Cassoulet po irlandzku

cassoulet-013

Sama nie wierzę, że ugotowałam coś takiego. Nie wierzę, że to zjadłam. I zupełnie nie mogę uwierzyć, że mi bardzo smakowało!

Kiedy w moje ręce trafia magazyn kulinarny, od razu następuje selekcja przepisów – niektóre ugotuję na pewno, inne chciałabym, ale może za rok, a część zostaje odrzucona już po przeczytaniu listy składników. Danie, którego głównym składnikiem są irlandzkie kiełbaski, oczywiście musiało trafić do tej trzeciej kategorii. I nigdy, przenigdy nie zmienić miejsca! Przecież zawsze deklaruję, że są niezjadliwe!

Prawdopodobnie nigdy bym nie sięgnęła po ten przepis, ale Mąż mi od kilku dni opowiadał o swojej depresji. A to normalne nie jest – umieranie na man flu jest normalne w jego przypadku, ale na depresję jeszcze się nigdy nie skarżył. A tu od poniedziałku w kółko diagnozował swój stan duchowy, który odbiera mu radość życia i wpycha w przepastny smutek.

Psychologiem nie jestem, ale dobrze wiem, że z pełnym żołądkiem świat wydaje się piękniejszy. Niestety zapiekanka z kurczaka (pomimo podwójnej porcji zjedzonej z apetytem) nie pomogła. Curry z jagnięciny (pomimo zupełnego obżarstwa) również nie przyniosło zadowalających rezultatów, choć z objawów choroby zdążyła zniknąć bezsenność. Szukając inspiracji na danie bijące depresję jak Wołodyjowski szablą przeciwników, trafiłam na cassoulet z irlandzkich „przysmaków”. Musiało zadziałać. Jeśli żona gotuje coś, co sama uważa za truciznę, tylko po to, by ucieszyć męża, to musi to działać. Pacjent z zadowoleniem stwierdził, że opłacało się chorować i jeśli tak ma wyglądać kuracja, to on nie chce wyzdrowieć…

Francuska kuchnia chłopska w wydaniu irlandzkim jest zaskakująca smaczna. Naprawdę polecam spróbować!

cassoulet-012

CASSOULET PO IRLANDZKU

  • 350 g irlandzkich kiełbasek wieprzowych
  • 300 g boczku
  • ½ cebuli
  • 5 ząbków czosnku
  • 4 łyżki świeżej bułki tartej lub kawałek bagietki (10 cm)
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • 2 łyżeczki listków tymianku
  • świeżo zmielony pieprz
  • 1 puszka pomidorów (400 g)
  • 160 ml wywaru drobiowego
  • 220 g fasoli cannellini (lub 2 puszki – 400 g każda)
  • oliwa

Suchą fasolę przebieramy, płuczemy i zalewamy zimną wodą. Zostawiamy do namoczenia na 8 godzin (lub na całą noc). Namoczoną fasolę odcedzamy, płuczemy, wkładamy do garnka i zalewamy wodą (wody powinno być przynajmniej 4 cm ponad poziom fasoli). Zagotowujemy, gotujemy na dużym ogniu 10 minut, po czym zmniejszamy temperaturę i gotujemy na wolnym ogniu pod przykryciem ok. 1 h. Ugotowaną fasolę odsączamy.

Czosnek obieramy, odkładamy 4 ząbki na bok, a jeden wkładamy do malaksera. Dodajemy połowę porcji natki pietruszki i połowę świeżo otartych listków tymianku. Jeżeli wzięliśmy bagietkę, to kroimy ją w kostkę i również wrzucamy do malaksera. Blendujemy składniki, przesypujemy do miski i odstawiamy. Jeżeli mamy gotową bułkę tartą, mieszamy ją w misce ze zblendowanymi ziołami.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 200°C (z termoobiegiem). Na patelni rozgrzewamy łyżkę oliwy i obsmażamy kiełbaski, aby zbrązowiały ze wszystkich stron. Boczek kroimy w słupki (boczek w plasterkach w paseczki). Zdejmujemy z patelni usmażone kiełbaski, a wkładamy boczek. Smażymy ok. 5 minut, aż nabierze koloru. W tym czasie siekamy cebulę i rozgniatamy pozostały czosnek. Zmniejszamy ogień i dodajemy do boczku cebulę. Smażymy razem 3-4 minuty, po czym dodajemy czosnek i smażymy jeszcze minutę.

Pomidory z puszki odsączamy z nadmiaru płynu (zachowując go), wrzucamy na patelnię i zwiększamy ogień. Smażymy ok. 5 minut, a gdy odparują, wlewamy bulion, wrzucamy fasolę, resztę natki i tymianku. Mieszamy, doprawiamy pieprzem i gotujemy jeszcze minutę.

Przekładamy całość do naczynia żaroodpornego (jeśli wydaje nam się, że mamy za mało płynu, możemy dodać kilka łyżeczek soku odsączonego z pomidorów), na wierzchu układamy usmażone kiełbaski, posypujemy ziołową bułką tartą (nie dociskamy, bo nasiąknie!) i wstawiamy do nagrzanego piekarnika na 20 minut. Podajemy z pieczywem (i ewentualnie z sałatą).

cassoulet-011

(Przepis z nielicznymi zmianami wg „Easy Food” October 2015)

15 thoughts on “Cassoulet po irlandzku

  1. Muszę zrobić coś podobnego memu Szanownemu Panu B.!😉 Oczywiście nie identyczne danie ( skąd wezmę irlandzkie kiełbaski..? ) ,ale też z jakąś ciekawą naszą kiełbaską !
    Pozdrawiam serdecznie!🙂

    Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s