Trufle kokosowe

trufle 26

Bardzo lubię słodkie maleństwa, takie na jeden ząb. Wszelkie drobne ciasteczka, miniaturowe rogaliki, pralinki, trufle i czekoladki. Kiedyś, w czasach przedblogowych, robiłam ich znacznie więcej. I to jest właśnie największy paradoks blogowania – im więcej się myśli o tym, co przygotować, jak to „oprawić”, by ładnie się prezentowało, tym bardziej stawia się na różnorodność i rzadziej powtarza się pomysły. Continue reading

Advertisements

Polędwiczki wieprzowe z kurkami w sosie śmietanowym

kurki 23

Zawsze deklaruję wielką niechęć do polskich sklepów spożywczych w Irlandii ze względu na drożyznę, źle przechowywane (i transportowane) produkty, króciutki okres przydatności wielu towarów, niesympatyczną obsługę, brud (porównywalny do tego w Tesco w Sligo) itp. Odwiedzam je dokładnie dwa razy w roku – na Boże Narodzenie i na Wielkanoc, bo święta potrzebują polskich smaków. Kupuję kiełbasę, grzyby, chrzan, dobry zakwas na żur, karpia, palemki i zapas pewnego kosmetyku. Ale to nieprawda, że resztę roku obywam się bez polskich produtów – część jest dostępna w rodzimych sklepach, a resztę kupuje mąż, który jak raz w tygodniu nie zajrzy do „Poloneza”, jest głęboko nieszczęśliwy. Wtedy przynosi mi słoik majonezu, zieloną herbatę Herbapolu, cząber i lubczyk, frankfurterki i swojską, kasze i drobne makarony. W tym tygodniu przywiózł mi pudełko kurek! Continue reading

Słodko-słony sernik z sera Roquefort i miodu z orzechami włoskimi i gruszką

roquefort sernik 21

Zrobiłam sobie prezent na urodziny i upiekłam najbardziej dekadencki sernik, jaki kiedykolwiek jadłam. Sernik, który nie jest deserem. Sernik, po którym już nawet nie pomyślicie o deserze. Sernik, który znakomicie komponuje się z czerwonym winem. Continue reading

Tajskie kotlety z tuńczyka i batatów

tajskie kotlety 25

Gdybym miała wskazać technikę gotowania, której najbardziej nie lubię, powiedziałabym, że nie lubię smażenia. Większość osób, które znam najmniej lubi się z piekarnikiem. Wiele z nich jest przekonanych, że piekarnik służy do przechowywania patelni… W moim przypadku jest dokładnie odwrotnie – z piekarnikiem się kochamy miłością szczęśliwą i harmonijną. Szczególnie doceniam termoobieg, dzięki którem pieczę w niższej temperaturze i do tego nieco krócej, nigdy nie miałam zakalca i niczego nie spaliłam. Miłością do piekarnika zaraziłam męża, który kiedyś był bardzo na bakier z pieczeniem, a teraz przyrządza niesamowite pieczenie. Drugą funkcją, którą uwielbiam, jest grill. Wszelkiej maści grzanki i zapiekanki powstają błyskawicznie, a do tego pod grzałką grilla z łatwością karmelizują się owoce do deserów.

Continue reading

Bardzo serowe penne z wołowiną

one pot pasta 21

Oops! I did it again… Nie, nie zakochałam się jak Britney. Znowu ugotowałam makaron w sosie. Wiecie, oszczędzanie wody, ekologia i te sprawy… Nie, skąd, to nie z lenistwa… Z lenistwa zrobiłam taką ilość… Połowę sosu zamroziłam, będzie na zaś…

Z podanych składników wyjdą 4 spore porcje lub 6 przeciętnych. Nas co prawda jest czworo, ale Chomiś co najwyżej podziubie, Króliczka zje pół porcji, ja jedną przeciętną i mężowi zostaje jedna spora. Dlatego połowę sosu (przed wrzuceniem do niego makaronu i sera) odlałam do pudełka, a do reszty dałam połowę podanej ilości penne i połowę sera. Gdy rozmrożę sos, zagotuję go i dokończę według przepisu.

Continue reading

Karmelizowane brzoskwinie oraz o dolach i niedolach blogerki kulinarnej

brzoskwinie 25

Oczywiście o rodzinnych dolach i niedolach.

W tworzeniu bloga oczywiście najtrudniejsze są początki. Tak jak ze wszystkim – najtrudniej zacząć, a potem już z górki. Wydawałoby się, że po 4 latach pochylania się nad talerzem z aparatem wszyscy w rodzinie powinni już się przyzwyczaić, zaakceptować „nowe” hobby matki, a nawet zacząć dostrzegać korzyści z takiego układu. I rzeczywiście taki moment nastąpił, gdy rodzina przestała oponować. Najmłodszy jej członek w ogóle nie zna innego świata i ochoczo pomaga w tworzeniu dekoracji scenicznych dla kolejnych potraw. Efekty bywają zaskakujące – czasami jest to tylko jakaś zabawka, która ląduje między nożem a widelcem, a czasem do cała blond czupryna wpakuje się w kadr albo niebieskie oko nagle pojawia się w wizjerze, bo ktoś mały koniecznie chce zajrzeć w obiektyw…

Continue reading

Jajka zapiekane ze szpinakiem, fetą i wędzonym śledziem

jajka 21

Wyspiarskie śniadanie to nie tylko fasolka z boczkiem i puddingiem. Wbrew pozorom tradycyjnie wcale tak często nie jadano takiego pełnego śniadania. W Irlandii częściej na stole gościła owsianka (i gości do dziś) niż słynne full Irish.

Z Anglii zaś przywędrowały wędzone śledzie, które co prawda nie skradły specjalnie serca Irlandczyków, ale nadal mieszka tu wystarczająco dużo potomków Anglików i Szkotów, więc praktycznie wszędzie można dostać kippers.

Continue reading