Zimowa zupa z brukwi i czarnej fasoli

zupa z brukwi 2

Brukiew jest warzywem niemalże zapomnianym w Polsce. Jeśli komuś się z czymkolwiek kojarzy, to będzie to raczej pasza dla zwierząt, a nie pożywienie dla ludzi. W Irlandii jest to bardzo popularne zimowe warzywo sprzedawane pod dwoma nazwami: turnip i swede. Turnip oznacza rzepę, ale nazwa ta jest również używana dla określenia brukwi, natomiast swede jednoznacznie wskazuje brukiew.

Ta druga nazwa kryje w sobie historię warzywa. Przybyło ono na wyspę w XVIII stuleciu z dalekiej Północy. Może z Rosji, a może ze Szwecji. Nazwę dostało właśnie ze względu na swe “szwedzkie” korzenie – Swedish turnip, w skrócie swede.

Trudno powiedzieć, kiedy w Irlandii brukiew stała się popularna. Przypuszcza się, że trafiła do Irlandii jako pasza, a w czasie Wielkiego Głodu rozprowadzono jej nasiona z przeznaczeniem dla konsumpcji przez ludzi. Prawdopodobnie właśnie wtedy powstały brukwiowe wariacje popularnych dań ziemniaczanych. Dzisiaj kojarzona jest z pożywnym, wiejskim posiłkiem, zaś farmerzy zapewniają, że najlepsza jest zbierana po pierwszych przymrozkach.

Przymrozki w Irlandii zazwyczaj są pierwsze i ostatnie, czyli prawdziwa zima jest u nas rarytasem. Gdy w ubiegłym tygodniu spadł śnieg, który w górach utrzymuje się do dzisiaj (Benbulben wygląda wspaniale w śnieżnej szacie), najwięcej radości miały dzieci. Dla kierowców była to istna szkoła przetrwania. Mało kto słyszał tutaj o zimowych oponach, a tym bardziej o odśnieżaniu. Może to zabrzmieć nieprawdopodobnie, ale wielu Irlandczyków nie wie, jak zabrać się do odśnieżania samochodu. Pieszym również nie było łatwo. Moje zimowe buty mają zupełnie gładką podeszwę, za to w naszym lokalnym sklepie w ofercie znalazły się “łańcuchy na buty” – rodzaj gumowych opasek nabijanych ćwiekami.

Do ataku zimy doszedł nam sztorm. Meteorolodzy ochrzcili go imieniem Rachel, a departament edukacji zalecił zamknięcie szkół. Szkołę Króliczki zamknięto tylko na jeden dzień, w innych rejonach były nieczynne dłużej. Nadal jest chłodno, a wszechobecna wilgoć i wiatry potęgują odczuwanie zimna. Takie dni spędza się przy buzującej ogniem kozie, z gorącą zupą i termoforem, z tulącym się do boku dzieckiem zasłuchanym w zimowe opowieści.

zupa z brukwi

ZIMOWA ZUPA Z BRUKWI

(przepis inspirowany propozycją “Good Food Magazine”, grudzień 2006)

  • 1 łyżka oliwy
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 brukiew
  • 4 marchewki
  • 3 gałązki tymianku
  • 850 ml bulionu warzywnego
  • 500 ml mleka
  • 2 puszki czarnej fasoli w niesolonej wodzie (410 g każda)
  • sól, pieprz

Marchewki i brukiew myjemy, obieramy i kroimy w kostkę. Czosnek obieramy i rozgniatamy. Oliwę rozgrzewamy w dużym rondlu, dodajemy czosnek, który gotujemy, aż zmięknię, ale nie zbrązowieje.

Dodajemy brukiew, marchewki i listki otarte z dwóch gałązek tymianku. Wlewamy bulion oraz mleko, zagotowujemy, zmniejszamy ogień i gotujemy przez 15 minut.

1/3 zupy przekładamy do malaksera, miksujemy na gładko, przelewamy do zupy. Dodajemy wypłukaną i odsączoną fasolę, doprawiamy do smaku i stawiamy na kuchence, by zupa się zagrzała. Podajemy przybraną pozostałym tymiankiem.

Zimowy Obiad

18 thoughts on “Zimowa zupa z brukwi i czarnej fasoli

  1. Wygląda cudownie, aż chce się spróbować,
    nigdy nie robiłam🙂 ale zostałam zachęconabo właśnie szukałam jakiejś lekkiej zupki🙂

    pozdrawiam i zapraszam do mnie

    Like

  2. U mnie to samo ,w górach leży trochę śniegu ,w mieście niestety nie spadł .Gdyb tak się jednak stało ,szkoły zostały by zamknięte i drogi wyjazdowe z miasta również ,bo niebezpiecznie i co z tym począć .Dziki świat i dziwne podejście do śniegu .Zupa pyszna.

    Like

    • W Sligo kilka stłuczek z powodu śniegu było. Jednak trzeba umieć jeździć po śniegu, ale u nas nie ma kiedy się tego nauczyć. Lekcje odśnieżania samochodu też by się przydały. Widziałam, jak pani spłynął śnieg z górnej części szyby i straciła widoczność, a wystraczyło odśnieżyć całą szybę, nie tylko 20 cm na wysokości wzroku.
      Śnieg czasami lepiej podziwiać z daleka🙂

      Like

  3. Brukiew jest bardzo popularna na Kaszubach. Tradycyjnie jadana jest tu w sezonie jesiennym zupa brukwianka na gęsinie. Ja sama wolę ją jednak smażoną na masełku z marchewką i selerem z dodatkiem sosu musztardowego. Mniam!😀

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s