Dzień Świętego Patryka, notatka z roku pańskiego 2015

1-2Obchody Dnia Świętego Patryka kojarzą się – i słusznie – z barwnymi paradami. Przechodzę kolejne stopnie wtajemniczenia w paradowaniu. Jeszcze 2 lata temu tylko obserwowałam paradę, rok temu poszłam w niej przez zupełny przypadek, w tym roku poszłam już zupełnie świadomie, a za kilka lat, jeśli z powodu głupich uprzedzeń płciowych nie wystąpię jako Św. Patryk, to z pewnością zostanę Grand Marshalem… Albo przynajmniej jurorem! Zanim to jednak nastąpi, jeszcze muszę poćwiczyć machanie chorągiewką i nieplątanie się we własne balony.

W tym roku towarzyszyłam kolegom ze stowarzyszenia (Grange and Armada Development Assoc.) w promowaniu naszego festiwalu (Celtic Fringe Fest.). Żeby nie być jedyną kobietą w teamie, zabrałam ze sobą moją Króliczkę. A chłopcy zabrali jedną z naszych słomianych replik hiszpańskiego galeonu, zapakowali na platformę i ozdobili girlandami żółto-czerwonych proporczyków. Kiedy panowie mocowali się z galeonem, a ksiądz celebrował patrykowe nabożeństwo, w naszym domu odbywała się produkcja chorągiewek z logo stowarzyszenia oraz wielka akcja dmuchania balonów, poprzedzona negocjacjami z ich właścicielką, która nie była skora się podzielić. Usłyszeliśmy: -Ale to są moje ulubione kolory!

4-26-216-2Na miejscu zbiórki (czyli na rogatkach wsi) ustawiliśmy się w kolejce, by potulnie oczekiwać na wezwanie do wymarszu. Na miejscu okazało się, że największą popularnością cieszył się motyw niedawnych znalezisk – fragmentów wraków hiszpańskiej Armady wyrzuconych przez ocean na wioskową plażę. Historia ta została sparodiowana dwukrotnie. Ekipa pubu Barry’s przedstawiłą scenkę „Produkcja i sprzedaż oryginalnych artefaktów hiszpańskiej Armady Londyn – Paryż – Grange”, natomiast załoga baru Moran’s przebrała się za „trójkę klasową” naszego stowarzyszenia, którzy nie dają biednym ludziom zarobić na handlu niczyim drewnem, bo zaraz podnoszą wrzask, że każda kłoda wyrzucona na plażę to zabytek. Muszę przyznać, że sobowtóry trafnie oddawały charakter każdego z moich kolegów. Teraz wiadomo, kto jest najbardziej prominentną osobą we wsi! Wiejska parada jest w dużej mierze adresowana do lokalnej społeczności i niektóre z występów mogły być nieczytelne dla osób spoza okolicy.

7-212-2patryk 2Szczęśliwie grzało słoneczko, nie zmarzliśmy więc, ślimacząc się w pochodzie. Niemniej byłam później taka głodna, że za nic w świecie nie miałam ochoty na kontynuowanie imprezy w parku, tylko czmychnęłam do domu w poszukiwaniu pożywienia. Wieczorem w pubach odbywały się koncerty, ale nie było zbyt głośno (pub mam za płotem, to dobrze wiem, kiedy impreza wymyka się spod kontroli). We wsi też było spokojnie, nawet specjalnie nie było rano naśmiecone. Z radia dowiedziałam się, że „zabawa” to była w Bundoranie, gdzie Garda dokonała jedynie 12 aresztowań, gdyż nie mieli wystarczająco wielu funkcjonariuszy, by podołać wszystkim zgłoszeniom naruszenia porządku publicznego. Dziś jeszcze wszyscy wspominali paradę, ale jutro zmienimy temat na przygotowania do świątecznego polowania na czekoladowe jajka!

Zdjęcia – Mój Mąż. Zdjęcie, na którym szczerzę do Was zęby – Colin Gillen.

14 thoughts on “Dzień Świętego Patryka, notatka z roku pańskiego 2015

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s