Rosyjska zupa grzybowa

rosyjska grzybowa 12

Patrząc wstecz, to cisza na blogu trwała ponad miesiąc. Nie, nie postanowiłam zawiesić bloga. To los zawiesił mnie. Po prostu się rozchorowałam i dość długo wracałam do sił. Niby nic mi nie było, ale sił starczało na… leżenie w łóżku. Po drodze zdążyły zarazić się ode mnie dzieci, ale one akurat po dwóch dniach już fikały koziołki, a ja się męczyłam z okropnym kaszlem. Kiedy już się pozbierałam, okazało się, że mam tyle zaległości, że blog musiał sobie poczekać.

Przez przymusowe leżakowanie przegapiłam właściwie luty. Przepłynął sobie niezauważenie, wraz z nim ferie szkolne, wyprowadzka moich sąsiadów i krótkie, zimowe dni. Nagle (dla mnie nagle) okazało się, że dni nabrały już pokaźnej długości, a zrobią się jeszcze dłuższe, gdy zmiana czasu każe nam wstawać godzinę wcześniej. Przez Irlandię w tym czasie przetoczyły się 3 sztormy: Ciara, Dennis oraz Ellen, która ostatecznie została Jorgem. W międzyczasie uderzył jeszcze jeden, ale niezbyt pokaźny, więc nie dostał imienia. No i oczywiście dotarli na wyspę bohaterowie sezonu, czyli koronawirus oraz… książę Wilhelm z księżną Katarzyną.

O tej dwójce bym pewnie zapomniała, ale wczoraj byli na wystawie „Eva Gore-Booth – 93 women artist respond to her life and work”, gdzie prezentowana jest również praca mojej koleżanki, malarki Aideen Connolly. Nie jestem fanką brytyjskiej rodziny królewskiej i nie bardzo rozumiem ich fenomen – ostatecznie to nie jedyna rodzina królewska w Europie – a jednak w mediach codziennie można coś na ich temat przeczytać…

U nas za to zupa grzybowa w rosyjskim klimacie. Bardzo lubię grzybową zupę z kaszą. Moim zdanie to idealne połączenie. Trochę jak ser i figi lub jajko i majonez. Są takie smaki, które po prostu doskonale do siebie pasują i zawsze się do nich wraca. Po wszystkich eksperymentach, wariacjach i podrasowywaniu klasycznych połączeń z prawdziwą przyjemnością wraca się do tych najprostszych kombinacji. Bo jak mówią – lepsze jest wrogiem dobrego.

rosyjska grzybowa 11
ROSYJSKA ZUPA GRZYBOWA
  • 40 g suszonych prawdziwków
  • 200 g brązowych pieczarek
  • 1 marchewka
  • 1 gałązka selera
  • 200 g kaszy perłowej
  • 800 ml wywaru wołowego
  • 1 ½ łyżki oliwy
  • 1 łyżka masła
  • sól
  • świeżo zmielony pieprz
  • natka pietruszki i kwaśna śmietana do podania

Przebrane i oczyszczone grzyby namaczamy w 750 ml gorącej wody (na min. godzinę). Marchewkę obieramy i kroimy w kosteczkę, seler również kroimy w kosteczkę. Umyte pieczarki kroimy na kawałki.

Masło wraz z oliwą rozgrzewamy w rondlu na średnim ogniu, wsypujemy marchewkę, seler oraz pieczarki i smażymy razem przez ok. 10 minut. Gdy marchewka nieco zbrązowieje, wsypujemy kaszę, smażymy razem jeszcze 2 minuty, po czym wlewamy wywar wołowy.

Łyżką cedzakową wyjmujemy prawdziwki, większe sztuki kroimy na mniejsze kawałki. Grzyby dodajemy do zupy wraz z wodą, w której się moczyły. Całość zagotowujemy, zmniejszamy temperaturę i gotujemy ok. 30 minut (lub nieco dłużej, aż kasza zmięknie). Doprawiamy solą i pieprzem. Zupę podajemy przybraną łyżką kwaśniej śmietany i posypaną natką pietruszki.

rosyjska grzybowa 13

(Przepis z niewielkimi zmianami wg „Good Food” January 2020)

11 thoughts on “Rosyjska zupa grzybowa

Add yours

  1. Lubię grzybki i taki przepis z przyjemnością przygarnę, będzie jak znalazł na kiedyś. Mam nadzieje,ze czujesz się już lepiej. Ja odpukać w tym sezonie zimowym jakoś się trzymałam, choć teraz na przełomie sezonów trzeba bardziej uważać na przeziębienia. Sztormów mam już też po dziurki w nosie, też odczułam wszystkie przez Ciebie wymienione a bardziej odczuły moje kwiaty w ogrodzie, które jakoś w tym roku niemrawo się budzą do życia.

    Liked by 1 person

    1. Oj, mam nadzieję, że ogród wróci do życia szybko. Cieszę się, że jesteś w dobrej formie. Mnie zaskoczyła ta infekcja – bardzo dziwnie się czułam, nigdy czegoś takiego nie przechodziłam. Ale jest już dobrze, odzyskałam siły i energię. Dziękuję :*

      Like

  2. Dobrze, że już wróciłaś do zdrowia, teraz tylko nabieraj sił na słoneczku i … w kuchni 🙂
    U mnie też ostatnio króluje zupa grzybowa, ale bardziej polska.
    No, to smacznego! 🙂

    Liked by 1 person

  3. Wracaj szybko do sił Dagmaro, bo “głodno” się zrobiło bez Twoich smakowitych opisów 🙂 Grzybowa jest ok, choć ja najbardziej lubię krem z borowików z dużą ilością kwaśnej śmietany 😉

    Liked by 1 person

    1. Dziękuję, już czuję się bardzo dobrze. Wyleżałam się w łóżku jak nigdy. Krem z borowików jest przepyszny. Lubię ze świeżych grzybów z groszkiem ptysiowym. Jej, aż mi się tego groszku zachciało – chyba wybiorę się do miasta do polskiego sklepu 😀

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Create a website or blog at WordPress.com

Up ↑

%d bloggers like this: