Pie z wołowiną i chorizo

pie 6Wakacje dobiegły końca, czas rozleniwienia również. Z letargu wyrwała mnie brutalnie szkolna rzeczywistość. Króliczka pomaszerowała do szkoły, trzymając rączkę wózka, nie moją. Nowy członek wiejskiej społeczności wzbudza sporo zainteresowania, toteż wózek szybko został otoczony przez ciekawskich, w tym przez szczebiocącego do Chomiczka pana dyrektora.

Maluszek należy do tych spokojnych dzieci, które grzecznie posiedzą w leżaczku i poczekają, aż matka pokroi warzywa i wrzuci do gara. Dzisiejsze danie jest wręcz idealnie dopasowane do naszego rytmu. Chwilę krojenia i smażenia, a potem niech się samo dusi. W tym czasie karmienie, przewijanie, zabawianie i usypianie Chomiczka… Podczas studzenia poszliśmy spacer i odebraliśmy Króliczkę ze szkoły. Po powrocie znów karmienie i przekazanie maluszka pod opiekę starszej siostrze. Króliczka wymyśla mu przeróżne zabawy, konkursy, śpiewa mu piosenki a on słucha jej z rozdziawioną buzią i wyraźnym zadowoleniem. Dzięki takiej pomocy udało mi się nawet powycinać listki z ciasta, chociaż w ogóle tego nie planowałam.

pie 4Wygląda na to, że istna sielanka u nas panuje. Nie…, nie jest aż tak różowo! Nie obyło się bez małej wpadki. Otóż pie miał być jeszcze z fasolą. Właściwie z powodu tej fasoli w ogóle był pie. Mój Mąż lubi uszczęśliwiać mnie przez przynoszenie różnych produktów spożywczych spoza listy zakupów, żebym musiała wymyślić jakiś sposób na ich spożytkowanie. Niedawno przyniósł puszkę fasoli półksiężycowej, ot tak dla kaprysu.

Natknęłam się na przepis na pie z tą fasolą, wołowiną i chorizo w jesiennym numerze „Woman’s Way Cookbook”, toteż od razu pomyślałam o puszce w mojej szafce. Pie zdążył trafić do piekarnika, zaczęłam sprzątać i zmywać, gdy spojrzalam na nieotwartą puszkę smętnie łypiącą fasolowymi oczkami z etykietki… Ups… Pie wyszedł doskonały, nie żałuję tej drobnej pomyłki. Króliczka powiedziała, że było to najlepsze danie, jakie kiedykolwiek jadła. Mój Mąż w religijnym uniesieniu wołał: – Jezu, jakie to dobre… Czy jak zjem jeszcze, to już to będzie obżarstwo?

Gdybyście chcieli jednak dodać fasolę, to czyńcie to śmiało. Przed przykryciem ciastem wysypcie opłukaną i odsączoną zawartość 400-gramowej puszki na mięso. Jeśli coś zostanie z powodzeniem możecie odgrzać w mikrofalówce następnego dnia. Po nocy w lodówce pie będzie równie smaczny.

pie 5PIE Z WOŁOWINĄ I CHORIZO

  • 2 łyżki ziołowego oleju rzepakowego
  • 820 g wołowiny na gulasz
  • 200 g chorizo
  • 1 cebula
  • 3 łodygi selera naciowego
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka papryki
  • 2 łyżki mąki
  • 2 łyżki brązowego cukru trzcinowego
  • 500 ml bulionu wołowego
  • 320 g kruchego ciasta
  • 2 łyżki mleka
  • natka pietruszki do podania

Mięso kroimy w 3-centymetrową kostkę, chorizo w plasterki. Obieramy cebulę i kroimy w drobną kostkę. Łodygi selera dokładnie myjemy i kroimy w plasterki.

W dużym garnku rozgrzewamy olej, smażymy cebulę, aż się zeszkli. Dodajemy mięso i obsmażamy na brązowo z każdej strony. Dodajemy chorizo i seler, smażymy jeszcze chwilę.

Czosnek obieramy i rozgniatamy (lub przeciskamy przez praskę), dodajemy do mięsa wraz z papryką. Smażymy przez minutę. Wsypujemy makę i cukier, dokładnie mieszamy.

Wlewamy bulion, zagotowujemy. Zmniejszamy temperaturę pod garnkiem, przykrywamy i dusimy na małym ogniu przez 2 godziny. Odstawiamy do ostygnięcia.

Piekarnik nagrzewamy do 180°C (z termoobiegiem). Zawartość garnka przekładamy do 2-litrowego naczynia żaroodpornego. Przykrywamy rozwałkowanym ciastem z wyciętą na środku dziurką (by para mogła swobodnie uchodzić). Brzegami ciasta „otulamy” mięso (sos będzie wypływał). Wierzch ciasta smarujemy mlekiem. Wstawiamy do piekarnika na 35 minut. Przed krojeniem odstawiamy na kilka minut. Podajemy posypane obficie natką pietruszki.

(mocno zmodyfikowny przepis z ”Woman’s Way Cookbook” Autumn 2015)

6 thoughts on “Pie z wołowiną i chorizo

  1. Może nie czytałam zbyt uważnie ,ale nie zauważyłam co to ,,pie ” znaczy ,bo po hiszpańsku to słowo znaczy stopa i pomyślałam ,że je właśnie przyrządziłaś …Szkoła ,jeszcze przecież są wakacje do 10 września ,tu lubią leniuchować jak najdłużej.Uściski dla Chomiczka.

    Liked by 1 person

    • Haha! Stopa – muszę zapamiętać. Jak dodawałam do chmurki tagów “pies” – to zastanawiałam się, czy komuś nie przyjdzie do głowy, że tu coś o psach może być😀 “Pie” albo spolszczone “paj” to rodzaj wyspiarskiego ciasta z nadzieniem. Może wyglądać jak tarta, jak nasz kulebiak albo właśnie jak prezentowane danie, gdzie nadzienie wlewa się bezpośrednio do naczynia i tylko przykrywa ciastem. Mogą być słodkie i wytrawne. Apple pie czy banoffee pie to klasyczne przykłady słodkich wypieków.

      Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s