Zimowa parzybroda

parzybroda 1Uświadomiłam sobie dzisiaj, dlaczego lubię, gdy szczeka psina mojego sąsiada. Właśnie dziś, siedząc przed ekranem komputera, odpisując na Wasze komentarze, popijając herbatę i ciesząc się, że przestało padać… Szczekanie tego psiaka przypomina mi wyjazdy w Beskidy, gdzie za niemal każdym płotem czaił się szczekający stróż domostwa. W spokojnych górskich miejscowościach i szczekanie było wyjątkowo głośne, a nawet powiedziałabym charakterystyczne. Psy szczekające gwarą? Dlaczego nie?! Mnie się taki koncept podoba.

DSC_0702DSC_0701DSC_0620DSC_0847

Podoba mi się też nazwa zupy z kapusty – parzybroda. Z taką nazwą spotkałam się kilkakrotnie. Wygląda więc na to, że znana jest od Śląska po Wielkopolskę. Najczęściej stykałam się ze stwierdzeniem, że to danie wielkopolskie, ale w Śląskiej kucharce doskonałej też znajduje się przepis na jedną z jej wersji.

Skąd taka nazwa trudno jednoznacznie wskazać. Przeczytałam gdzieś dawno temu, że niegdyś gospodynie nie miały czasu na drobne szatkowanie kapusty i zwisające potem z łyżki pasma kapuchy parzyły brodę biesiadnikom.

Zupa ma wiele odmian – jest piątkowa postna i niedzielna z kiełbasą lub mięsem. Jest wiosenna zupa z młodej kapusty lub z kapusty włoskiej. Zagęszczaną mąką gospodynie gotowały w czasie żniw, gdy pracy w polu było tyle, że nie starczało czasu na stanie przy garach. Jest też zimowa parzybroda, bo kapusta była niegdyś jednym z najważniejszych warzyw w kuchni, a w wielu domach jest nim nadal.

parzybroda 2ZIMOWA PARZYBRODA

  • 350 g ziemniaków
  • ½ główki kapusty
  • cebula
  • 2 marchewki
  • pasternak
  • 400 g kiełbasy
  • łyżka oliwy
  • 1 ½ litra rosołu
  • sól, pieprz, natka pietruszki

1. Ziemniaki myjemy, obieramy i kroimy w grubą kostkę. Kapustę szatkujemy ręcznie lub używając malaksera. Marchew i pasternak obieramy, drobno kroimy lub ścieramy na tarce. Ziemniaki, kapustę, marchewkę i pasternak wkładamy do garnka, zalewamy gorącym rosołem i gotujemy ok. 20 minut.

2. Cebulę obieramy i kroimy w kostkę. Kiełbasę kroimy w plasterki lub półplasterki. Na patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy cebulę oraz kiełbasę i wszystko podsmażamy. Cebulę i kiełbasę dodajemy do zupy, a na patelnię wlewamy odrobinę wody, stawiamy na palniku i używając drewnianej łyżki “odklejamy” przywarty do patelni tłuszcz. Wlewamy powstały smak do garnka z zupą. Zupę jeszcze chwilę gotujemy.

3. Przed podaniem sprawdzamy smak, doprawiamy solą i pieprzem. Rozlewamy na talerze i posypać natką.

Kulinarna podróż po Polsce

23 thoughts on “Zimowa parzybroda

  1. Moja babcia mówiła na tą doskonałą zupę “parzycha”, więc masz jeszcze jedną lokalną nazwę z pogranicza Wielkopolski i Kujaw. Czasem słyszę “kapuśniak ze słodkiej kapusty”, ale to tylko nie znający się na rzeczy profani mogą tak mówić🙂
    Aha, babcia zaciągała zasmażką z mąki i cebuli.

    Like

  2. ooo zjadłabym…🙂 uwielbiam to uczucie – gdy wracam przemoczona do domu. gorąca herbata i zupa smakują wtedy tak wyjątkowo.. a kapuśniak z poprzedniego przepisu przypomniał mi dzieciństwo, bo moja mama robi prawie identyczny (jedyna różnica jest taka, że gotuje wywar na żeberkach lub kości ze schabu). w Czechach natomiast mamy “zelnacku” – czyli zupę z kapustą kiszoną, kiełbaską, papryką mieloną – zagęszczaną zasmażką z cebulką (koniecznie na smalcu). pozdrawiam ze słonecznej Pragi!

    Like

  3. Oj, pamiętam tę zupę z odwiedzin u babci. Też nazywano ją parzybroda, więc to chyba nazwa ogólnopolska, bo babcia z południa małopolski. A co do szablonu – faktycznie też mi u ciebie “jak w domu” – ciekawe uczucie🙂

    Like

  4. Po pierwsze, pies w dziurze w murze cudo. Po drugie, właśnie się miałam porozglądać za jakimś przepisem na zupę z kapusty (u mnie też mówią kapuśniak), będzie jak znalazł. Bez kiełbachy, bo wege, ale myślę, że też będzie pyszna.

    Like

  5. Hmm..parzybroda… Mieszkam na G. Ślasku, ale nie ejstem aż tak “regionalna” i kapuśniak u mnie w domu to kapusniak. Natomiast przybrodą nazywano danie skąłdające sie z gotowanej kapusty, gotowanych ziemniaków i zasmażki. Ukochane danie dziecinstwa. Gotujesz ziemniaki, kapustę kiszoną (osobno) Z ziemniaków odlewasz wodę, gnieciesz je, do tego dodajesz odcedzoną kapustę kiszona ugotowaną. Mieszasz. Przugotowujesz zasmazkę (dobrze zrobic ja na wędzonym boczku), dodajesz do ziemniaków i kapusty, mieszasz, aby połaczyło się w jedno. Jedzenie pychotka, gdy dodasz do tego albo pieczone zeberka, albo mielone kotlety.
    Koło Gospodyn ze wsi Ornontowice tę swoją kapustę umiesciły na Liscie Ślaskich Smaków.
    A ja zapraszam do mnie:
    http://otymoowymitamtym.blogspot.com/

    Like

    • Pochodzę z Katowic i właśnie zupa z kapusty to była parzybroda. Słyszałam, że parzybrodą określa się potrawkę z kapusty od koleżanki z kielecczyzny. Mnie ziemniaki z kapustą nie przekonują. Tak samo wzdrygam się na myśl o tłuczonych ziemniakach podanych do bigosu. Każdemu smakuje co innego, więc wierzę, że to może być czyjeś ulubione danie. Pozdrawiam!

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s