Sos bosmański oraz smutna historia zakochanych kawek

sos bosmański 1Wszelkie dokumenty opisujące naszą wieś, podkreślają z odpowiednią starannością istotną funkcję krajobrazową pełnioną przez szpaler starych drzew ciągnący się wzdłuż rzeki, która przebiega przez nasz wioskowy “park”. Spora część tego drzewostanu graniczy z moim podwórkiem. Dzięki temu szczególnemu usytuowaniu mieszkam po sąsiedzku z kolonią gawronów i kawek. Gawrony zajmują najwyższe piętra, czyli korony drzew, natomiast kawki poukrywały się we wszelkich dziuplach.

Pewna para kawek upatrzyła sobie jednak chatkę starszej damy na swój przyszły dom. Początkowym zamysłem zakochanej pary było osiedlenie się pod daszkiem przykrywającym malutkie pomieszczenie kryjące w swym wnętrzu piece olejowe. Niestety niziutka przybudówka nie sprzyjała schadzkom i kawki szybko zostały wypatrzone przez właścicielkę domostwa.

Przyjechali więc panowie robotnicy w liczbie dwóch, z werwą zabrali się do pracy i w ciągu kilku dni zabezpieczyli dach przybudówki oraz przy okazji wszelkie potencjalne miejsca ustronne przy frontowej ścianie domu. Chatka starszej damy zyskała nowe błyszczące, plastikowe obramowanie, a kawki musiały przemyśleć swoje romansowe zamiary.

Miłość, jak powszechnie wiadomo, przywodzi do szaleństwa i zakochana para dojrzawszy zachęcają szparę przy tylnej ścianie domu, postanowiła tamże założyć gniazdo. Muszę przyznać, że sprytnie się do tego zabrały, bo dopiero dwa dni temu dostrzegłam, że znikają pod dachem, a nie za węgłem… Niestety nie tylko ja to dostrzegłam…

Dziś zaalarmowało mnie niezwyczajne pitu-litu zza okna… Ptacury z drzewa na drzewo, z gniazda do gniazda przekazywały sobie informację o powrocie panów od plastiku. Porządna to firma, mało mówią, dużo robią. Po lunchu pozostała część chatki lśniła świeżutkimi rynnami, zaś biedne kawki zadzierały głowy przycupnięte na dachu werandy i tęsknie spoglądały w miejsce, gdzie jeszcze wczoraj wiły sobie gniazdko…

Smutna historia o trudnej miłości, gdy biedakom zawsze wiatr w oczy, nieprawdaż? Nie znam się na obyczajach kawek, ale mam nadzieję, że nie zdążyły jeszcze złożyć jaj i że uda im się znaleźć nowe, bezpieczne miejsce na gniazdo. Nie jestem pewna, czy dama z mojej historii miała jakiekolwiek pojęcie o swych dzikich lokatorach, czy jedynie miała dość cieknących rynien i sypiących się okapów. Dodam jeszcze, że w Irlandii kawki znajdują się na tak zwanej zielonej liście, co znaczy, że nie są objęte ochroną gatunkową, gdyż ich populacja jest bardzo liczna.

Z lodówki już zniknęły wszystkie świąteczne przysmaki, tylko tutaj nie zdążyły zaistnieć. Dziś w cyklu wielkanocnych wspomnień kulinarnych sos zwany bosmańskim, idealny dodatek do jajek. Sos taki robiła Moja Mama, a teraz robię ja. Tylko raz w roku, specjalnie na wielkanoc, choć oczywiście można go zrobić bez okazji.

sos bosmański 2sos bosmański 3

SOS BOSMAŃSKI DO JAJ

  • szklanka gęstej śmietany
  • 150 g wędzonego łososia
  • 100 g sera (u mnie wędzony cheddar)
  • kopiasta łyżka posiekanego koperku
  • sól
  • świeżo zmielony pieprz

1. Ser ścieramy na trace o drobnych oczkach, mieszamy ze śmietaną i koperkiem. Doprawiamy solą i pieprzem.

2. Wędzonego łososia kroimy bardzo drobno, dodajemy do masy serowej i dokładnie mieszamy. Podajemy do jaj.

3 thoughts on “Sos bosmański oraz smutna historia zakochanych kawek

  1. To bardzo szacownie wyglądający sos. Co do kawek, to statystycznie patrząc, taki ciąg porażek powinien tylko wzmocnić ich miłość. Gdyby wszystko poszło jak z płatka, pani kawkowa wkrótce miałaby w głowie tylko sześć jajek, a pan kawka zacząłby rzucać tęskne spojrzenia poza swoje gniazdo, gdzie ktoś okazałby mu odrobinę zainteresowania, ćwierkając (kawkując?) jakie ma błyszczące piórko, i jak ładnie potrafi naprawić cieknący kran.

    Like

  2. Pingback: Na szybko: Tortelloni z łososiowym sosem | U stóp Benbulbena

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s