Nim truskawka z koszyka w placek się zamieni

placek z truskawkami 1Irlandczycy są bardzo dumni ze swoich truskawek. Jest to jedna z tych rzeczy, których przeciętny Polak mieszkający na zielonej wyspie nie potrafi zrozumieć…

Truskawki są dostępne w sklepach przez cały rok, bo importowanych owoców nie brakuje. Irlandzkie pojawiają się w sezonie i wypierają te z importu. Pudełka takich truskawek są zawsze dodatkowo oznakowane, by z daleka było wiadomo, że dojrzewały w irlandzkim słońcu. Poza tym przy drogach wyrastają charakterystyczne metalowe budki z kartonowym banerem informującym, że budka oferuje na sprzedaż słynne truskawki z Wexford. Sklepowe, pudełkowe owoce są najczęściej niedojrzałe, bezbarwne, mało soczyste i zupełnie pozbawione smaku. Te z budki zazwyczaj mają odpowiedni kolor i są dojrzałe, w smaku są całkiem przyzwoite ale “żadne rewelero”  – jak ma w zwyczaju mawiać mój mąż.

Przy irlandzkich truskawkach nasi rodacy najczęściej snują długie wspominkowe dysputy, gdzie każdy jadł najlepsze truskawki w dzieciństwie. Z rozmarzeniem wspomniany zostaje sąsiad, który wprawdzie gonił z kijem, ale w ogródku miał pyszne truskawki, pełny wzruszeń przypomniany jest obraz babci, która do truskawek dawała wielką łychę słodkiej śmietany i już nie bolało rozbite kolano, pani ze straganu doczekuje się poematu na swój temat, bo zawsze wpychała garść pysznych truskawek w umorusane ręce dzieciaków plątajacych się miedzy matczynymi nogami… Ach, to były czasy…

Tymczasem namiastkę polskiej żywności nabywamy w jednym z trzech polskich sklepów w Sligo. Niestety czas wakacyjny nie jest dobry dla stałych klientów. Mężowi kolejny raz frankfurterki wykupili niemieccy turyści… Tym razem fala goryczy się przelała i biedna sprzedawczyni usłyszała sporo wymówek, bo to istny skandal, by niemiecki turysta na irlandzkiej wyspie ograbiał Polaków ze słusznie im należnych kiełbas i kiełbasek!

I wtedy stało się coś, czego się nikt nie spodziewał… Spod lady wyłonił się koszyk truskawek prosto z Polski. Czerwonych, soczystych choć zmęczonych długą podróżą.  I już frankfurterki nie były ważne, pierwszy czerwony owoc w ustach przypomniał dzieciństwo, wakacje, niczym nieskrępowaną radość…

Spora część trafiła do placka drożdżowego upieczonego według przepisu Małgosi.

placek z truskawkami 5

PLACEK DROŻDŻOWY Z TRUSKAWKAMI, SKÓRKĄ CYTRYNOWĄ I KARDAMONEM

  • 400g przesianej mąki
  • 150 ml mleka
  • 7g suchych drożdży
  • 100g cukru
  • 2 duże jaja
  • skórka otarta z 1 dużej cytryny
  • ćwierć łyżeczki mielonego kardamonu
  • szczypta soli
  • 200g masła w temperaturze pokojowej
  • ok. 400g truskawek
  • cukier puder do oprószenia ciasta

Suche drożdże rozprowadzić w 6 łyżeczkach lekko podgrzanego mleka z łyżeczką cukru i łyżeczką mąki (składniki odejmować z ogólnej puli), wymieszać i pozostawić na kilkanaście minut do wyrośnięcia.
Jaja roztrzepać z cukrem i solą. Dodać pozostałą mąkę, drożdżowy rozczyn, pozostałe mleko, kardamon i drobno utartą skórkę z cytryny. Połączyć wszystkie składniki. W trakcie zagniatania dodać masło. Zagniatać aż do uzyskania gładkiego ciasta. Ciasto powinno być miękkie i dość klejące.
Włożyć ciasto do miski, przykryć ściereczką i pozostawić do wyrośnięcia na ok. 1,5 godz.
Prostokątną foremkę (25×35 cm) wyłóżyć papierem do pieczenia.
Do formy wyłożyć ciasto. Zostawić do ponownego wyrośnięcia na ok. 1 godz.
Na wierzchu ułożyć umyte i osuszone truskawki, duże należy wpier pokroić na połówki.
Wstawić do nagrzanego do 180st. C piekarnika. Piec ok. 25 min.
Przed wyjęciem z piekarnika sprawdzić czy patyczek włożony w środek ciasta wychodzi suchy.
Przed podaniem posypać cukrem pudrem.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s