Chowder – wyspiarska zupa rybna

chowder-007

Pierwszą irlandzką potrawą jaką poznałam po przyjeździe do Irlandii był właśnie chowder. O ile pierwszym poznanym produktem (poza oczywiście Guinnessem, Baileysem i whiskey, z których jest znana Irlandia na całym świecie) były śmierdzące irlandzkie kiełbaski, których najgorszy sort z zapałem co drugi dzień smażył nasz ówczesny współlokator na śniadanie, lunch i obiad (co miał się rozdrabniać…), o tyle pierwszym całościowym daniem był właśnie chowder.

Nie miałam go jeść, miałam go nalewać klientom coffee shopu, którzy przyszli na lunch. Niby prosta sprawa, a jednak… Restauracyjna chochla to narzędzie w rozmiarze XXL, które z powodzeniem posłużyłoby każdej wiedźmie, a miska na zupę jest w rozmiarze XS, niewiele większa niż duża filiżanka. Chowder był w piątki i w każdy piątek wracałam do domu z oparzoną rękę od tej przeklętej zupy. Zajęło mi kilka tygodni, nim wymyśliłam własny sposób celowania wiadrem w naparstek bez oblewania się wrzątkiem, ale uraz do zupy rybnej pozostał.

Cicha skarga Męża polega na zamawianiu chowdera przy każdej możliwej okazji; służbowy lunch czy kolacja „na mieście” – nie ma znaczenia, jeśli tylko w karcie jest chowder, to każe sobie go podać. Trzeci tydzień lutego jest w naszym domu tygodniem świętowania, akurat wypadają walentynki, a kilka dni po nich urodziny Męża. Chciałam mu zrobić niespodziankę, więc ugotowałam mu jedno z jego ulubionych dań kuchni irlandzkiej. Kazał mi napisać, że to najlepszy chowder, jaki jadł, i że rekomenduje go każdemu, kto lubi dobrze zjeść.

Sekret smaku tkwi w różnorodności i w proporcjach. Chociaż jest to bardzo prosta wersja, to ilość i jakość ryb podnosi wartość dania. Spróbujcie koniecznie, a raz na zawsze zmienicie zdanie na temat kuchni wyspiarzy.

chowder-008

CHOWDER

  • 350 g ryb morskich w kawałkach (u mnie łosoś, łupacz i wędzony dorsz)
  • 280 g obranych i ugotowanych krewetek
  • 500 ml wywaru rybnego
  • 300 ml mleka
  • 4 łyżki świeżej śmietany
  • 1 duża cebula
  • 1 mały por
  • 220 g ziemniaków (w sezonie młodych)
  • 120 g surowego boczku
  • 1 łyżka oleju
  • 1 łyżka mąki
  • chili, słodka papryka, pieprz i ewentualnie sól
  • natka pietruszki i chleb do podania

Cebulę obieramy i kroimy w kostkę, por myjemy i kroimy w plasterki, boczek również kroimy w kostkę. W sporym rondlu rozgrzewamy olej na średnim ogniu, wrzucamy cebulę, por i boczek, które smażymy ok. 8-10 minut, aż zmiękną. Wsypujemy łyżkę mąki i mieszamy.

Wlewamy wywar rybny i podgrzewamy, aż zacznie się delikatnie gotować. Ziemniaki myjemy i kroimy w kostkę. Dodajemy do zupy, gdy wywar zacznie się gotować, przykrywamy i gotujemy ok. 12 minut. Przyprawiamy chili, papryką i pieprzem. Wlewamy mleko, mieszamy. Dodajemy pokrojone na kawałki ryby, mieszamy i gotujemy kilka minut (aż ryby będą ugotowane).

Na koniec wrzucamy krewetki (jeśli były mrożone, musimy je wcześniej rozmrozić). Wlewamy śmietanę, mieszamy i gotujemy jeszcze 1-2 minuty. Sprawdzamy smak, rozlewamy do talerzy, dekorujemy posiekaną natką pietruszki i podajemy z pieczywem.

(przepis z moimi zmianami wg „Easy Food” March 2016)


Jedzmy ryby!

Advertisements