Apfelkuchen, czyli jabłecznik po niemiecku

Nie można rozpocząć jesieni bez solidnej szarlotki. Już dawno wpadł mi w oko niemiecki jabłecznik, w którym jabłka są jedynie przekrojone na połówki i ponacinane jak szwedzkie ziemniaki hasselback, które właśnie ze względu na oryginalny wygląd zrobiły międzynarodową karierę.

W takim najbardziej podstawowym przepisie na Apfelkuchen ze Szwabii spód z kruchego ciasta wypełniają szczelnie jabłka, które posypuje się słupkami z migdałów oraz rodzynkami namoczonymi w rumie. Współcześnie przepisów z przeróżnymi modyfikacjami jest wiele, a mnie najbardziej podoba się wersja ze śmietanowym wypełnieniem. I tutaj uwaga – w Niemczech równie często używa się do jabłecznika kwaśnej śmietany (Schmand), mleka, a nawet serka mascarpone. Mnie jednak najbardziej cieszy tłusta, świeża śmietana, więc wybór był oczywisty.

Problemem okazały się tylko migdały, gdyż w Irlandii trudno dostać pokrojone w słupki (slivered almonds). Prawdopodobnie znalazłabym je w polskim sklepie, ale restrykcje koronawirusowe skutecznie zniechęcają do zakupów, a już zupełnie nie w głowie mi wyjazdy do miasta. Dlatego do mojego ciasta dorzuciłam garść zblanszowanych całych orzechów, które akurat miałam w szafce.

Ciasto wyszło bardzo dobre, a przy tym całkiem dekoracyjne w swej prostocie. Chociaż upiekłam je jako słodki przerywnik tygodnia, to z powodzeniem można podać je po niedzielnym obiedzie. Warto wypróbować, bo odczarowuje potoczne, polskie myślenie, że kuchnia niemiecka nie ma wiele do zaproponowania w kwestii deserów.

APFELKUCHEN
  • kruche ciasto wg przepisu na tartę cytrynową (½ porcji)
  • 4 jabłka Royal Gala
  • 9 biszkoptów savoiardi
  • 40 g rodzynek
  • 3-4 łyżki rumu
  • garść zblanszowanych migdałów (całych lub w słupkach)
  • 2 łyżki marmolady morelowej lub dżemu brzoskwiniowego (u mnie marmolada morelowa z brandy)

Masa śmietanowa:

  • 200 ml świeżej, dość tłustej śmietany
  • 2 jajka
  • 40 g miałkiego cukru
  • 15 g skrobi kukurydzianej
  • skórka otarta cienko z ½ cytryny

Dzień, dwa przed przystąpieniem do pieczenia namaczamy rodzynki w rumie.

Kruche ciasto zagniatamy jak zwykle (lub rozmrażamy, jeśli jest taka potrzeba). Schładzamy w lodówce przez pół godziny, rozwałkowujemy i przekładamy do formy (o średnicy ok. 23 cm). Piekarnik nagrzewamy do 180℃ (z termoobiegiem). Przykrywamy ciasto papierem, obciążamy suchym grochem i pieczemy 10 minut. Po upieczeniu usuwamy papier wraz z obciążeniem, a temperaturę piekarnika zmniejszamy do 160℃.

Śmietanę ubijamy, dodajemy cukier, skrobię i skórkę otartą z ½ cytryny oraz rozbełtane jajka. Delikatnie mieszamy, by uzyskać puszystą masę.

Na podpieczonym spodzie układamy biszkopty savoiardi. Jabłka obieramy ze skórki, przekrawamy na pół i wydrążamy gniazdo nasienne z każdej połówki. Następnie nacinamy wierzch każdej połówki dość cienko, uważając, by nie przeciąć zupełnie.

Na biszkopty wylewamy masę śmietanową, na niej aranżujemy połówki jabłek (naciętym wierzchem do góry), a pomiędzy jabłka wsypujemy namoczone rodzynki i migdały. Wstawiamy do piekarnika na ok. 45 minut.

Po wyjęciu odstawiamy do przestudzenia. Po przestudzeniu smarujemy wierzch ciasta marmoladą lub dżemem z brzoskwiń lub moreli.

12 thoughts on “Apfelkuchen, czyli jabłecznik po niemiecku

Add yours

  1. Na Teutatesa, ile godzin trzeba spędzić w kuchni, by nauczyć się tak piec?! …myślałaś o stworzeniu przewodnika dla muminków, takiego zebranego w jednym miejscu zestawu z odpowiedziami – a po co mi ten groch? albo po co podpiekać spód? Wiesz, muminki kuchenne by się ucieszyły, bo nie wiedząc próbują ułatwić i wychodzi nie-wiadomo-co… dam znać, co mi wyszło… po modyfikacjach, bo nie mam zamiaru szukać teraz grochu 😉

    Liked by 1 person

    1. Przepraszam, że po miesiącu, ale Twój komentarz system wrzucił mi do kosza, a dawno tam nie zaglądałam.
      Spód obciąża się grochem (suchą cieciorką, fasolą) lub specjalnymi ceramicznymi kulkami, żeby nie wyrastał i pozostał płaski jak stół. Podpieka się po to, by był kruchy.
      Nie, nigdy nie myślałam o napisaniu przewodnika, bo sama nie znam jeszcze wszystkich tajników i cały czas się uczę. Widziałam u Ciebie na blogu wersję tego ciasta i myślę, że żaden przewodnik nie jest Ci potrzebny!
      Pozdrawiam serdecznie 🙂

      Like

      1. Jak nie teraz ten przewodnik – to kiedy? Bo to jest tak, że jak coś przestanie być świeżą umiejętnością i radochą dla piszącego – to przewodnik nie powstanie. Ale może się nie znam i może za 50 lat napiszesz… choć wolałabym już XD

        Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Create a website or blog at WordPress.com

Up ↑

%d bloggers like this: