Glencar Lake – jezioro w głębokiej dolinie

male 10Zgodnie z obietnicą zabieram Was ponownie na wycieczkę nad jezioro Glencar. Jezioro położone jest częściowo w hrabstwie Sligo, a częściowo w hrabstwie Leitrim, wokół można objechać je drogą, przy czym od południowej strony prowadzi droga krajowa N16, ciągnąca się zawijasami i serpentynami pod zboczu góry, zaś od północnej strony wiejska szosa biegnie praktycznie wzdłuż linii brzegu całkiem spokojnym rytmem.

male 14Jezioro gatunkowo należy do jezior polodowcowych, zasilane jest przez Difreen River oraz wody spływające z gór, w tym przez Glencar Waterfall, by popłynąć dalej na zachód, ku oceanowi wraz z Drumcliff River (tak, tak, to samo Drumcliff, gdzie spoczywają szczątki noblisty Yeatsa). Położone jest w głębokiej dolinie w kształcie litery U i otoczone górami Dartry.

panorama małaJadąc od strony Sligo (wspomnianą już N16) koniecznie należy zatrzymać się w zatoczce oznaczonej na mapie jako punkt widokowy. Z tego miejsca rozciąga sie piękny widok na całą dolinę, a zwiedzający znajduje się nad jeziorem, w górach i nad oceanem równocześnie. Nie wierzycie?! Popatrzcie na Zachód – dostrzeżecie tam Atlantyk. Na wprost, wbrew temu co twierdzą niektóre przewodniki, nie znajduje się bok Benbulbena, a zbocze i szczyt King’s Mountain, zaś Benbulben wychyla się zza Góry Króla tylko koniuszkiem nosa. Charakterystyczny wygląd King’s Mountain zawdzięcza rozpadlinie, która niczym głęboka bruzda, zmarszczka na obliczu, straszy głębokim cieniem. Dla uproszczenia jednak wszystkie okoliczne wzniesienia nazywa się Benbulbenem, bo ostatecznie tworzą jeden masyw, a ta nazwa jest na tyle rozpoznawalna, że po cóż ludziom w głowach robić mętlik. Dla porządku reporterskiego należy jednak dodać, że King’s Mountain mierzy 462 metry, a Benbulben 526. Co oznacza tylko tyle, że King’s Mountain wcale nie jest mountain, a jedynie hill

male 1male 2male 4Największą atrakcją – niespodzianką – jest Celtic Trinity Knot, irlandzki symbol w rozmiarze XXL. Na prywatnym terenie, za własne pieniądze w połowie lat 80. tę atrakcję turystyczną zorganizował Jim McCabe z trójką synów. Wzgórze, zwane „Tormór”, zalesili świerkiem sitkajskim, zaś w środek wkomponowali modrzew japoński, który zmienia barwę jesienią na pomarańczowo-brunatną. Modrzew posadzono tak, by patrząc z drugiej strony jeziora, każdy mógł zobaczyć wymalowany na wzgórzu charakterystyczny kształt irlandzkiej koniczyny. Drzewka oznaczano białymi płachtami, zaś osoba po drugiej stronie jeziora informowała przez krótkofalówkę, czy położenie jest idealne. Efekt jest widoczny o każdej porze roku, ale najwyraźniej jesienią, gdy modrzew w pełni się wybarwi.

male 3male 5Jadąc dalej na wschód, trzeba uważać, by nie przegapić ostrego zjazdu w dół, który prowadzi do Glencar Waterfall. Koniczyna z modrzewi jest po stronie hrabstwa Sligo, zaś wodospad już po stronie hrabstwa Leitrim. Kto opowieści o nim nie czytał, zapraszam do poprzedniego odcinka. Wszystkich natomiast zachęcam do przejechania jeszcze kawałka w kierunku zachodnim i zatrzymania się w kolejnej zatoczce zwanej punktem widokowym. Poza podziwianiem jeziora oraz gór, których zboczami jechaliśmy wcześniej, możemy udać się na pieszą wycieczkę The Bog Road, by z wysokości zobaczyć Glencar Lake. Tę opcję wybraliśmy tylko raz, ale chcemy tam wrócić i dojść maksymalnie wysoko. Może uda się dotrzeć do tzw. Swiss Valley, która jest ukryta gdzieś 500 m powyżej. Z góry jezioro wydaje się większą kałużą i bardzo żałuję, że nie zrobiłam tam więcej zdjęć. Mieliśmy wtedy taki malutki aparat z niesprawną opcją white balance i nie nadążaliśmy z ręcznym ustawianiem podczas zmiennych warunków atmosferycznych.

male 11male 7Wracając tą samą drogą w stronę jeziora, będziemy mogli podziwić szczyty tworzące południową ścianę doliny. Rzeźba z tamtej strony jest bogatsza i mamy kolejno wzgórza (licząc od zachodniej strony) Copes Mountain (452 m), Crockauns (463 m), Kilogyboy Mountain (438 m), Hangmans Hill (400 m) i Leean Mountain (417 m).

male 6male 12male 9Kto nie lubi się wspinać pod górę, może udać się na spacer wzdłuż brzegu jeziora. Droga jest raczej spokojna, ale w sezonie mogą trafić się „tłumy” turystów. Można tam też spotkać zbiegów z okolicznych pastwisk, ale spotkania te mijają bezkolizyjnie, gdyż nie po to krowa ucieka z pastwiska, by pakować się w nowe kłopoty…

male 8By dokończyć objazd jeziora, należy pojechać prosto w kierunku zachodnim, a gdy miniecie już King’s Mountain, Benbulben pokaże się w swej okazałości. Droga ta zaprowadzi Was do N15 i tu musicie zdecydować, czy skręcacie na północ i wpraszacie się do mnie na kawę, czy skręcacie do Sligo, po drodze nawiedzając szczątki Yeatsa i zadowalając się kawą w tamtejszym tea roomie.

Nad Glencar Lake dotarł też w 1588 r. kapitan De Cuellar, ocalały rozbitek hiszpańskiej Armady. W trakcie naszego festiwalu (Celtic Fringe Festival) odbędzie sie wycieczka śladami kapitana De Cuellara, która dotrze m. in. nad jezioro.

10 thoughts on “Glencar Lake – jezioro w głębokiej dolinie

  1. Pingback: Ostatnie dni października w Alder Cottage | U stóp Benbulbena

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s