Makaron po sycylijsku z kalafiorem i “Bezmięsne poniedziałki”

makaron z kalafiorem 1

Jako żona mięsożercy nie mam w swej kolekcji wegetariański książek kucharskich. Poza jedną, która jest moim najświeższym nabytkiem. To The Meat Free Monday Cookbook firmowana osobą Paula McCartneya. Oczywiście o kampanii „Bezmięsne poniedziałki” również nigdy nie słyszałam. A jest taka.

Akcja poniedziałków bez mięsa toczy się od lat, obejmuje różne kraje, w tym Polskę. Jednym z pomysłów jest dostarczanie zainteresowanym pomysłów na kompletne menu bez mięsa na cały poniedziałek, w każdy poniedziałek inny zestaw odpowiedni do pory roku. Tak samo wygląda zakupiona przeze mnie książka. Zawiera 52 zestawy „dniowe” składające się ze śniadania, lunchu „na wynos”, lunchu, obiadu z przystawką i deserem. Wszystko pełne warzyw i aromatycznych przypraw, skomponowane, by nie tylko smakować, ale również cieszyć oko ferią barw.

Mój Mąż patrzył wyjątkowo krzywo na tę książkę, a gdy podążaliśmy do kasy skwitował jej zakup tak: „Skoro tylko raz w tygodniu zamierzasz nie podawać mięsa, to będę wtedy zostawał dłużej w pracy…” Później się poprawił i stwierdził, że właściwie w te dni, w które chodzi na ćwiczenia, mógłby nie jeść mięsa na obiad, bo uzupełniłby ten niedobór po treningu…

Książka pomimo przeciwności została zakupiona, a jej zakup okraszony kilkoma prychnięciami i fochem, zaś pierwsza potrawa z niej przygotowana okazała się sukcesem. Nawet mięsożerca docenił jej walory i nie ubolewał nad brakiem zwierzęcych protein. Niestety później straty wyrównał, napychając się irlandzkimi kiełbaskami…

Polecam i książkę, i potrawę, i ideę dnia bez mięsa choć raz w tygodniu. W dzieciństwie nie jedliśmy mięsa w piątki, ale niespecjalnie dobrze wspominam piątkowe posiłki. Książka The Meat Free Monday Cookbook jest pełna pomysłów, jak uczynić z postnego dnia dzień pełen pyszności, przy których schabowy wygląda jak niejadalna podeszwa buta. Przykładem niech będzie makaron po sycylijsku z kalafiorem, szafranem i orzeszkami piniowymi!

makaron z kalafiorem 2

MAKARON PO SYCYLIJSKU Z KALAFIOREM

  • 1 nieduży kalafior
  • szczypta szafranu
  • 1 cebula (u mnie czerwona)
  • 2 duże ząbki czosnku
  • 50 g rodzynków
  • 50 g orzeszków piniowych
  • 2 łyżki pasty pomidorowej
  • 2 listki laurowe
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 3 łyżki oliwy
  • 2 łyżki posiekanej świeżej natki pietruszki
  • świeżo starty parmezan
  • sól
  • świeżo zmielony pieprz
  • 400 g makaronu

Szafran zalewamy dwiema łyżkami wrzątku i odstawiamy do nasiąknięcia. Kalafior rozbieramy na małe różyczki, gotujemy w dużej ilości osolonej, wrzącej wody przez 4 minuty. Wyjmujemy kalafior łyżką cedzakową, odsączamy i odkładamy na bok, a wodę zachowujemy, by w niej ugotować makaron (odlewamy z niej 150 ml, które wlejemy do sosu).

Oliwę rozgrzewamy na dużej patelni, wrzucamy drobno posiekaną cebulę i gotujemy na średnim ogniu, aż zmięknie, ale nie zbrązowieje. Dodajemy rozgniecione ząbki czosnku i gotujemy kolejną minutę. Wrzucamy rodzynki i orzeszki piniowe, gotujemy, aż orzeszki się uprażą i nabiorą złotego koloru.

Dodajemy kalafior, wlewamy szafran wraz z wodą, w której się moczył, dodajemy pastę pomidorową, listki laurowe i zalewamy 150 ml wody, w której gotował się kalafior. Przyprawiamy i gotujemy na małym ogniu przez 5 minut. Kalafior możemy odrobinę rozgnieść drewnianą łyżką (nie jest to konieczne).

W międzyczasie gotujemy makaron w wodzie, w której gotowaliśmy kalafior (według instrukcji na opakowaniu). Odsączamy makaron (zostawiając odrobinę wody na wypadek, gdyby sos zbytnio zgęstniał). Makaron wrzucamy do sosu, dodajemy sok z cytryny i posiekaną natkę, dokładnie mieszamy. Podajemy z tartym parmezanem.

Wielki Post 2015

7 thoughts on “Makaron po sycylijsku z kalafiorem i “Bezmięsne poniedziałki”

  1. Przepis brzmi zachęcająco🙂
    A bezmięsne poniedziałki były kiedyś dawno temu (czyli w głębokim PRL-u) były taka “nową, świecką tradycją” we wszystkich tzw. zakładach zbiorowego żywienia, zamiast piątków.

    Like

    • Prawda, nie pamiętam tego, ale w książkach rzeczywiście były takie sceny, gdy dzień postny w punkcie gastronomicznym był w innym dniu tygodnia.
      Z innej beczki – mam koleżankę zakonnicę, opowiadała, że w klasztorze mają post 3 razy w tygodniu (piątek, sobota i wybrany dzień, u nich chyba była to środa).

      Like

    • Tradycyjny piątkowy post jest praktykowany w moim rodzinnym domu, ale oznacza on tylko niejedzenie mięsa, natomiast w przypadku idei “bezmięsnych poniedziałków” bardziej chodzi o promowanie wegetarianizmu jako pełnowartościowej diety, czyli bogatej m.in. w białko roślinne.

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s