Celtic Fringe Festival w Grange

Przyszedł czas na zasłużony odpoczynek. Jeszcze w okolicznych pubach rozbrzmiewają pożegnalne dźwięki muzyki, jeszcze słońce odbija swoje ostatnie płomienie, nim skryje się za oceanem, jeszcze ostatni raz żywiołowe rytmy hiszpańskie zaplątają się w tańcu z irlandzkim jigiem.  Trzeci Celtic Fringe Festival w Grange dobiega końca.

Jeszcze w piątek nie mogłam się zdecydować, co wybrać z programu festiwalu dla siebie, kiedy dzwonek do drzwi rozwiał wszystkie wątpliwości. Dostałam niespodziewanie prezent od jednego ze sponsorów festiwalu, który oddał mi swoją wejściówkę na wszystkie występy. Moja radość była ogromna, nie mogłam przepuścić takiej okazji!

lola show 2Piątkowy wieczór zapowiadał się więcej niż dobrze. Z niecierpliwością czekałam na przedstawienie oparte na biografii Loli Montez, która przyszła na świat właśnie w naszej wsi. Barwne życie tej “niegrzecznej dziewczynki” już samo w sobie jest intrygujące, ale ubrane w klimat burleski z elementami kabaretu, zagrane przez utalentowanych aktorów, zaśpiewane z ogromną energią dało efekt absolutnie porywający. Proszę Państwa, Lola Montez wróciła do domu!

Drugą część wieczoru wypełniły rytmy flamenco. Wspaniały pokaz tańca dała Mercedes García López, pochodząca z Kadyksu a na stałe mieszkająca w Grenadzie artystka. Na scenie towarzyszył jej John Walsh, jeden z najlepszych irlandzkich gitarzystów flamenco. Fascynujący pokaz zebrał ogromne owacje, a wędrując do pubu, by dalej świętować przy muzyce i Guinnessie, nadal słyszałam w głowie wibrujące flamenco.

flamenco workshops 1Pomimo niewyspania, deszczu i wietrzyska raniutko zjawiłam się na warsztatach flamenco, ciagnąc za sobą moje 4-letnie ciekawskie dziecko. Mercedes i John po swym występie poprzedniej nocy zawitali wraz ze swą publicznością do pubu i w ten dżdżysty ranek próbowali obudzić się mocną kawą. Z warsztatów wyniosłam znajomość struktury flamenco oraz nauczyłam się odpowiednio układać dłonie, by pasowały do siebie jak pokrywka do pudełka i podczas uderzania tłoczyły powietrze tak, by wydobyć głęboki dźwięk. Tupanie i “palmas” podobało się także córce, bo które dziecko nie lubi bezkarnie robić hałasu.

grange playersW sobotni wieczór jako pierwsi wystąpili aktorzy-amatorzy z naszej lokalnej grupy teatralnej z przedstawieniem “Francisco de Cuellar, Hero!”. Sztuka czytana, zbyt poważna, niestety nie okazała się udana, chociaż przybliżyła tragiczną historię Hiszpańskiej Armady, której trzy statki w 1588 roku rozbiły się i zatonęły w czasie sztormu na naszym wybrzeżu.

the troubador mulesPo przerwie scenę opanowały południowe rytmy w wykonaniu The Troubador Mules. Artyści porwali publiczność od pierwszej pizzici, by wraz z każdym kolejnym utworem podnosić temperaturę na widowni. Kolejne piosenki były poprzedzane gawędami z dowcipnymi dialogami toczącymi się między artystami,  którzy okazali się również multiinstrumentalistami, wykonującymi utwory z pasją, energią i entuzjazmem udzielającym się publiczności. Przy ostatnich numerach krzesła powędrowały do kąta, a widowania oszalała w spontanicznym tańcu. Aż żal było wracać do domu!

Festiwalowa niedziela to rodzinne święto z atrakcjami dla dzieci, z hiszpańskim jedzeniem serwowanym na ulicy, z przedstawieniami, muzyką i rzecznym wyścigiem gumowych kaczek. To okazja do spotkania znajomych i sąsiadów, do wspólnej zabawy, do dzielenia się radością.

Zapada już noc, czas powiedzieć dobranoc, do zobaczenia za rok!

3 thoughts on “Celtic Fringe Festival w Grange

  1. Pingback: The Armada sand boats building festival | U stóp Benbulbena

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s