O zupie pieczarkowej i torturach

pieczarkowa 3Wczoraj czekając w poczekalni u dentysty, kończyłam czytać Mistrzynię sztuki śmierci. Książka – jak na czytadło – całkiem, całkiem… Kryminalna historia żywcem przeniesiona z telewizyjnych wiadomości i wepchnięta w realia średniowiecznej Anglii czasów Henryka II. Karty powieści wypełniają barwne postaci, bogate uczty, rozsądek walczący z zabobonem, zamki, klasztory, cmentarze, niesnaski na tle religijnym, konflikt między interesami państwa i kościoła, wielka miłość, choroby i ogromne cierpienie, niezawinione śmierci, obłęd, fanatyzm i tortury…

Autorka nie oszczędza czytelnika i epatuje brutalnością, zaś z martwych ciał uczyniła istotnych bohaterów powieści, opowiadających tytułowej mistrzyni swoje losy… Co wraźliwsi odbiorcy mogą być wytrąceni z równowagi po lekturze. Mnie również nieco przygniotły mroki tej książki i niefortunnie się stało, że czytałam ją przed “torturami” na fotelu dentystycznym.

Gdy czekałam, aż znieczulenie zacznie działać, zamiast otworzyć kindle’a ponownie, sięgnęłam po książkę z półki w poczekalni. Poczekalnie u mojego dentysty wyglądają jak bawialnie – miękkie kanapy, obite aksamitem fotele, puszyste poduszki, przytłumione swiatło lamp, stare książki na półce…  Złapałam więc podniszczoną książkę o irlandzkich zamkach. A tam sekretne izby, lochy, otwory w podłodze służące do podglądania, tajne korytarze…

Za dużo tego, a wiertełko dopiero miało mnie połaskotać… Szczegóły pozostawię dla siebie, a tymczasem zupa z polnych pieczarek… Zmodyfikowana wersja przepisu z Grandma’s Special Recipes. Zupa skromna, zupa prosta, czyżby średniowieczna?

pieczarkowa 1

ZUPA Z PIECZAREK ŁĄKOWYCH

  • 500 g pieczarek łąkowych
  • 50 g masła
  • 4 zielone cebulki
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 łyżka świeżego oregano
  • 2 łyżeczki mąki
  • 1 litr wywaru mięsnego lub warzywnego (u mnie wywar z porcji rosołowej i warzyw)
  • 250 ml śmietany
  • sól i biały pieprz

pieczarkowa 21. Pieczarki dokładnie czyścimy, odcinamy nóżki, kapelusze zaś kroimy w paski. Zieloną cebulkę, czosnek i oregano drobno kroimy. W rondlu z grubym dnem rozpuszczamy masło i dodajemy czosnek, zieloną cebulkę oraz oregano. Gotujemy ok. 1 minuty, aż czosnek się zrumieni. Dodajemy grzyby oraz pół łyżeczki soli oraz pół łyżeczki białego pieprzu. (Jeżeli wywar, którego zamierzamy użyć jest bardzo słony, nie dodajemy soli do grzybów). Gotujemy wszystko ok. 4 minut, aż grzyby zmiękną. Dodejmy mąkę i gotujemy jeszcze minutę.

2. Zdejmujemy rondel z pieca i wlewamy wywar, cały czas mieszając. Stawaimy na piecu i zagotowujemy. Zmiejszamy następnie temperaturę i gotujemy kilka minut, mieszając od czasu do czasu.

3. Zdejmujemy ponownie z pieca, wlewamy śmietanę, dokładnie mieszamy i stawiamy na małym ogniu. Podgrzewamy, ale nie dopuszczamy do zagotowania. Przed wydaniem doprawiamy solą i białym pieprzem, ewentualnie dekorujemy swieżymi ziołami.

4 thoughts on “O zupie pieczarkowej i torturach

  1. O ,jaka pyszna zupa!.Dentysta ,mała poczekalnia,3 gazety z przed trzech miesięcy ,4 krzesełka ,sztuczny kwiatek,mało zachęcające,ale to standard w moim miasteczku.Na plus,że moja córka nie chce iść do innego ,są po imieniu i śpiewa piosenki na fotelu ,kiedy musi czekać ,bo obok w pokoju on zaczyna kolejną osobę.

    Like

  2. Oj… Ja dentysty boję się wręcz panicznie… Takie historie przed dentystycznym fotelem by mnie chyba do omdlenia doprowadziły😉
    A zupka wygląda bardzo smacznie🙂

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s