Zupa curry z pasternaku (oraz sprawa tornistra)

zupa curry 9Nic tak nie charakteryzuje ucznia jak tornister na plecach. Jako mała dziewczynka zazdrościłam go starszym koleżankom, a jako licealistka uparcie negowałam jego istnienie na rzecz dorosłej torebki. Sprawa tornistra powróciła, gdy Króliczka zaczęła swoją karierę szkolną. Przed oczami jak w kalejdoskopie przewinęły się mi wszystkie moje szkolne plecaki z ich wszystkimi wadami, które przez całą szkołę podstawową doprowadzały mnie do rozpaczy.

Bo ja, proszę Państwa, tornistra nie znosiłam. Nigdy, ale to nigdy, nie polubiłam się z żadnym na tyle, by wspominać go z sentymentem. A tu na plecak musiałam skazać moją małą dziewczynkę. Co prawda ona również nie mogła się go doczekać, ale końcem nosa czułam, że długo się nim nie będzie radować, gdyż rozczarowanie dopadnie ją równie szybko, jak dopadło mnie samą. W końcu jest moją kopią w miniaturce.

Pierwszy plecaczek potrzebowała już do przedszkola, żeby móc zabrać pudełko z drugim śniadaniem oraz butelkę wody. Sama sobie wybrała uroczy plecak-walizeczkę. Żółty, z ogromnym pysiem Kubusia Puchatka na przodzie. Do używania jako walizka z teleskopową rączką lub jako plecak. Usztywniony, niewielki – sprawiał wrażenie przyjaznego. Króliczka wyruszyła z nim do przedszkola dumna jak paw i dotarła do zakrętu, gdzie oddała szanownemu Tacie plecak pod opiekę. Pokonywanie krawężników zniechęciło ją do walizki.

zupa curry 92Nauczeni tym przykładem następnego roku do szkoły sprezentowaliśmy jej tradycyjny plecak. Znów uroczy, tym razem z Myszką Minnie, lekki, prosty w obsłudze – sprawiał wrażenie przyjaznego. Książki zostają w szkole, w plecaku tylko teczka na zadanie domowe oraz pudełko z drugim śniadaniem, luz blues, da radę… Dała przez piewszy dzień, po czym stwierdziła, że jest za duży i oddała go pod opiekę szanownej Matce. – Pozwolę się poprzytulać, jak go poniesiesz, Mamo!

zupa curry 91Na urodziny ktoś jej podarował walizeczkę z księżniczkami Disneya, różową oczywiście, już bez funkcji plecaka. – Nie chcę innego plecaka, ten będę nosić do szkoły! Świetnie, skoro się podoba, a do krawężników już dorosła (to już trzeci rok edukacji, czas leci!)… Bardzo się podobał, aż do szkolnych schodów. Na schodach miał tendecję do obracania się wokół własnej osi.

W tym roku Mój Mąż postanowił wziąć sprawę w swoje ręce i zaopatrzyć Króliczkę, która o żadnych walizeczkach słyszeć nie chciała, w tornister z prawdziwego zdarzenia. Miał on być solidny, odpowiedni do jej wzrostu, zapewniający bezpieczeństwo na drodze (odblaski) i gwarantujący proste plecy (według obietnic producenta). Sam z nią pojechał, sam zadecydował i dziecko wróciło z nowoczesną wersją klasycznego tornistra w kolorze błekitno-fuksjowym z ekipą z Frozen na froncie. Po dwóch tygodniach wpychania go matce na plecy Króliczka uroczyście wydała opinię o plecaku: – Widzisz, Mamo, jak dobrze, że nie chciałam walizeczki, tylko plecak! Dzięki temu łatwo Ci się go nosi, gdy masz ręce zajęte pchaniem wózka!

zupa curry 8ZUPA CURRY Z PASTERNAKU

  • 1 łyżka oliwy
  • 800 g pasternaku (5 średnich korzeni)
  • 1 spora cebula
  • 3 średnie ząbki czosnku
  • 1 l bulionu drobiowego (lub warzywnego)
  • 250 ml wody
  • 1 ziemniak
  • 1 jabłko Granny Smith
  • 1 ½ łyżeczki przyprawy curry (łagodnej)
  • 1 ½ łyżeczki kolendry (utłuczonej w moździerzu)
  • 1 łyżeczka kminu rzymskiego (mielonego)
  • ½ łyżeczki krążków chili
  • 2-centymetrowy kawałek imbiru
  • sok z połówki limonki
  • sól
  • świeżo zmielony pieprz
  • 100 ml greckiego jogurtu
  • świeża kolendra do ugarnirowania

Cebulę obieramy i siekamy w kosteczkę. Pasternak obieramy i kroimy w półplasterki. Czosnek obieramy i drobno siekamy. W dużym garnku rozgrzewamy oliwę, wkładamy cebulę i pasternak, smażymy ok. 8 minut, mieszając od czasu do czasu, aż cebula zacznie brązowieć. Dodajemy czosnek i smażymy jeszcze minutę.

Ziemniak obieramy i kroimy w kostkę, tak samo jabłko. Pokrojone jabłko i zmieniak dodajemy do garnka wraz z bulionem, wodą, kolendrą, curry, kminem, krążkami chili i świeżo startym imbirem. Zagotowujemy.

Zmniejszamy temperaturę, przykrywamy garnek i gotujemy na średnim ogniu, aż warzywa zmiękną na tyle, by można je było rozgnieść łyżką (ok. 20 minut).

Blendujemy zupę, aż uzyska gładką, aksamitną teksturę, dodajemy sok z limonki, przyprawiamy solą i pieprzem. Podajemy z łyżeczką jogurtu i posiekaną kolendrą.

zupa curry 7

(przepis “Food&Wine” October 2014, z moimi zmianami)

10 thoughts on “Zupa curry z pasternaku (oraz sprawa tornistra)

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s