Pomidorowa zapiekanka z rozmarynem

zapiekanka 7Moja Króliczka uwielbia zwierzęta, szczególnie gospodarskie. Bardzo żałuje, że jej szanowny tatuś nie jest farmerem i od czasu do czasu próbuje go namówić na zmianę profesji. W przyszłości chciałaby być i lekarzem, i weterynarzem. Weterynarzem wiejskim, który zajmuje się owcami i krowami.

Na ogół obserwowanie baranków na pastwisku ją zadowala, ale czasami ma wyjątkowo silne pragnienie bliskiego obcowania z naturą. Wtedy konieczna jest towarzyska wizyta na jakiejś zaprzyjaźnionej farmie. Niedawno odwiedziła farmę Mary, która prowadzi gospodarstwo ekologiczne w Leitrim. Opowiadałam Wam, jak Mój Mąż karmił odrzuconego przez matkę baranka – było to właśnie tam.

zapiekanka 10Króliczka wróciła zadowolona z wycieczki, ale wściekła na swojego Ojca, który nie pozwolił jej wziąć kury na ręce (oczami wyobraźni widząc rozdziobaną córkę…). Musiała zadowolić się głaskaniem ptactwa i bieganiem z nimi po polu. Szczęśliwe kury Mary dają smaczne jajka, które można nabyć m.in. na sobotnim targu w Sligo (przy I.T.).

zapiekanka 9zapiekanka 8Dzięki znajomości z Mary zaczęliśmy zwracać uwagę na produkty, które trafiają do naszego koszyka. Jajka to podstawa, nie wyobrażam już sobie spożywania jajek od kur z chowu klatkowego. Nie chodzi nawet o ekologię czy etykę, ale o sam smak. Jajka szczęśliwych, zdrowych kur są po prostu lepsze i nie wywołują sensacji żołądkowych u co wrażliwszych osób.

Kury Mary były niedawno bohaterkami Leitrim Matters, programu publicystycznego stacji IrishTv. Jest to telewizja internetowa, więc kliknijcie tutaj: Leitrim Matters odc. 47 i przewińcie do mniej więcej 11 minuty. Obejrzałam z sentymentem, bo swego czasu jeździłam do Mary pomagać w czyszczeniu i ważeniu jajek. W filmie nie pokazano, jak się ręcznie stempluje jajka, a było to moje ulubione zajęcie. Maleńkie, gumowe pieczątki wkłada się na palce wskazujące i delikatnie przystawia się stempelki jajkom. Najmniej lubiłam obsługiwać wagę, zawsze się bałam, że zsuwające się rynienkami jajka na końcu się potłuką.

Więcej o farmie Mary możecie przeczytać na jej stronie internetowej: Bluebell Organic Farm, a poniżej doskonały pomysł na wykorzystanie pysznych, ekologicznych jajek w aromatycznej zapiekance.

zapiekanka 6POMIDOROWA ZAPIEKANKA Z ROZMARYNEM

  • 1 łyżka oliwy
  • 100 g jamón serrano lub pancetty
  • 2 średnie czerwone cebule
  • 6 dużych jajek
  • 250 ml świeżej śmietany
  • 150 ml crème fraîche
  • 100 g startego sera cheddar + 40 g na wierzch
  • 5 suszonych pomidorów w zalewie z oliwy
  • 1 łyżeczka świeżego rozmarynu + 1-2 gałązki do przybrania
  • sól
  • świeżo zmielony pieprz
  • 2 średniej wielkości pomidory
  • odrobina masła do formy

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 160°C (z termoobiegiem). Naczynie żaroodporne smarujemy odrobiną masła. Pokrojoną wędlinę obsmażamy na łyżce oliwy (3-4 minuty). Zdejmujemy z patelni szynkę, a wrzucamy posiekane cebule. Cebule smażymy ok. 6 minut. Mieszamy z szynką i przekadamy do przygotowanego naczynia.

Jajka, obie śmietany, 100 g sera cheddar i pokrojone suszone pomidory mieszamy razem w sporym dzbanku (lub misce). Doprawiamy solą i pieprzem, dodajemy rozmaryn, mieszamy i zalewamy cebulę i szynkę. Posypujemy pozostałym startym cheddarem (40 g), a na wierzchu układamy pokrojone w plastry pomidory.

Pieczemy w nagrzanym piekarniku ok. 45 minut. Po wyjęciu odstawiamy na 15-20 minut lub do całkowitego wystygnięcia. Podajemy przybraną gałązkami rozmarynu. Smaczna na ciepło i na zimno.

(zmodyfikowany przepis z “Irish Country Magazine” June/July 2013)

14 thoughts on “Pomidorowa zapiekanka z rozmarynem

  1. To by się chyba “quiche” nazywało. Dzięki za link do programu – będę zaglądać i słuchać angielskiego – przyda mi się🙂 Moja córka jak była w wieku Twojej chciała koniecznie żeby jej baranki kupić😀 Pozdrowienia

    Liked by 1 person

  2. Moja córcia też chciała być weterynarzem. Chyba trochę zniechęciła sie gdy chciała kupić świnkę morską, a ta na jej oczach, w sklepie, tuż przed zakupem dokonała żywota. Ostatecznie córka wybrała fizjoterapię. Króliczce życzę lepszych doświadczeń w kontaktach ze zwierzętami.

    Liked by 1 person

  3. Piękne i jednocześnie zadziwiające jest to, ze w Irlandii są takie prawdziwe gospodarstwa, jak za czasów dzieciństwa. Kontakt ze zwierzętami gospodarskimi bardziej wyczula dziecko na los zwierząt. Co innego pogłaskać pieska, czy kotka, a co innego przytulić kurę🙂 PRAWDZIWĄ🙂 a nie kurczaczka ze święconki🙂
    Brawo, jestem za!🙂

    Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s