Burgery z marchewki, cukinii i halloumi z dressingiem z tahini

burgery 021

… czyli jak nie zostać jaroszem!

Są pyszne, są sycące, są kolorowe. Wyglądają tak zachęcająco, że naprawdę chce się je zrobić. Ale ich produkcja to droga przez mękę. Bieg surwiwalowy przez bagna i chaszcze. Pot, brud i łzy.

Dosłownie, bo burgery zyskują swoją formę dopiero po odwróceniu ich na patelni. Wcześniej po prostu się nie zlepią na tyle mocno, by móc je byle jak przełożyć. Ale zanim w ogóle położycie je na patelnię, trzeba je mniej więcej uformować, odciskając sok, który zabarwi wam dłonie na pomarańczowo. Położone na patelni trzeba pilnować, żeby się nie rozpadły, no a potem trzeba je obrócić, przytrzymując drugą ręką, a przy tym uważać, żeby się nie oparzyć. O sprzątaniu nie wspominam, bo to kwestia indywidualna – u mnie dla przykładu zawsze jest pobojowisko…

Jeśli więc krąży wam myśl o wegetarianizmie, ale raczej szukacie pretekstu, by tę myśl odegnać precz, to jest to przepis dla was. Co prawda niebo w gębie, ale życia nie starczy, by się tak mordować. Jeśli jednak potrzebujecie pretekstu w drugą stronę, to kupcie sobie kaczkę w Lidlu – 45 minut wyskubywania resztek piór skutecznie zohydzi wam obiad.

Do odważnych świat należy, toteż nie wątpię, że znajdą się amatorzy marchewkowych burgerów. Kto wie, może nawet znajdziecie jakiś patent na ułatwienie sobie pracy. Ja nawet zastanawiałam się nad użyciem okrągłych foremek, żeby utrzymać masę w jednym miejscu na patelni. Ostatecznie uznałam, że dam radę, w końcu nie takie przygody w kuchni miałam. Ogumienie z piekarnika mi na przykład opadło na rękę, gdy wyjmowałam muffiny – blizny już praktycznie nie widać. Wybuch puszki mleka skondensowanego to było coś, chociaż wtedy to nie była moja puszka. Wiec „sypkie” burgery, to już naprawdę lekki kaliber kuchenny.

A dressing z tahini możecie zrobić sobie i bez burgerów. Będzie idealny do wszystkiego, co zawiera marchewkę.

burgery 024

burgery 023

BURGERY Z MARCHEWKI, CUKINII I HALLOUMI  Z DRESSINGIEM Z TAHINI

Dressing:

  • 120 ml jogurtu naturalnego
  • 2 łyżki tahini
  • 2 łyżki soku z limonki
  • 1 łyżeczka syropu klonowego
  • szczypta soli

Burgery:

  • 200 g halloumi
  • 1 duża marchewka
  • 1 mała cukinia
  • kilka gałązek świeżej mięty lub kolendry
  • sezam

oraz:

  • dobre, chrupiące bułki
  • mieszanka sałat
  • czerwona kapusta ze słoika
  • awokado

Wszystkie składniki dressingu mieszamy ze sobą.

Marchewkę i cukinię obieramy i razem z serem ścieramy na dużych oczkach. Z gałązek mięty lub kolendry odrywamy liski i drobno siekamy. Marchewkę, cukinię, halloumi i miętę mieszamy w misce, a następnie formujemy 6 kotlecików. Obtaczamy każdy w sezamie.

Rozgrzewamy patelnię (odpowiednią do smażenia bez tłuszczu), smażymy kotleciki z obu stron. Bułki rozcinamy, spody smarujemy dressingiem, układamy na nich liście sałaty, na to plasterki awokado, na nich kotleciki marchewkowe, na nich kapustę czerwoną i przykrywamy wierzchami bułek. Podajemy z pozostałym dressingiem.

burgery 022

(przepis wg „Good Food” April 2016)
Advertisements

5 thoughts on “Burgery z marchewki, cukinii i halloumi z dressingiem z tahini

  1. Pingback: Falafele z ciecierzycy i batatów | U stóp Benbulbena

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s