Glencar Waterfall

wiosna 5Jeżeli w moich stronach zapytacie kogokolwiek, gdzie warto pojechać na wycieczkę, większość skieruje Was do wodospadu w Glencar w hrabstwie Leitrim. Wodospad jest atrakcją samą w sobie, bo raz, że jest to malownicze zjawisko przyrody, a dwa, że wcale rzadkie. Prysznicowi w łazience daleko do niego, nawet urwanej rynnie w czasie najlepszego irlandzkiego deszczu…

IMG_0473-115-metrowy wodospad znajduje się przy jeziorze Glencar (o jeziorze opowieść nastąpi w kolejnym odcinku). Przez mniej więcej środek jeziora biegnie granica pomiędzy hrabstwem Sligo i hrabstwem Leitrim i znów największa atrakcja turystyczna jest po stronie Leitrim (zupełnie jak z zamkiem Parke’a nad jeziorem Gill).

tablica 1Swą popularność zyskał również wśród miłośników literatury, jako że wspomniał o nim w jednym ze swych najlepiej znanych wierszy – The Stolen Child – William Butler Yeats (noblista, cieszący się w Irlandii taka sławą, jak u nas Mickiewicz).

Where the wandering water gushes
From the hills above Glen-Car,
In pools among the rushes
That scarce could bathe a star,
We seek for slumbering trout
And whispering in their ears
Give them unquiet dreams;
Leaning softly out
From ferns that drop their tears
Over the young streams.
[…]

DSC_6203-1Miejsce jest naprawdę popularne, toteż władze sąsiedniego hrabstwa dbają o nie nad wyraz… Odkąd pamiętam, zawsze coś tam ulepszają, budują, odnawiają… Zbudowano piękny parking w miejsce żwirowanej zatoczki, ułożono kostkę chodnikową w miejsce wydeptanej ścieżynki, postawiono malownicze mostki, ławki, latarnie (korci mnie sprawdzić, czy działają), a aktualnie budowane jest visitor centre, w którym mam nadzieję będzie działać jakaś mała gastronomia, bo póki co na turystów w weekendy czeka… ice-cream van.

DSCN1577-1Wodospad jest obowiązkowym punktem wycieczkowym dla wszystkich naszych gości. Cała rodzina musiała odbębnić ten punkt programu, a niektórym trafiła się gratka być tam dwa razy. Wśród wszystkich „stałych punktów” ten jeszcze nie znudził Mojego Męża, chociaż w sobotę śmiał się, że to jego już 55 wizyta… Króliczka naliczyła, że była tam tylko 5 razy…

Lidzia i Mama 1???????????????????????????????????????????????Parking znajduje się przy jeziorze, należy przejść na drugą stronę drogi i powędrować kilkanaście kroków alejką wzdłuż ciągnącej się niewielkimi kaskadami rzeczki. Wodospad znajduje się w głębi, w skalnym zakolu, tajemniczo ukryty wśród konarów drzew. By móc podziwiać go z niewielkiego dystansu, ścieżka zamienia się w schody, które pną się w górę, aż do samej skały. W tym miejscu każdy turysta musi zrobić sobie zdjęcie z wodospadem w tle, choć to cale nie jest najlepsze miejsce do fotografii. Zapewniam Was, że lepiej ustawić się nieco niżej, by fotografujący mógł ująć cały wodospad i nas po jego lewej stronie.

wiosna 2015 2Schody nie kończą się przy ścianie skały, ale zakręcają i pną się w górę, by później sprowadzić nas w dół do rzeczki i przez mostek do alejki na parking. Stojąc przy skale, widac wyraźnie, że woda uderza nie tylko z głównym nurtem wodospadu, ale sączy się po skale, miejscami nawet całkiem mocno cieknie. Dokoła zaś zwisają korzenie, porastają różne gatunki mchów i co bardziej wytrzymałe roślinki. Wszechobecna woda i dobre osłonięcie zamieniły teren wokół wodospadu w przwdziwą zieloną dżunglę. Wysiadając z samochodu na parkingu poczujecie przykry, zminy wiatr od jeziora, ale po drugiej stronie drogi panuje zupełna cisza. I zieloność…

jesień 2011 2DSCN2104-1jesień 3Zielono jest szczególnie latem i wczesną jesienią. Wtedy drzewa aż uginają się od ciężaru liści, gęstych tak, że spaceruje się zielonym tunelem, przez który sączy się światło, rzucając jasne plamy jak na obrazach impresjonistów. W zachwycie łatwo się potknąć, więc uważajcie – schody zbudowano bez pomocy poziomicy i nie trudno na nich ujechać, szczególnie gdy zalegają na nich mokre liście.

zima 2008 1Zimą, gdy wszystkie liście już dawno opadną, drzewa nabierają majstetycznego wyglądu, tworząc morze splątanych, lekko szarych gałęzi ponad naszymi głowami. Moim zdaniem wyglądają po prostu magicznie. Po obfitych, zimowych opadach wodospad bije w dół z większą mocą i hukiem, pieniąc się i bulgocząc głośno.

wiosna 2015 1DSC_6166-1DSC_6156-1Wiosną, nim drzewa się w pełni zazielenią, dominuje kolor seledynowy, którym okrywają się pnie drzew (to chyba zasługa pierwotniaków, ale trzeba dopytać biologa). Dłonią można dotknąć mchów i paproci porastających ścianę przy wodospadzie. Mech jest taki przyjemny w dotyku, lubię przesuwać po jego skupiskach palcami. Słońce nie znajduje się jeszcze wystarczająco wysoko na niebie i sam wodospad pozostaje w cieniu, a spływająca woda przyjmuje błękitnawy odcień.

wiosna 4DSCN1599-1Każda pora roku jest niezwykła w tak romantycznym miejscu, dlatego niezależnie od sezonu warto tutaj zajrzeć. Wracając do samochodu, zatrzymajcie się na chwilę, by jeszcze raz zerknąć na jezioro, o którym opowiem Wam już niedługo.

DSC_6193-1

17 thoughts on “Glencar Waterfall

  1. Pingback: Glencar Lake – jezioro w głębokiej dolinie | U stóp Benbulbena

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s