Owsiany chleb Św. Brygidy

chlebswbrygidy021

Gdy kończy się styczeń, najpopularniejszym tematem na blogu staje się post poświęcony Św. Brygidzie z Kildare, jednej z trójki patronów Irlandii. Obchody jej święta przypadają na pierwszy dzień irlandzkiej wiosny, czyli 1 lutego. Continue reading

Advertisements

Rotolo z kasztanami i batatami (oraz o tym, co smacznego zjadłam i co przywiozłam z Włoch)

rotolo z kasztanami 17

Wycieczki wakacyjne – zarówno zagraniczne, jak krajowe – odbywamy zazwyczaj z dwóch powodów. Pierwszy to potrzeba odpoczynku, zmiany otoczenia i – co w przypadku mieszkańców deszczowej krainy oczywiste – klimatu. Drugi powód to chęć poszerzenia swoich horyzontów, poznania innej okolicy z jej kulturą i historią. Idealny wyjazd według mojego scenariusza łączy oba te aspekty. Continue reading

Włoskie wspomnienia II: Sanktuarium Santa Casa, Czarna Madonna i szopki w Loreto

loreto 145

Do Włoch polecieliśmy bez szczegółowego planu i bez większych założeń. Nie było to z góry ustalone, po prostu przed wyjazdem tyle się działo, że nie miałam czasu usiąść i zastanowić się, co warto byłoby zobaczyć. Wynajęliśmy samochód, co pozwoliło nam na niezależne zwiedzanie i dużą dowolność w wyborze lokalizacji. A do Loreto dotarliśmy szczęśliwym zbiegiem okoliczności… Jadąc z lotniska w Bolonii do Martinsicuro, gdzie mieliśmy zamieszkać, zwróciłam uwagę na okazałą bazylikę na wzgórzu, znaki na autostradzie informowały, że to właśnie jest Loreto… Continue reading

Włoskie wspomnienia: Makaron z sosem fenkułowym i miasteczko Martinsicuro

makaron z fenkułem 14

Wszystko kiedyś się kończy i po długich trzech tygodniach w słonecznych Włoszech trzeba było wrócić do mżystej Irlandii. Nad Adriatykiem spędziliśmy cały okres święteczny, dzieląc czas między zwiedzanie, odpoczynek, wędrówki po plaży, smakowanie lokalnych specjałów, rodzinne posiedzenia i zakupy. Nie byłabym sobą, gdybym nie postała trochę przy garach, wypróbowując włoskie przepisy. Spodobało mi się to na tyle, że nabyłam w lokalnej księgarni dwie książki kucharskie – teraz już tylko muszę się nauczyć języka! Continue reading