Z rodziną na szlaku: Benbulben Forest Walk

Benbulben Forest Walk 130

Często tak bywa, że najmniej znamy to, co mamy tuż przed nosem. Mieszka człowiek w danym miejscu, ale nie wpadnie na to, by traktować to miejsce jako cel turystyczny. Trafiłam niedawno na takie zdanie: Zamiast zastanawiać się, kiedy wypadają twoje kolejne wakacje, postaraj się urządzić sobie życie tak, byś nie potrzebował od niego uciekać. Oczywiście można się uskarżać, że łatwiej powiedzieć niż zrobić, ale zanim wytoczymy to malkontenckie działo, uczciwie powiedzmy sobie, co zrobiliśmy ostatnio, by nasze życie nabrało wakacyjnych kolorów?

My wybraliśmy się kawałek za wieś, żeby sprawdzić trasę znaną jako Benbulben Forest Walk. Ile razy jechaliśmy z dziećmi do miasta, tyle razy nasza córka zadawała pytanie: A kiedy pójdziemy do tego lasu? Zawsze zbywaliśmy ją lakonicznymi obietnicami, że przy najbliższej okazji, jak będzie pogoda, jak tata będzie miał wolne, jak jej brat urośnie… W niedzielę po śniadaniu mój mąż stwierdził, że chce zrobić coś spontanicznie, córka przypomniała mu o obiecanej wycieczce, a ja machnęłam ręką, że dobra, zaraz się ogarnę z niedzielnego rozmamłania i możemy się wybrać.

Po pierwszej minucie marszu już się dziwiliśmy, dlaczego my tu nigdy wcześniej nie przyjechaliśmy? Trzy minuty samochodem od domu taka piękna trasa, a my na wycieczki uparcie jeździmy na drugi koniec hrabstwa lub w ogóle do innego…

Jadąc N15 musicie skręcić 2 km za Drumcliff (lub 3 za Grange, w zależności od kierunku jazdy) w stronę Benbulbena przy uroczym cottage’u krytym słomą w kierunku Barnaribbon (droga L7403) – na skrzyżowaniu są duże tablice informacyjne, więc znajdziecie zjazd bez problemu, a potem pojechać prosto aż do parkingu.

Trasa zatacza koło, toteż nie ma znaczenia czy pójdziecie w prawo, czy w lewo. Aktualnie jest bardzo dokładnie oznaczona i przypadkowe zboczenie z niej jest praktycznie niemożliwe, ale na wszelki wypadek możecie zabrać sobie mapkę, którą wystarczy ściągnąć ze strony Coillte (irlandzkie państwowe przedsiębiorstwo leśne) lub sfotografować na tablicy informacyjnej przy wejściu na teren lasu. Długość spaceru możecie dostosować do waszych potrzeb – jej najkrótsza wersja to 4 km, a najdłuższa 5,5 km. Przeszliśmy najkrótszy dystans, bo baliśmy się, że po pewnym czasie nasz 3-latek się zbuntuje, ale okazał się dzielnym piechurem i żwawo dreptał po ścieżce.

 

Zaczęliśmy trasę krętej ścieżki przez gęsty las z przewagą drzew liściastch (czyli poszliśmy w lewo). Bardzo malowniczo spaceruje się ukrytym w cieniu drzew, splatających się ponad naszymi głowami w zielony tunel. Liczne zakręty sprawiają, że nawet jeśli ktoś idzie przed nami lub za nami, to i tak czujemy się odosobnieni, bo ścieżka co krok ginie za zakrętem. Wychodząc na skraj lasu, trafiamy na pozostałości po dawnej warowni Cashelbaum. Z powietrza widać, że była okrągła, a z drogi widać po prostu… kamienie. Chociaż „zamek” rozczarowuje, to widoki rekompensują w dwójnasób tę stratę. Z jednej strony widzimy grań Benbulbena, a z pozostałych rozciąga się przepiękna panorama Zatoki Sligo i jej ujścia do oceanu, zaś w tle wyróżnia się charakterystyczny kształt góry Knockarea. Zakręcając mijamy otoczony wysoką palisadą i ozdobiony piracką flagą Drumcliff Gun Club, gdzie strzela się do ceramicznych rzutków.

 

Dalej wędruje się nieco w stronę Benbulbena, pod górę, brzegiem lasu, który zamienia sie w tym miejscu w iglasty, by już za chwilę cieszyć znowu pięknym widokiem oceanu i… mojej wsi. Bez problemu dostrzegłam nasz dom, pub, sklep, przedszkole Chomiczka, stację benzynową, park i osiedla po obu stronach głównej drogi, a linię horyzontu wyznaczają ocean i klify Slieve League  w Donegal. Za zakrętem zaś dostrzec można Mullaghmore i Classiebawn Castle.

 

Skręcając w drogę powrotną, dochodzimy do ściany Benbulbena, który w tym miejscu przytłacza swoim rozmiarem. Schodząc w dół, w stronę parkingu ponownie wchodzimy w las liściasty. W sumie przejście 4-kilometrowej trasy zajęło nam niecałe 2 h, tempo spaceru mieliśmy równe możliwościom 3-latka z licznymi przystankami na podziwianie żuków, wąchanie chwastów, tzn. dzikiej roślinności i uwiecznianie ich na zdjęciach.

 

Warto wybrać się na wycieczkę do Benbulben (Gortarowey) Forest Walk. Trasa jest bardzo łatwa, niezbyt długa –  w sam raz na rodzinny wypad przed obiadem. Widoki przepiękne, dogodny dojazd, darmowy parking, a do tego, że się tak wyrażę, niemal można dotknąć góry, która tak zachwyciła W.B. Yeatsa, że kazał się u jej stóp pochować, i która nieustannie inspiruje artystów przyjeżdżających do Sligo z całego świata.

Willow-Under-Ben-Bulban

Advertisements

2 thoughts on “Z rodziną na szlaku: Benbulben Forest Walk

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s