W choince do domu wszedł las…

xmas 10Muszę się przyznać, że wyjątkowo trudno złapać mi świąteczy nastrój w tym roku. Nie udzieliła mi się przedświąteczna gorączka, nie czuję tego radosnego podekscytowania, zapomniałam nawet o adwentowym kalendarzu dla dziecka… Trochę mi żal, bo chyba po prostu okrzepłam i przygotowania do wigilijnej kolacji przestały stanowić dla mnie wyzwanie logistyczne. Z logistyką uporały się też wszystkie trzy polskie sklepy w Sligo i świeży karp jest dostępny prosto z lodówki, bez zapisów i przedpłat.

Pierwszym świątęcznym sygnałem są kartki bożonarodzeniowe. Poczta irlandzka co roku reklamuje karnety ze znaczkami hasłem: “Chwila, w której wysyłasz kartki, jest Świętami”. Pod tym względem jestem tradycjonalistką i sprawia mi dużą przyjemność wysyłanie życzeń i ich otrzymywanie. Listonosz ma tyle pracy, że w ostatnich dniach przyjeżdża 3 godziny później niż zazwyczaj…

xmas 1W mojej wsi domostwa dekoruje się 12 dni przed świętami; Mąż zrobił mi niespodziankę i sam, bez przypominania, zakupił piękną choinkę, przez przypadek dostosowując się do tego terminu, więc została ustawiona według lokalnego kalendarza przygotowań bożonarodzeniowych.

xmas 11

Oczywiście Króliczka pomagała w wieszaniu bombek, a najbardziej ucieszyłyśmy się po odkryciu, że jej ubiegłoroczne dzieło przetrwało i nadawało się do ponownego użycia. Dziełem tym są łańcuchy choinkowe zrobione z makaronu…

W ubiegłym roku Króliczka sporo chorowała w listopadzie i grudniu. Nie chodząc do przedszkola, okropnie nudziła się w domu i moim zadaniem było ją czymś zająć. Zrealizowałam więc jeszcze jedno moje marzenie z dzieciństwa i zrobiłyśmy łańcuchy na choinkę z makaronu. Pamiętam kolorowe bransoletki z różnych makaronów z pewnej książki, którą miałam jako dziecko. Natomiast nie pamiętam, dlaczego moja Mama nie pozwoliła nam ich zrobić. Cóż, nawet Mój Kreatywny Mąż był bardzo sceptyczny wobec tego pomysłu i do samego końca nie wierzył w jego powodzenie. Końcowy efekt bardzo go zaskoczył!

xmas 12xmas 13??????????Zrobienie łańcuchów jest bardzo proste. Potrzebny jest makaron, przez który można przewlec sznurek (u nas były rurki), sznurek i farby (my użyłyśmy złotej, srebrnej i miedzianej, ale kolory najlepiej dobrać do bombek). Ważne, żeby farby były dobrze kryjące. Makaron należy pomalować (najpierw z jednej strony, a gdy wyschnie z drugiej), po wyschnięciu nawlekać na odpowiednio długi sznurek, na końcach sznurka zawiązać spore pętelki i powiesić na choince. Małe, cierpliwe paluszki bardzo ułatwiają pracę!

xmas 6xmas 8xmas 7xmas 5xmas 9Nie tylko makaronowe ozdoby są zrealizowanym marzeniem z dzieciństwa. Również pachnąca, prawdziwa choinka była czymś bardzo pożądanym. Cieszę się, że tradycja zielonego drzewka weszła na stałe do naszych rodzinnych obyczajów. W pierwsze Boże Narodzenie w Irlandii spełniłam jeszcze jedno pragnienie lat młodzieńczych. Zielona girlanda na poręczy schodów. Zobaczyłam taką jako dziecko na zdjęciu w kolorowym magazynie i zawsze chciałam mieć… poręcz; schody na piętro i poręcz, by obwiązać ją zielonymi gałązkami…

xmas 2xmas 4xmas 3Moje marzenia się spełniły, czas bym zadbała o zrealizowanie marzeń innych. Moja Króliczka marzy o zestawie małego kucharza… Przyjemnie być świętym Mikołajem!

6 thoughts on “W choince do domu wszedł las…

  1. Bardzo pomysłowy ten makaronowy łańcuch, a prezentuje się znakomicie.🙂 Święta to idealny czas na spełnianie marzeń, miło popatrzeć jak udało się zrealizować Twoje🙂

    Like

  2. Pięknie jest realizować swoje marzenia z dzieciństwa. O girlandzie zdobiącej schody nie marzyłam, ale o żywej choince tak. Raduję się nią od wczoraj. Niesamowite, jak taka mała rzecz potrafi człowieka ucieszyć!

    Marzy mi się jeszcze trochę białego puchu na święta. Wczoraj jak się obudziłam, wszędzie było biało, jest więc nadzieja, że za parę dni też tak będzie. Tylko ten wiatr… Wichura znów do nas powróciła. Oby tylko nie było już żadnych śmiertelnych ofiar.

    Pozdrawiam serdecznie.

    Like

    • Cieszę się, że się cieszysz swoją choinką! Też się cieszę moją, siadam koło niej z książką, kocem i herbatą i próbuję zapomnieć o wichurze z gradobiciem za oknem. Wczoraj u nas też było widać śnieg, co prawda tylko Benbulben przysypało, ale zawsze to niesamowite wrażenie! Pozdrawiam serdecznie, światecznie i życzę więcej białego puchu!

      Like

  3. Fajne te łańcuchy z makaronu, jak byłam mała nie robiłam takich, z kawałków kolorowego papieru spiętych w pierścienie zahaczające jeden o drugi tak, i ze słomek ze słomy (pamięta ktoś jeszcze takie? były idealne do pieczenia, wsadzało się taką w makowiec po środku i nie pękał), pociętych na małe kawałki. Z makaronu muszę wprowadzić, ale to już za rok.
    Ja też tylko żywe choinki uznaję.
    Podoba mi się Twój wystrój🙂

    Like

    • Kasiu! Pamiętam łańcuchy papierowe – robiłam takie w przedszkolu i później w szkole podstawowej. Takie ze słomy widziałam, ale w moim rodzinnym mieście łatwiej było o papier kolorowy niż o słomę😉
      Miło mi, że podobają Ci się dekoracje!
      Pozdrawiam!

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s