Blondie z jabłkami i orzechami włoskimi (oraz nawiedzona ulica…)

blondie a n w 6Zbliża się Halloween… Wokół atakują czarownice i kościotrupy na wystawach, na sklepowych półkach, na sezonowych opakowaniach, w prywatnych domach, a dzieci biegają poprzebierane za najcudaczniejsze stworzenia. Internet kipi pomysłami na dyniowe latarnie, artykułami na temat dawnych zwyczajów i ich degrengoladzie we współczesnym świecie oraz listą atrakcji w pubach, community centre’ach i centrach handlowych. W radiu zaroiło się od podobnych reklam, stąd wiem, jakie zabawy odbędą się w poszczególnych miastach w regionie. Polecam odwiedzić Bundoran – parada, konkurs w wycinaniu latarni dyniowych, zawody w grze w kręgle w hotelu oraz imprezy tematyczne w pubach.

Słuchając wczoraj radia, zmroziła mnie wiadomość o morderstwie popełnionym na Mail Coach Road w Sligo. Gardaí obezwładnili mężczyznę, który wciąż dzierżył nóż, ale jego ofiary nie udało się uratować, zgon dziewczyny stwierdzono po przewiezieniu jej do szpitala. Relację znajdziecie na każdym portalu informacyjnym, a dzisiaj pewnie przeczytacie się na pierwszych stronach gazet. Mnie jednak uderzyło miejsce przestępstwa…

Mail Coach Road to krótka uliczka pomiędzy wylotową Pearse Road a wiodącą do katedry Temple Street. Niezbyt szczególna, niezbyt piękna i raczej nudna. Gdy mieszkałam w mieście, codziennie chodziłam nią do pracy. Podobnie cała okolica nie przyciąga niczym interesującym. Ale czy na pewno…?

We wczorajszych relacjach na żywo podkreślano, że morderstwo popełniono w niewielkiej odległości od Old Market Street, gdzie we wrześniu 3 lata temu zamordowano pana Gillespie… W budynku po drugiej stronie Mail Coach Road mieszkają moi znajomi, jeden z nich 5 lat temu wyszedł z domu, by pożegnać się z ziemskim padołem… Szukano go w całej okolicy, a gardaí ostrzegali, że nie szukają żywego człowieka… Kilka lat temu spłonął dom na tej ulicy, przez długi czas straszył czarnymi dziurami zamiast okien… W sierpniu na Temple Street zginął Seamie O’Boyle, jeden z najpopularniejszych radnych w hrabstwie, który doznał ataku serca w trakcie jazdy samochodem i uderzył w posesję… Moja dobra koleżanka wpadła kiedyś zimą na Mail Coach Road w poślizg, samochód odmówił posłuszeństwa i zatrzymał się dopiero, gdy dobił do czegoś solidniejszego. Wróciła do domu pieszo, samochód później ściągnął jej małżonek…

Chociaż zdrowy rozsądek podpowiada, że to zwykły zbieg okoliczności, to z drugiej strony zastanawia, dlaczego tyle dziwnych i tragicznych historii nagromadziło się w jednym miejscu. Jakby jakieś fatum zawisło nad tą ulicą… Zapytałam Męża, czy mógłby tamtędy nie jeździć, tak na wszelki wypadek… Wyśmiał mnie oczywiście!

Na osłodę w pochmurny, deszczowy wieczór, gdy wiatr świszczy smętne nuty na dworze, gdy słychać przeraźliwe miauczenie walczących kotów, gdy słabo widać świat za oknem przez gęste sieci pajęcze, na osłodę, na poprawę humoru – proste ciasto z jabłkami i orzechami włoskimi. Rozpalcie ogień w kominku, zagotucie wodę na herbatę, a okruszki wysypcie za progiem… dla duchów, tak na wszelki wypadek…

blondie a n w 7blondie a n w 5BLONDIE Z JABŁKAMI I ORZECHAMI WŁOSKIMI

  • 125 g masła
  • 200 g jasnego cukru brązowego (miałkiego)
  • 2 duże jajka
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 250 g mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 niewielkie jabłko
  • 100 g orzechów włoskich
  • cukier puder do posypania

Kwadratową formę (20 cm x 20 cm) smarujemy odrobiną masła i wykładamy papierem do pieczenia. Piekarnik nastawiamy na 160°C z termoobiegiem. Orzechy dość grubo siekamy, jabłko obieramy i kroimy w drobną kostkę.

Masło wraz cukrem ucieramy w misce na puszystą masę, stopniowo dodajemy jajka oraz ekstrakt z wanilii, cały czas ucierając. Dodajemy przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia. Mieszamy. Dodajemy pokrojone jabłko i posiekane orzechy. Dokładnie mieszamy.

Ciasto przekładamy do przygotowanej formy, wygładzamy wierzch, wstawiamy do piekarnika na ok. 40 minut. Po wyjęciu zostawiamy w formie na kilka minut, następnie przekładamy na kratkę do zupełnego wystygnięcia. Kroimy na 9 kwadratowych porcji, przed podaniem posypujemy cukrem pudrem.

blondie a n w 8

(przepis: 1001 Cupcakes, Cookies & other tempting treats)

Jesienne słodkości!

13 thoughts on “Blondie z jabłkami i orzechami włoskimi (oraz nawiedzona ulica…)

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s