem!

Tartinki, które dzisiaj zjadłam, są kombinacją wcześniejszego pomysłu oraz zasobów mojej kuchni i lokalnego sklepu… Miał być do nich zupełnie inny ser (akurat nie było go w sklepie) i sos żurawinowy z porto (dałabym sobie rękę uciąć, że mam słoik w szafce). Kupiłam więc brie, a po przeglądzie kuchennych zapasów wybrałam słoiczek malin z płatkami róży. Wyszły idealne. Nie wiem, co w nich jest najlepsze: prostota wykonania, smak czy efektowny wygląd. Jestem pewna, że te miniaturowe kanapki będą cieszyły się uznaniem na każdym przyjęciu!

chicken brie 1

TARTINKI Z PIECZONYM KURCZAKIEM, BRIE I KONFITURĄ MALINOWĄ Z RÓŻĄ

  • chrupiące pieczywo*, rukola, rukwia wodna, pieczony filet z kurczaka (bez skóry)**, ser brie, konfitura malinowa z różą

*użyłam chrupiącej bułki z ziarnami w kształcie rombu, sprawdzi się również ciabatta, paluch razowy lub prawdziwa, klasyczna bagietka (chrupka)

**zużyłam resztki z wczorajszego obiadu (ekonomicznie!)

Pieczywo kroimy nieco ukośnie, na wierzchu układamy umyte i osuszone liście rukwi i rukoli (tak by listki skierowane były w jedną stronę, a ich ogonki nie wystawały poza krawędź kromki, można je przyciąć), na wierzchu układamy plasterek zimnego mięsa, na nim pół plasterka sera i dekorujemy odrobiną konfitury.

chicken brie 3

Garlic bread (na przeziębienie i nie tylko)

garlic bread 8

Deszczowa pogoda cieszy chyba tylko różnej maści drobnoustroje, które w takich warunkach czują się niechybnie bardzo wojowniczo i z wielkim zapałem atakują nasze nosy i gardła. Wyczytałam w bardzo mądrym poradniku, że dzieci łapią infekcje średnio 8 razy do roku. Ludzkość dotarła na Księżyc, ale nie wynalazła jeszcze skutecznej ochrony przed katarem.

Przeziębienie uchodzi za błahostkę, którą – no właśnie – najczęściej się bagatelizuje. Katar nie choroba, a jednak nie jest miło dostać go w prezencie. Do naszego domu wszelkie infekcje przynosi Króliczka, która doskonale zna zasady higieny oraz konsekwencje ich niestosowania, ale dziwnym trafem wypadają jej z głowy natychmiast po przyjściu do szkoły. Dziwnym trafem również Mój Mąż ma w nosie prewencję i ze skrupulatnością w innych okolicznościach godną pochwały robi wszystko, by zdobyć Króliczkowe wirusy. Następnie rozsiewa je na prawo i lewo, zarażając kolegów w biurze i polując na zdrowe gardło żony.

Udało mu się… Tym razem wygrał, ukradkiem kichając mi do sałatki, zdołał „uszczęśliwić” mnie choróbskiem. Taki dobry mąż, który wszystkim co ma, podzieli się z żoną… Nie przewidział tylko, że w ten sposób w kółko się będziemy zarażać, aż kogoś naprawdę choroba położy do łóżka.

Padło na Króliczkę, która wczoraj obudziła się z gorączką. Wystroiła się do lekarza, złożyła zamówienie na śniadanie u swego Ojca i przykicała na czesanie do mnie. – Jestem lucky! Nie muszę iść do szkoły, a to środa. A w środę jest assembly! Dziś cała radość ustąpiła, bo dziś jest czwartek. A w czwartki ma lekcje muzyki, tymczasem pani doktor kazała zaprzyjaźnić się z kołderką.

W ramach wzmacniania naszej odporności i walki z niewidocznym wrogiem, wystawiam do boju kulinarnych mocarzy – czosnek i pietruszkę. Czosnek to znany pogromca bakterii i grzybów, a natka pietruszki jest pełna witaminy C. Oczywiście najprościej zjeść ząbek czosnku (Króliczka bardzo lubi!) i zagryźć wiechciem natki (to lubi jeszcze bardziej!). Trochę więcej zachodu potrzeba, by zrobić masło czosnkowe, którego można używać zamiast masła do przygotowania wszelkich potraw. Naturalnie nie słodkich… Grzanki z masłem czosnkowym są jedną z naszych ulubionych przekąsek, podaję je także z mniej wyrazistymi zupami, a nawet jako przystawkę do obiadu. Polecam!

garlic bread 7

GARLIC BREAD (GRZANKI Z MASŁEM CZOSNKOWYM)

Masło czosnkowe: 6 ząbków czosnku obieramy i wkładamy do miski malaksera. Dokładamy kilka gałązek umytej i osuszonej natki pietruszki. Miksujemy. Dodajemy kostkę masła (lepiej się zmiksuje masło w temp. pokojowej), miksujemy chwilę. Przekładamy do czystego pojemnika.

Grzanki: Bagietkę (lub inne pieczywo – bardzo mi pasuje ciabatta) kroimy i smarujemy grubo masłem czosnkowym. Zapiekamy w piekarniku ustawionym na funkcję grilla. Podajemy ciepłe.

garlic bread 6

Pomidorki koktajlowe z miodem i rozmarynem

a pomidorki 4

Całą rodziną uwielbiamy pomidorki koktajlowe. Króliczka je kocha, bo całe może wepchnąć do ust, Mój Mąż je kocha, bo świetnie nadają się do sałatek, które zabiera ze sobą do biura, a ja je kocham za ich słodki smak. Continue reading