Muffiny z borówkami oraz o tym, co wyrzucił ocean na naszą plażę

muffiny b 12

Sztormy, burze z błyskawicami, silnie wzburzone wody oceanu oraz potężne fale – tak wyglądał krajobraz w mojej okolicy jeszcze dwa tygodnie temu. Wichury przerywane momentami względnego spokoju, śnieg, gradobicie i kilkunastominutowe przebłyski słońca. Po takich atrakcjach warto wybrać sie na plażę, bo odpływ zostawia na piasku wyrzucone przez ocean skarby.

Koledzy ze stowarzyszenia (Grange and Armada Development Association) po sztormie zawsze monitorują plażę, by ubiec przypadkowych poszukiwaczy skarbów i zabezpieczyć podejrzanie cenne znaleziska. Tym razem również znaleźli większe i mniejsze okruchy galeonów hiszpańskiej Armady, zatopionych w pobliżu naszej plaży. Ledwo udało się wyciągnąć z wody pierwszy kawał historycznego drewna, już trzeba było gnać na ratunek kolejnemu.

10468061_10152938339339733_4351696967708622975_n

10989227_783493411732103_1799538507498365383_n

Wcale nie jest prosto ściągnąć z plaży 3-metrowy kawałek steru. Do tego jeszcze trzeba uważać, by go nie uszkodzić, a warunki pogodowe były raczej kiepskie. Zbierało się na kolejną burzę, która miała przynieść kolejne znaleziska. W sumie znaleziono 3 spore części oraz kilka mniejszych odłamków. Dokładając do tego znalezioną pół roku temu połowę steru oraz kilka pomniejszych elemntów, można śmiało powiedzieć, że w ciągu niespełna dwóch lat ocean wyrzucił na brzeg Streedagh więcej niż przez ostatnie 40 lat.

Nie dziwi więc nikogo, że archeolodzy z różnych części Irlandii spieszą do nas, a dodatkowo planowane jest zejście pod wodę w celu ocenienia stanu wraków. Są obawy, że sztormy mogły dokonać większych zniszczeń niż się spodziewamy.

Pozytywnym skutkiem jest zwiększone zainteresowanie lokalną historią i zaangażowanie naszej społeczności w pomoc przy transporcie morskich skarbów. O całej sprawie możecie przeczytać w serwisach Irish Times i Irish Examiner.

Zaś specjalnie dla wszystkich Pań, z okazji naszego wspólnego święta płci pięknej, muffiny z borówkami amerykańskimi. Proste, szybkie w przygotowaniu, doskonałe na drugie śniadanie lub podwieczorek. Smaczne, nie tak słodkie jak ciasta, w poręcznym rozmiarze – słowem idealne. Słonecznego Dnia Kobiet!

muffiny b 11

MUFFINY Z  BORÓWKAMI

(wg Grandma’s Special Recipes)

  • 375 g mąki
  • 1 łyżka proszku do pieczenia
  • 165 g brązowego cukru trzcinowego
  • 125 g płynnego masła
  • 2 jajka
  • 250 ml mleka
  • 185 g świeżych borówek amerykańskich

Piekarnik nagrzewamy do 180°C. 12-dołkową formę na muffiny natłuszczamy odrobiną oleju (lub masła).

Mąkę przesiewamy wraz z proszkiem do pieczenia do większej miski. Dosypujemy cukier i wszystko mieszamy. Robimy dołek, do którego wlejemy pozostałe składniki.

Do mniejszej miski wbijamy jajka i je rozkłócamy. Dolewamy mleko, rozpuszczone masło i wszystko razem mieszamy. Przelewamy do miski z mąką. Mieszamy niezbyt długo, mikstura powinna wyglądać dość niechlujnie. Dodajemy umyte i odsączone borówki, mieszamy z ciastem.

Ciastem napełniamy dołki formy, wstawiamy do nagrzanego piekarnika na ok. 20 minut. Wyjmujemy, gdy nabiorą złotobrązowej barwy, odstawiamy na ok. 10 minut. Przestudzone wyjmujemy z formy i odkładamy na kratkę, by zupełnie wystygły.

9 thoughts on “Muffiny z borówkami oraz o tym, co wyrzucił ocean na naszą plażę

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s